Facebook Google+ Twitter

Drugi dzień Mistrzostw Europy w Piłce Ręcznej. Podsumowanie

W środę 20 stycznia swoje mecze rozgrywały drużyny z grupy C i D. O tym, jak zaprezentowały się ekipy narodowe w swoich drugich meczach na mistrzostwach rozgrywanych w Austrii możemy przeczytać poniżej.

Sławomir Szmal. / Fot. PAP/Adam CiereszkoGrupa C

Słowenia- Niemcy 34:34
Przed turniejem finałowym, nikt raczej nie stawiał na sukces Słoweńców, tymczasem w kolejnym swoim meczu drużyna Zvonimira Serdarusica pokazała, iż śmiało może pretendować do miana czarnego konia tych mistrzostw. O tym, że wygrana dzień wcześniej ze Szwecją nie była tylko dziełem przypadku, przekonaliśmy się już po 8 minutach, gdy duet Zorman- Zvizej wyprowadził Słoweńców na prowadzenie 4:0.

Niemiecka ekipa była w tej części całkowicie bezradna. Wystarczy dodać, że pierwsze swoje trafienie odnotowali dopiero w 10 minucie. Po 18 minutach, ku rozpaczy i zdenerwowaniu niemieckich kibiców tablica świetlna bezlitośnie wskazywała 7 bramkową zaliczkę na rzecz Słoweńców (10:3). Drużyna Heinera Branda zdołała zmniejszyć do końca pierwszej połowy tą stratę tylko o dwa oczka i do szatni schodzili przy stanie 16:11 dla Słowenii.

Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Nadal dominowali Czesi, którzy konsekwentnie utrzymywali kilku bramkową przewagę. Taki stan utrzymywał się, aż do 51 minuty, kiedy to sygnał do rozpaczliwej walki dał Holger Glandorf, który na spółkę z Sprengerem zaczął odrabiać straty, doprowadzając do stanu 32:30. Słoweńcy w tej części gry nie potrafili stworzyć akcji, która zakończyłaby się czystym rzutem na bramkę Bittera i notorycznie obijali się o faulujących w obronie Niemców, co kończyło się rzutami karnymi, wykorzystywanymi przez bezbłędnego tego dnia Kavticnika.

Oficjalne logo mistrzostw / Fot. Oficjalne logo mistrzostwRzuty z pola 7 metrów to niestety wszystko, na co było stać Słoweńców w końcówce tego meczu, co skrzętnie wykorzystali Niemieccy atakujący Kaufmann i Theuerkauf doprowadzając na 120 sekund przed końcem do remisu, którego pomimo kilku okazji nie zdołali już przekształcić w zwycięstwo. Wynik ten zapewnił jednak Słoweńcom awans do dalszej fazy mistrzostw.

Polska-Szwecja 27:24
O świetnych interwencjach niezawodnego Sławka Szmala oraz odważnej grze debiutującego na tych mistrzostwach Tomka Rosińskiego można przeczytać w materiale: Polska liderem, Szwedzi pokonani

Tabela
1.Polska 4pkt *
2.Słowenia 3pkt *
3.Niemcy 2pkt
4. Szwecja 0pkt
*Zapewniony awans do drugiej rundy

Kolejne mecze:
22.01.2010
godzina 18:15Niemcy- Szwecja
godzina 20:15 Polska- Słowacja

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Oglądałam mecze, bo syn jest szczypiorniakiem, nie pozwala mi kibicować ani oglądać meczu w którym on gra.
brutalność i kontuzje są okrutne. Sławomir Szmal miał prawie 50!% skuteczność obrony. Komentatorzy niemieccy zachwycali się jego obroną. Polacy grali fantastycznie. Wydaje mi się , że w meczu z Niemcami byli szybsi, a wczoraj szwedzi byli szybsi od polskich graczy, ale Polacy byli skuteczniejsi a więc lepsi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Francja nie jest chyba w najwyższej dyspozycji, choc przyznam, że ich spotkań nie oglądałem. Aczkolwiek remis z Węgrami i bardzo skromne zwycięstwo nad Czechami to jak na mistrzów świata trochę mało. Poniekąd zaskoczeniem dla mnie jest natomiast aż tak dobra gra Hiszpanii. Mimo wszystko nie uważam jej za kandydata do tytułu.

Polska powinna poradzic sobie ze Słowenią, która personalnie jest gorsza tak od Niemców jak i od Szwedów. Wielkie znaczenie będzie miała gra naszej defensywy i zdolnosc szybkiego powrotu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.