Facebook Google+ Twitter

"Drogówka" Smarzowskiego, czyli "ruchole" w szponach korupcji

1 lutego 2013 roku miała premiera szeroko reklamowanego filmu Wojtka Smarzowskiego "Drogówka", wywołując ożywione dyskusje wśród samych policjantów Wydziału Ruchu Drogowego, jak i wśród kinomanów.

Bohaterowie filmu "Drogówka". / Fot. materiały dystrybutora Next FilmWojtek Smarzowski podejmuje w swoich filmach tematy, delikatnie mówiąc, drażliwe, a ich przedstawienie przez twórcę wydaje się często kontrowersyjne, a na pewno ostre, bez retuszy, czasem też z pewnym przerysowaniem służącym jednakowoż zwiększeniu wyrazistości prezentowanego problemu.

Nie inaczej jest i w jego najnowszym filmie, który w warstwie fabularnej opowiada o polskiej policji drogowej. Bohaterami jest siódemka policjantów popularnej drogówki. Widzimy ich w zwykłej dla nich sytuacji służbowej, czyli kontrolowanie i karanie niesubordynowanych, eufemistycznie rzecz nazywając, kierowców. Ale jednocześnie ci "ruchole" czy "ruchacze", jak pogardliwie nieco nazywają swoich kolegów policjanci z innych wydziałów, bez mrugnięcia oka przyjmują łapówki, zdradzają swoje żony (i są przez nie zdradzani), wykorzystują "tirówki" bez uiszczania opłaty za usługę, są stałymi bywalcami night clubów i nade wszystko chleją wódę. Czasami też wyrzucają śmieci w pobliskim lesie. Do tego dochodzą ciemne interesy, które prowadzą, bo... marnie zarabiają i które w końcu prowadzą do zabójstwa jednego z bohaterów filmu (sierżanta sztabowego Krzysztofa Lisowskiego, granego przez Marcina Dorocińskiego).

Ale nie tylko policjanci w "Drogówce" są źli. Wojtek Smarzowski nie oszczędza nikogo od burmistrza poprzez księdza, adwokata na europarlamentarzyście skończywszy. Wszyscy oni, na różnym poziomie, uczestniczą w procederze korupcji, o której tak naprawdę jest ten film. Reżyser pokazuje z całą brutalnością, jak silne jest to zjawisko i jak bezradni wobec niej są w miarę uczciwi bohaterowie w rodzaju sierżanta sztabowego, Ryszarda Króla znakomicie odtwarzanego przez Bartłomieja Topę czy posterunkową Marię Madecką (w tej roli debiutująca w teamie autora "Wesela", Julia Kijowska). To oni w tym świecie "wygrywają konkurs na kozła ofiarnego", jak stwierdza bohater oskarżony o zabójstwo kolegi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.