Pozycja materiału w rankingach:
Gliwicka starówka nie jest duża, ale doskonale zachowany układ urbanistyczny zachwyca architektów i zwykłych śmiertelników. Na rynku odnowiono fasady kamienic, przywrócono część arkad... Lepiej jednak nie zaglądać na tyły tych kamienic...
Zobacz także:
Artykuły
(34)
Galerie
(24)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 48 | Miejscowość: Gliwice | Kraj: Polska
O mnie: Biolog, Ślązak i gliwiczanin z urodzenia, wyboru i miłości. W chwilach wolnych czasem piszę ... o moim mieście i jego problemach.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirosława Kasowska 28.03.2008 15:07
+ najprostsze pomysły są najlepsze. Galeria trochę symbolicznie pokazuje jaki jest w tej chwili stan większości polskich Starówek, a moim zdaniem równiej samej polskości. Z zewnątrz trochę bogatsza niż przed paroma laty, ale w środku niszczejące stare wartości.
Andrzej Pieczyrak 23.10.2007 12:08
Z tym lukrowaniem ciastka to rzeczywiście przesadziłem. Też nie słyszałem nigdy aby ciastko było lukrowane od środka :-) No cóż słaby ze mnie cukiernik...
Marek Bonarski 23.10.2007 08:28
typowa polska rzeczywistość, duży plus za jej szczere ukazanie
Katarzyna Lisowska 22.10.2007 19:01
W śródmieściu Gliwic mieszka dużo osób starszych i gorzej sytuowanych. Bywa, że takie kamienice nie mają w ogóle funduszu remontowego. W innych miejscach są wspólnoty mieszkańców, większość mieszkań wykupionych, ale nie tak łatwo uzbierać fundusze na remonty, które mają pokryć zaległości ostatnich kilkudziesięciu lat. Trzeba remontować dachy, elewacje, osuszać mury, ratowaćodpadające balkony. Miasto umyło ręce, wyprzedało większość zasobów i teraz niech sobie ludzie radzą sami.
Co prawda wiosną Rada Miasta podjęła uchwałę, że jest możliwość dotowania remontów w zabytkowych obiektach, więc niby zaświtało światełko w tunelu. Niestety, w Gliwicach jest o ile dobrze pamiętam jedynie około 50 budynków wpisanych do rejestru zabytków. Co więcej, procedura wpisania do rejestru ciągnie się dziwnie długo. W przypadku kamienicy w której mieszkam, trwa to już ponad 2 lata. Najpierw sprawę blokowała administracja, potem nie można się było doczekać, ażgmina zagłosuje pod odpowiednią uchwałą wspólnoty, a teraz nie możemy się doczekać, aż miejski konserwator zabytków dośle do do wojewódzkiego konserwatora tzw. białą kartę budynku. To trwa już od roku. Na zmianę słyszymy albo zapewnienia, że "zaraz wyśle", albo... informację, że "już wysłałam", która niestety okazuje się nieprawdziwa. Dziwne to wszystko... Wygląda nato, że uchwała jest, ale teraz chodzi o to,żeby nie było zbyt wielu chętnych do skorzystania z jej zapisów.
Jolanta Paczkowska 21.10.2007 20:34
(+) Też się dałam Andrzeju :-) nabrać na to „gliwickie lukrowanie”:
link 3594.html
Swoją drogą, chciałabym poznać miasto, które nie ma tego drugiego oblicza. ;-)
A ze spraw kulinarnych to mam jeszcze taką uwagę – wydaje mi się, że ciastka lukruje się tylko z wierzchu właśnie. ;-)))
Marcin Nowak 21.10.2007 11:21
A dziwne. Bo podwórka kamieniczne to doskonałe miejsca na zorganizowaną gastronomię. Inwestor może zrobić biznes za pieniądze z Unii, tylko dlatego, jeśli obieca remont tylnej elewacji i rewitalizację całego podwórka. Tak jest w Krakowie po północnej i południowej stronie rynku. Kwartały w starówkach to wciąż niewykorzystane acz atrakcyjne kąski. W Toruniu na przykład już dawno zorientowali się w tymhandlowcy i całkowicie zabudowali kwartał od strony wschodniej, gdzie powstał pasaż handlowy.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)