Pozycja materiału w rankingach:
Zima zbliża się nieubłaganie. Zarząd Dróg Miejskich zaczął już opracowywać strategię odśnieżania. Ma być skutecznie, a zarazem ekologicznie.
Do tej pory najczęstszym stosowanym środkiem do odśnieżania była sól. Jak wiadomo nie ma ona najlepszego działania na karoserię samochodową, przyuliczną zieleń czy infrastrukturę miejską taką jak np: barierki drogowe. Tym razem ma być inaczej. Jak podaje TVN Meteo podczas tegorocznej zimy wiele miast zdecydowało się na użycie żwiru.
W stolicy ubiegłej zimy wyjazdy pługosolarek kosztowały 90 milionów złotych. Już wtedy Prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz rozważała zrezygnowanie z odśnieżania dróg do czarnej nawierzchni. Drogi miały być posypywane żwirem. W tym roku zamiast soli stosowany będzie właśnie żwir na nieutwardzonych drogach w Ursusie, Białołęce, Wawrze czy Wesołej. Także w Poznaniu zamiast soli stosowany będzie chlorek wapnia oraz żwir lub piasek.Zobacz także:
Artykuły
(732)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.28)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: mariuszmichalak@o2.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
qew 22.10.2011 22:14
No to będą ludziska brodzić po kolana w zimnej brei, bo studzienki i kanalizacja w mig się zatkają. A koszty udrożnienia tego to koszty jeszcze większe niż dotychczasowe. Cholerę zastąpią dżumą ....
jan lupa 22.10.2011 22:07
Dobracki ma racje byłem w Austrii i widziałem jak to działa , są specjale ekipy do odzyskiwania żwirku ze studzienek, maja specjalistyczne auta do obsługi całej infrastruktury kanalizacyjnej. to działa w systemie odśnieżania i zabezpieczenia dróg. u nas to będzie wyglądało tak że jakaś ekipa posypie wszystko żwirem lub żużlem a na wiosnę wszyscy będą się zastanawiać do czyich kompetencji należy odmulenie kanalizacji i kto za to ma płacić. zróbmy coś raz z głową a nie pod prąd
Leszek Dobracki 22.10.2011 21:39
takie rozwiązania posypywania dróg grysem stosuje Austria ale wszystkie studzienki kanalizacyjne zaopatrzone są w specjalne kosze, które wyłapują żwir i jest on odzyskiwany do ponownego użytku. obawiam się że w Polsce takie eksperymenty doprowadza do totalnego zamulenia studzienek kanalizacyjnych, ponieważ nie są one przystosowane do odbierania żwiru. na wiosnę podczas roztopów oprócz zniszczonych dróg będziemy mieć podtopienia. pomysł jest dobry tylko jak to w Polsce robiony od tyłu . NAJPIERW PRZYSTOSOWAĆ STUDZIENKI DO ODBIORU ŻWIRU A PÓŹNIEJ POSYPYWAĆ. odwrotna kolejność to będą ogromne straty w infrastrukturze miast
Ewa Łazowska 22.10.2011 21:09
I mnie się ten "eksperyment" podoba. Nic tak ni niszczy zimowych butów jak sól rozsypywana tonami na chodnikach i jezdniach. O psich łapach nawet nie wspomnę. Właściciele czworonogów wiedzą co mam na myśli.
Małgorzata Najda 22.10.2011 21:02
Podoba mi się zamiana soli na żwir. Szkoda, że sól nie jest droższa. Powinno się podnieść jej cenę, w końcu dewastuje środowisko naturalne.
Grzegorz Wink 22.10.2011 19:09
Na każdej nawierzchni można jeździć bezpiecznie jeśli się to robi ostrożnie i dostosuje prędkość. Zdarzało mi się w życiu podróżowanie po wiele kilometrów po takim lodzie, że nieco mocniejsze hamowanie natychmiast blokowało wszystkie koła i samochód sunął jak sanki i jakoś nic się mi z tego powodu nie przydarzyło. :)
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +599)