Facebook Google+ Twitter

Drogocenne szczegóły z rodzinnych szuflad

Zawsze, gdy spoglądam na obrazy utrwalone w sepii, czuję obecność duchów. Spojrzenia z takich portretów wydają się być ożywione, przenikliwe i jakby czytające w myślach i sercach obserwatora.

 / Fot. Paweł KubisztalWystawy retrospektywne, które nawiązują do historii rodzinnych należą do najtrudniejszych. Owa trudność polega na tym, iż pokazanie domowego archiwum jest formą uwidocznienia osobistych wspomnień dla szerszej publiczności.

Oczywiście w przypadku osób, które mają takie zasługi dla społeczeństwa, jak rodziny Serkowskich i Maryjewskich owa intymność rodzinna jest w gruncie rzeczy publiczną sprawą. Jest zatem bardzo pięknym gestem, gdy rodzina pragnie podzielić się z innymi tym, co ma najcenniejsze - swoją historią. To właśnie dzięki wspaniałemu archiwum rodzinnemu, spokrewnionych ze sobą rodów, które odegrały znaczącą role w historii Podgórza, powstała tak interesująca wystawa zatytułowana "Serkowscy, Maryewscy - opowieści rodzinne".

Przechodząc przez progi krakowskiego Domu Historii Podgórza w pierwszej kolejności dostrzegamy rekonstrukcję gościnnego pokoju w domu Maryjewskich. Ekspozycja ta jest nawiązaniem do znajdującej się obok fotografii. Identyczna aranżacja salonu oddającego klimat mieszczańskiego domu z jego charakterystycznym wystrojem. Puste krzesła pośród wielu portretów, pokazują symboliczną nieobecność gospodarzy. Owa absencja jest tylko fizyczna, gdyż duchowa wieź nadal trwa, chociażby poprzez uważne spojrzenia dawnych gospodarzy. Zawsze, gdy spoglądam na obrazy utrwalone w sepii, czuję obecność duchów. Spojrzenia z takich portretów zdają się być ożywione, przenikliwe i jakby czytające w myślach obserwatora. Zachęcają do podjęcia ponadczasowe dialogu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.