Facebook Google+ Twitter

Drogowy raport z majówki

Podczas majowego weekendu na naszych drogach doszło do 440 wypadków, w których zginęło 58 osób, a ranne zostały 553*. Kiedy Polacy zwolnią?

 / Fot. Dziennik Zachodni/ Olgierd GórnyWracając w niedzielę w nocy z majówkowego wypadu, byłam świadkiem sceny, która zdziwiła mnie do granic. Naiwnie wierzyłam, że ciągłe wypadki, apele policji czy kampanie reklamowe przestrzegające przed wsiadaniem „za kółko” pod wpływem alkoholu, coś zmienią. Czekając na światłach zauważyłam, że w samochodzie na sąsiednim pasie siedzi czterech mężczyzn, radośnie popijających wódkę.

Dwa razy przetarłam oczy zanim do mnie dotarło to, co widzę. Muszę nadmienić, że mężczyźni byli bardzo kulturalni, nie pili „z gwinta”, nalewali sobie do kieliszków z wielką gracją. Kierowcy picie wcale nie przeszkadzało, mógł przecież prowadzić jedną ręką, albo w ogóle puścić kierownicę. To przecież dopiero by była zabawa!

Mimo tego, że służbę pełniło 9,5 tys. policjantów, mimo że na drogach przybywa radarów oraz częstych kontroli, policja zatrzymała 2046 nietrzeźwych kierowców. Co z tego, że w zeszłym roku w majowy weekend było mniej wypadków, skoro tym razem zginęło więcej ludzi? Co jeszcze musi się stać, żebyśmy zaczęli ostrożniej jeździć?

Choć jestem jeszcze bardzo młodym kierowcą, już załamuję ręce nad zachowaniem tych „doświadczonych”.
Apeluję o wyobraźnię!

* Na podstawie policyjnego raportu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Acha, myślałam, że odnosisz się do mojego komentarza. W takim razie przepraszam i cofam to, co powiedziałam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agato..moje słowa inaczej brzmią, Proszę więc czytaj uważnie i nie dopisuj mi więcej niż napisałam. Dobrze Agato?
Co myślę, to wiem jedynie ja. Ty tego nie możesz widziec

Moje stwierdzenie jest ogólne- i dotyczy postępowania większości ludzi..wystarczy popatrzec na jakilkolwiek wypadek...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolu, inaczej jest, gdy widzi się przy samochodzie pijanego kierowcę a inaczej, gdy widzi się go przez chwilę w samochodzie, nie mając możliwości zareagowania. Szczerze? Gdybym zdążyła zobaczyć numery, zadzwoniłabym na policję, a takim wypadku po prostu nie wiem, jak mogłabym się zachować - wyskoczyć przed jego samochód, w chwili gdy właśnie światło robiło się zielone?

Ewo, nie skomentuję Twojej wypowiedzi, skoro myślisz, że stwierdziłam:"Zlewam to, może we mnie nie wjedzie". Myślałam jednak, że ten króciutki tekst jest dowodem na to, jak uderzyło mnie to, co widziałam i jak bardzo niesprawiedliwie bezsilna się czuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie..najgorsze to nie robienie nic..bo może w nas akurat nie wjedzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to dla Ciebie, Agato, zobacz, co robią dziennikarze:
"Pijany kierowca zataczał się przy aucie, a ludzie tylko na niego patrzyli (wideo)"
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090505/POWIAT04/660152280

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałam spisać numery, ale nie udało się;/ Choć nie jestem pewna, czy to by miało sens - nie znam się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie ciekawi co Ty zrobiłaś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.