Facebook Google+ Twitter

Druga twarz gliwickiej starówki

Gliwicka starówka nie jest duża, ale doskonale zachowany układ urbanistyczny zachwyca architektów i zwykłych śmiertelników. Na rynku odnowiono fasady kamienic, przywrócono część arkad... Lepiej jednak nie zaglądać na tyły tych kamienic...

1 z 12 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Jak piękne są kamienice w Rynku... Fot. Andrzej Pieczyrak
Jak piękne są kamienice w Rynku... Fot. Andrzej Pieczyrak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

+ najprostsze pomysły są najlepsze. Galeria trochę symbolicznie pokazuje jaki jest w tej chwili stan większości polskich Starówek, a moim zdaniem równiej samej polskości. Z zewnątrz trochę bogatsza niż przed paroma laty, ale w środku niszczejące stare wartości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tym lukrowaniem ciastka to rzeczywiście przesadziłem. Też nie słyszałem nigdy aby ciastko było lukrowane od środka :-) No cóż słaby ze mnie cukiernik...

Komentarz został ukrytyrozwiń

typowa polska rzeczywistość, duży plus za jej szczere ukazanie

Komentarz został ukrytyrozwiń

W śródmieściu Gliwic mieszka dużo osób starszych i gorzej sytuowanych. Bywa, że takie kamienice nie mają w ogóle funduszu remontowego. W innych miejscach są wspólnoty mieszkańców, większość mieszkań wykupionych, ale nie tak łatwo uzbierać fundusze na remonty, które mają pokryć zaległości ostatnich kilkudziesięciu lat. Trzeba remontować dachy, elewacje, osuszać mury, ratowaćodpadające balkony. Miasto umyło ręce, wyprzedało większość zasobów i teraz niech sobie ludzie radzą sami.

Co prawda wiosną Rada Miasta podjęła uchwałę, że jest możliwość dotowania remontów w zabytkowych obiektach, więc niby zaświtało światełko w tunelu. Niestety, w Gliwicach jest o ile dobrze pamiętam jedynie około 50 budynków wpisanych do rejestru zabytków. Co więcej, procedura wpisania do rejestru ciągnie się dziwnie długo. W przypadku kamienicy w której mieszkam, trwa to już ponad 2 lata. Najpierw sprawę blokowała administracja, potem nie można się było doczekać, ażgmina zagłosuje pod odpowiednią uchwałą wspólnoty, a teraz nie możemy się doczekać, aż miejski konserwator zabytków dośle do do wojewódzkiego konserwatora tzw. białą kartę budynku. To trwa już od roku. Na zmianę słyszymy albo zapewnienia, że "zaraz wyśle", albo... informację, że "już wysłałam", która niestety okazuje się nieprawdziwa. Dziwne to wszystko... Wygląda nato, że uchwała jest, ale teraz chodzi o to,żeby nie było zbyt wielu chętnych do skorzystania z jej zapisów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.10.2007 08:33

(+) Oj...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Też się dałam Andrzeju :-) nabrać na to „gliwickie lukrowanie”:
link 3594.html

Swoją drogą, chciałabym poznać miasto, które nie ma tego drugiego oblicza. ;-)
A ze spraw kulinarnych to mam jeszcze taką uwagę – wydaje mi się, że ciastka lukruje się tylko z wierzchu właśnie. ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

super:) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

"+" za wyłapanie takich "kwiatków"! Niestety takie oszczędności remontowe to zmora większości starówek w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dziwne. Bo podwórka kamieniczne to doskonałe miejsca na zorganizowaną gastronomię. Inwestor może zrobić biznes za pieniądze z Unii, tylko dlatego, jeśli obieca remont tylnej elewacji i rewitalizację całego podwórka. Tak jest w Krakowie po północnej i południowej stronie rynku. Kwartały w starówkach to wciąż niewykorzystane acz atrakcyjne kąski. W Toruniu na przykład już dawno zorientowali się w tymhandlowcy i całkowicie zabudowali kwartał od strony wschodniej, gdzie powstał pasaż handlowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.