Pozycja materiału w rankingach:
Czas na pierwsze, gorące podsumowania i refleksje, dotyczące rudzkiej części imprezy.
Tegoroczna, druga edycja Industriady, zorganizowana została z o wiele większym rozmachem niż poprzednia. Jej budżet, wyasygnowany przez województwo śląskie, wyniósł ok. 2,5 mln złotych. Do tego dochodzą spore środki, wydane przez poszczególne miasta, uczestniczące w Industriadzie, różnorodne instytucje miejskie, stowarzyszenia non-profit i prywatnych sponsorów. Wartość pracy setek (może tysięcy?) wolontariuszy czy artystów, jest nieprzeliczalna na pieniądze. Ilu ich było, pewnie nikt nie zliczy. Nie sposób również wymienić wszystkich podmiotów, biorących udział w organizacji tegorocznej Industriady. Z całą pewnością było ich co najmniej kilkaset, bo imprezy odbywały się 34 zabytkowych obiektach, w 24 śląskich miastach...
W ten sposób województwo śląskie - jako całość - zyskało gigantyczną promocję na skalę europejską. Uruchomiło również pokłady ludzkiej inwencji i pomysłowości, przekuwając w energię ukryte zasoby społeczeństwa obywatelskiego. Był to prawdopodobnie największy, jednodniowy cykl imprez w Polsce.
Zorganizowano między innymi: kilka koncertów gitarowych, keybordowych i występ taneczny dzieci ze Szkoły Muzycznej Yamaha, koncert Zespołu Akordeonistów im. E. Huloka oraz chóru Słowiczek, rajd rowerowy po Rudzie Śląskiej, wycieczki piesze PTTK Ruda Śląska, występ dzieci przedszkolnych oraz festyn dla najmłodszych na terenie Przedszkola Miejskiego nr 19, warsztaty graffiti Grupy NIE TAK, prezentacje filmowe miasta, konkurs fraszek o Ficinusie, zorganizowany przez Bronisława Wątrobę i Adama Podgórskiego, opowiadania Norberta Klosa, wiersz „na metry” Anny Skuty, różnorodne konkursy kulinarne, sprawnościowe i artystyczne, spotkania ze znanymi Rudzianami, wystawy fotografii, obrazów i innych form sztuki. Wystawiono też kilkanaście stoisk, zajętych przez firmy i stowarzyszenia non profit. Występami na scenie kierowała, jako konferansjerka, Aleksandra Poloczek.
Ogromną frajdę najmłodszym sprawiał przemierzający bez wytchnienia teren Ficinusa ZOBOT, z którym każdy mógł sobie zrobić fotkę.Zobacz także:
Artykuły
(59)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.03)
Wiek: 36 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +504)