Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

121514 miejsce

Drogi szefie, jeszcze mnie popamiętasz!

Sposobów na wyrównanie rachunków z byłym szefem może być wiele. To nie pracownicy boją się szefów. Teraz pracodawcy muszą uważać na swoich byłych podwładnych.

Im bardziej niezwykła zemsta, tym skuteczniejsza. Odchodząc z pracy zabieramy ze sobą bardzo groźną broń - wiedzę. Użycie jej może pogrążyć byłego szefa. Po zwolnieniu się pracownika kontrahenci, z którymi współpracuje firma, nie przestają go znać. Bardziej rozżaleni byli pracownicy, mogą oczywiście w zaufaniu opowiedzieć im kilka ciekawostek z życia firmy. Zemsta może mało wyrafinowana, ale dla wielu bardzo kusząca.

Wiedza podstawą sukcesu

Warto jednak, by osobisty żal zmienić w bardziej konstruktywne działania. Mniej złośliwi mogą wykorzystać swoją wiedzę inaczej. Jeśli są w jakiejś dziedzinie specjalistami, mogą założyć konkurencyjną firmę. Były szef nie będzie zachwycony nowym rywalem na rynku. Pan Roman pracował w osiedlowym sklepie spożywczym. Właściciel posądził go o podbieranie z kasy pieniędzy. Sprzedawca był rozwścieczony. Został zwolniony za coś, czego nie zrobił.

„Człowiek ma różne myśli. Początkowo chciałem go zniszczyć” - opowiada pan Roman. Do odpuszczenia zemsty namówiła go żona, która bała się, że odkąd stracili jego dochody mogą sobie nie poradzić finansowo. „Wiedziałem o tej robocie wszystko. Czemu miałoby mi się nie udać?”- mówi uśmiechnięty pan Roman o początkach swojego biznesu. Znał dostawców i wiedział jak przyciągnąć klientów, którzy w większości byli jego sąsiadami. Początkowo było trudno, ale wyrzeczenia się opłaciły. Dzisiaj państwo T. zmieniają mieszkanie na większe. „Dzisiaj widzę, że to, że mnie wyrzucił było najlepszą rzeczą, jaką mógł mi zrobić” - tak pan Roman wspomina początek swojej biznesowej przygody. Sklepik jego poprzedniego szefa źle sobie radzi, nie wytrzymuje konkurencji ze sprawnie zarządzaną firmą Trzcińskich. Budujący jest także przykład Zbigniewa Grycana (wprawdzie nie został zwolniony, ale sprzedał swoją firmę), który potrafił osiągnąć drugi raz sukces w tej samej branży.

Dobry donos nie jest zły

Praca bywa dla ludzi tak cenna, że godzą się przemilczeć niektóre rzeczy, byle tylko mieć za co żyć. Nie tak dawno aż 18 osób zginęło w wypadku maleńkiego vana. Wszyscy godzili się na takie warunki dojazdu do pracy po to, by zarobić cokolwiek. Wszyscy przypłacili to życiem. Przykładów naginania prawa dla powiększenia zysków jest bardzo wiele. Byli pracownicy są świetnymi źródłami informacji w takich sprawach.

Podobną historię opisali twórcy internetowych reklam antypirackich. W filmach na stronie akcji Oni Nielegalni pracodawcy namawiają swoich podwładnych do nielegalnego pobierania z internetu programów. Historie kończą się donosami na nieuczciwych biznesmenów. Wprawdzie donosiciele są źle widziani w naszym kraju, ale czasami trudno się im dziwić. Pierwsza tego typu sprawa w Polsce dotyczyła znanej sieci marketów Biedronka. Jedna z pracownic skarżyła się na złe traktowanie kobiet w pracy. Firma została tak zawstydzona, że musiała podjąć jakieś działania. Odbudowanie reputacji trwało wiele lat. Dzięki takim akcjom nie tylko ta firma zdała sobie sprawę, że nieuczciwość nie popłaca i wiąże się z wielkimi stratami.

Uczciwi bez obaw

Zemsta byłego pracownika to także pole do możliwych nadużyć. Osoby mało krytyczne wobec samych siebie mogą zwalać winę za zwolnienie na swojego pracodawcę. Jednak ich pretensje mogą wynikać tylko i wyłącznie z zawiści. Wbrew pozorom pracodawcy mają bardzo proste wyjście z takiej sytuacji- zachowywać się przyzwoicie. Przestrzeganie prawa to chyba najlepsza rada, jakiej można udzielić wszystkim, którzy prowadzą własny interes.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.