Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6243 miejsce

Druga edycja Industriady w Rudzie Śląskiej

Czas na pierwsze, gorące podsumowania i refleksje, dotyczące rudzkiej części imprezy.

Rudzki ZOBOT / Fot. Sebastian BrudysTegoroczna, druga edycja Industriady, zorganizowana została z o wiele większym rozmachem niż poprzednia. Jej budżet, wyasygnowany przez województwo śląskie, wyniósł ok. 2,5 mln złotych. Do tego dochodzą spore środki, wydane przez poszczególne miasta, uczestniczące w Industriadzie, różnorodne instytucje miejskie, stowarzyszenia non-profit i prywatnych sponsorów. Wartość pracy setek (może tysięcy?) wolontariuszy czy artystów, jest nieprzeliczalna na pieniądze. Ilu ich było, pewnie nikt nie zliczy. Nie sposób również wymienić wszystkich podmiotów, biorących udział w organizacji tegorocznej Industriady. Z całą pewnością było ich co najmniej kilkaset, bo imprezy odbywały się 34 zabytkowych obiektach, w 24 śląskich miastach...

Widownia przy estradzie / Fot. Sebastian BrudysW ten sposób województwo śląskie - jako całość - zyskało gigantyczną promocję na skalę europejską. Uruchomiło również pokłady ludzkiej inwencji i pomysłowości, przekuwając w energię ukryte zasoby społeczeństwa obywatelskiego. Był to prawdopodobnie największy, jednodniowy cykl imprez w Polsce.

Industriada na Ficinusie w Rudzie Śląskiej objęła kilkanaście różnorodnych wydarzeń o różnorakim charakterze. Laureaci "Szpaski w Lesie" / Fot. Sebastian BrudysZorganizowano między innymi: kilka koncertów gitarowych, keybordowych i występ taneczny dzieci ze Szkoły Muzycznej Yamaha, koncert Zespołu Akordeonistów im. E. Huloka oraz chóru Słowiczek, rajd rowerowy po Rudzie Śląskiej, wycieczki piesze PTTK Ruda Śląska, występ dzieci przedszkolnych oraz festyn dla najmłodszych na terenie Przedszkola Miejskiego nr 19, warsztaty graffiti Grupy NIE TAK, prezentacje filmowe miasta, konkurs fraszek o Ficinusie, zorganizowany przez Bronisława Wątrobę i Adama Podgórskiego, opowiadania Norberta Klosa, wiersz „na metry” Anny Skuty, różnorodne konkursy kulinarne, sprawnościowe i artystyczne, spotkania ze znanymi Rudzianami, wystawy fotografii, obrazów i innych form sztuki. Wystawiono też kilkanaście stoisk, zajętych przez firmy i stowarzyszenia non profit. Występami na scenie kierowała, jako konferansjerka, Aleksandra Poloczek. Stoisko Rudzkiego Towarzystwa Przyjaciół Drzew / Fot. Sebastian BrudysOgromną frajdę najmłodszym sprawiał przemierzający bez wytchnienia teren Ficinusa ZOBOT, z którym każdy mógł sobie zrobić fotkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.