Facebook Google+ Twitter

Droższe przeglądy to większe bezpieczeństwo na drodze?

Ministerstwo Infrastruktury dostosowuje ceny usług drogowych do sytuacji na rynku. Na skutek nowelizacji przepisów z roku na rok drożeją m.in. paliwo, OC i rejestracja auta. Jedynie cennik badań diagnostycznych od 6 lat pozostaje bez zmian.

 / Fot. Magdalena Prokop-DuchnowskaWłaściciele Stacji Kontroli Pojazdów twierdzą, że z uwagi na znaczny wzrost kosztów utrzymania działalności (m.in. opłat administracyjnych, pensji pracowników, świadczeń socjalnych, mediów, prowizji bankowych) ustalone przed laty ceny badań technicznych nie korelują z obecną sytuacją gospodarczą.

Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów w jednym z komunikatów zwraca uwagę, że od 2004r. stawki te „nie były nowelizowane nawet o współczynnik inflacji czy współczynnik wzrostu usług konsumpcyjnych, który jest podstawą waloryzacji opłat pobieranych przez instytucje państwowe”. Zaniedbanie to, w połączeniu z wysoką liczbą Stacji Kontroli Pojazdów (ok. 3700) przyczynia się do ich nierentowności, nieuczciwej konkurencji (w tym korupcji), pogorszenia jakości usług, a co za tym idzie – zmniejszenia poziomu bezpieczeństwa na drodze.

SKP a bezpieczeństwo na drodze
Każde nowe auto po 3 latach użytkowania należy poddać badaniu stanu technicznego. Kolejny obowiązkowy przegląd pojazdu odbywa się dopiero 2 lata później. Od tego momentu kierowca musi powtarzać kontrole co najmniej raz na 12 miesięcy.

Podczas przeglądu diagnosta bada kondycję układu hamulcowego, kierowniczego, wydechowego, stan oświetlenia, ogumienia, karoserii i emisji zanieczyszczeń oraz sprawdza zgodność numerów identyfikacyjnych (m.in. silnika i nadwozia). Jeżeli kontrola wypada pozytywnie – w dowodzie rejestracyjnym kierowcy zostaje umieszczony wpis kwitujący wykonanie badania. W razie wychwycenia usterki diagnosta przekierowuje auto do warsztatu naprawczego lub - jeśli pojazd zagraża bezpieczeństwu na drodze – zatrzymuje dowód rejestracyjny właściciela.

Stacja Kontroli Pojazdów / Fot. Magdalena Prokop-DuchnowskaZdaniem przedsiębiorców, wartość podstawowego badania technicznego (98zł) jest nieadekwatna do kosztów przeglądu w innych krajach UE, gdzie za wykonanie tych samych czynności płaci się do 2-3 razy więcej niż w Polsce. Również w kraju komercyjne ceny pojedynczych usług samochodowych (np. podłączenie auta do komputera w warsztacie samochodowym - od 100 do 300zł, pozyskanie opinii biegłego na temat numeru VIN - od 200 do 300zł) są znacznie wyższe od łącznego kosztu kilku czynności składających się na badanie diagnostyczne.

-”Każdy samochód musi przejść rzetelne, kompleksowe badania, bowiem od jakości kontroli tak newralgicznych dla kondycji auta stref jak układ hamulcowy, kierowniczy i zawieszenia, zależy poziom bezpieczeństwa na drogach” - informuje Jarosław Gnatowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Aspirant dodaje, że szczególne obwarowanie Stacji Kontroli Pojazdów przepisami prawnymi i nadzorem urzędników miało wykluczyć nielegalne działania w branży.

Czy wykluczyło? Niezupełnie. Z raportu NIK wnika, że: „W ok. połowie skontrolowanych powiatów w Stacjach Kontroli Pojazdów zatrudnieni byli diagności wcześniej karani lub aktualnie podejrzani o fałszowanie wpisów umożliwiających dopuszczenie pojazdów do ruchu”.

Niesprawne auta to chleb powszedni
- „Nieuczciwa konkurencja to nie tylko oferowanie gratyfikacji do przeglądu w postaci płynu do spryskiwacza albo bonu na myjnię. To również przymknięcie oka na defekt auta, na który konkurencyjna stacja przymknąć oka nie chciała” - twierdzi Artur Goryszewski, właściciel SKP w Słupnie.

W Niemieckim systemie sytuacja gdzie kierowca, który nie przechodzi kontroli w jednej placówce, udaje się po 'stępelek' do mniej restrykcyjnej konkurencji, nie może mieć miejsca, ponieważ właściciel auta musi skończyć badanie w stacji, w której je rozpoczął. W przeciwnym razie diagnosta ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny. W Polsce sytuacja wygląda nieco inaczej. O tym, że dopuszczanie do ruchu drogowego niesprawnych samochodów to tutaj częste zjawisko, świadczą dane Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, według których przyczyną aż 80 proc. zatrzymań dowodów rejestracyjnych przez policję jest zły stan techniczny skontrolowanych pojazdów.

Wycieki płynów eksploatacyjnych, niesprawne światła cofania, brak szpilek w tylnym kole pojazdu i zużyty bieżnik opon to tylko niektóre usterki rozpoznane w 3 podlaskich gimbusach, które z powodu fatalnego stanu technicznego zostały wyłączone z ruchu. Uszkodzony wskaźnik ciśnienia w układzie hamulcowym i brak badania kontrolnego tachografu stwierdzono w autobusie przewożącym kilkudziesięciu pasażerów z Chełmna do Lublina. Z kolei niesprawne światła mijania i przeciekającą miskę olejową dostrzegła policja w autokarze, którego kierowca, mimo widocznych defektów pojazdu, posiadał wpis diagnosty w dowodzie rejestracyjnym.

Jaki z tego wniosek? Nieuczciwa konkurencja nie tylko sprzyja szerzeniu się korupcji, ale również znacznie obniża poziom bezpieczeństwa na drodze. Z raportu Komendy Głównej Policji wynika, że w 2009 r. techniczna niesprawność samochodu była przyczyną blisko 100 wypadków drogowych. Co więcej, okazuje się, że do kolizji najczęściej dochodziło z powodu na pozór drobnych usterek, czyli braków w oświetleniu i w ogumieniu.

Będą zmiany w przepisach
Zdaniem właścicieli Stacji Kontroli Pojazdów, w walce z nierentownością, korupcją, złą jakością usług diagnostycznych i co za tym idzie zagrożeniem na drogach, pomogłaby nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym dot. m.in. badań technicznych w SKP.

 / Fot. Magdalena Prokop-DuchnowskaCzłonkowie PISKP w ciągu 6 lat kilkukrotnie zwracali się do Ministerstwa Infrastruktury z prośbą o należną im waloryzację opłat. W odpowiedzi doczekali się jedynie nowelizacji rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 18 września 2009 roku, polegającej na likwacji pierwszych badań technicznych dla samochodów importowanych do Polski. Jednak okazało się, że uszczuplenie grupy aut poddawanych badaniom diagnostycznym tylko pogorszyło i tak słabą sytuację ekonomiczną SKP. Od tamtej pory „Trwa niczym nie uzasadnione milczenie, którego nie są w stanie rozwiązać medialne zapowiedzi o przewidywanych ułatwieniach w prowadzeniu działalności gospodarczej” - komentuje na łamach swojego serwisu internetowego – PISKP.

Od ministra poproszonego o wypowiedź w tej sprawie dowiedzieliśmy się, że obecnie prowadzone są prace legislacyjne nad projektem ustawy o dopuszczaniu pojazdów do ruchu drogowego, która reguluje również kwestię badań technicznych pojazdów.

-”Na podstawie tego projektu wydamy na nowo m.in. rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów. Wówczas podejmiemy również temat dotyczący zmiany stawek za przeglądy pojazdów” - zapewnia Mikołaj Karpiński z Biura Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury.

W tej sytuacji właścicielom stacji pozostaje tylko czekać i mieć nadzieję, że tym razem w ślad za słowami pójdą również czyny. Bo jeśli tak się stanie, skorzystają na tym wszyscy: rentowni przedsiębiorcy zaczną 'grać fer', diagności będą mieli godne zarobki (zmniejszy się skala nieuczciwej konkurencji), kierowcy rzetelne przeglądy (polepszy się jakość usług), a uczestnicy ruchu drogowego – większe poczucie bezpieczeństwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mieczysław
  • Mieczysław
  • 09.12.2010 21:00

Proponuję Danielowi by sprawdził ,czy Polska przypadkiem nie leży w Europie. W SKP płaci się w polskiej walucie a nie w euro, ale z tego nie wynika, że w naszym kraju mogą jeździć pojazdy mniej sprawne technicznie niż w pozostałych krajach Europy. Jakość wynika z rzetelności, a rzetelność ma soje oparcie w opłacalności.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Daniel
  • Daniel
  • 11.10.2010 22:58

Tekst "gdzie za wykonanie tych samych czynności płaci się do 2-3 razy więcej niż w Polsce." mnie rozbawił ;-).


Dla tych biednych pokrzywdzonych diagnostów pragnę przypomnieć że żyjemy w Polsce a nie w Europie. I zarabiamy w PL a nie w euro

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.