Facebook Google+ Twitter

Drugi polski Tu-154M też mógł się rozbić. Sytuację uratował technik

W lutym doszło do incydentu, który mógł się skończyć katastrofą ostatniego polskiego tupolewa - maszyny o numerze bocznym 102, "bliźniak" prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem. Wypadku podczas lotu szkolnego pozwolił uniknąć refleks technika pokładowego, dzięki któremu szybko naprawiono błąd jednego z pilotów.

Tu-154M w barwach polskich / Fot. Mulag, CC 3.0,Powołując się na ustalenia komisji, która badała incydent, serwis polityka.pl informuje, że 17 lutego podczas lotu szkolnego dowódca załogi popełnił błąd, który mógł doprowadzić do katastrofy.

Tego dnia lotnicy z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, korzystając z lotniska wojskowego w Mińsku Mazowieckim, wykonywali loty szkolne - ćwiczyli start i podchodzenie do lądowania. Za sterami tupolewa siedzieli pilot-uczeń oraz pomagający mu instruktor, dowodzący czteroosobową załogą.

Siły Powietrzne dzisiaj przeprowadzą eksperyment na drugim Tu-154

I właśnie pilot-instruktor popełnił błąd, który mógł zakończyć się tragicznie. Wbrew wyraźnym wskazówkom z instrukcji obsługi, przy zbyt małej prędkości (ok. 270 km/h) schował klapy w skrzydłach, nie chowając uprzednio podwozia. Tymczasem sekwencja działań powinna być odwrotna, a klapy powinno się chować przy prędkości większej o co najmniej 60 km/h - mówili eksperci, których opinię przywołał serwis.

Powołując się na rozmowy z lotnikami i kontrolerami lotu, polityka.pl formułuje przypuszczenie, że do katastrofy nie doszło dzięki refleksowi technika pokładowego, który zaraz po tym, jak dowódca popełnił błąd, miał wykrzyknąć: "Co z podwoziem?!".

Tu-154M gotowy do eksperymentów procesowych

Sprawa ujrzała światło dzienne już w dniu lotu. Po stwierdzeniu nieprawidłowości, przebieg lotu został przekazany do zbadania komisji śledczej. Jak jednak dowiedziała się polityka.pl, błąd pilota został przez nią uznany za zwykły incydent lotniczy, a nie poważny incydent. Raport z prac komisji został jednak utajniony, choć podobne dokumenty dotąd były jawne.

Tu-154M o numerze bocznym 102 został dopuszczony do lotów o statusie HEAD, tzn. transportu najważniejszych osób w państwie. Jak jednak podczas konferencji prasowej 24 marca poinformował rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej, w związku z wątpliwościami co do sprawności wszystkich tupolewów, wysuwanymi przez stronę rosyjską w toku śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej, maszyna nie będzie obsługiwała lotów HEAD, a jedynie loty szkoleniowe i eksperymentalne.

Wątpliwości techniczne zbiegły się z brakami kadrowymi 36. specpułku, który - m.in. w związku z czasowym odsunięciem od lotów wspominanego pilota-instruktora - nie dysponuje wymaganymi do obsługi lotów HEAD dwiema pełnymi załogami tupolewa.

Czy eksperymenty z udziałem Tu-154M pomogą w ustaleniu przyczyn katastrofy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

KOMTUR
  • KOMTUR
  • 17.04.2011 07:30

CO MA WISIEĆ NIE UTONIE , JAK MÓWI PRZYSŁOWIE.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego więc ciągle się pchamy w Ruski sprzęt dla Vipów? Nie lepiej użyć do tego Embraer-ów? Dobrze sprawdzają się w Polskich liniach lotniczych! No i od pewnego czasu są używane także dla osób z rządu... A Tupolewy - były dobre za komuny/przełomie lat 90...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Włosy dęba stają co to jest. Jeśli dowódca szkolenia, popełnia kardynalne błędy, to jak on może wyszkolić dobrze przyszłe kadry lotników. Coś mi tu nie pasuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"prezydenckiego samolotu" - mi też się kojarzy, że chodzi tutaj jednak o maszynę rządową...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Hiroo Onoda
  • Hiroo Onoda
  • 25.03.2011 11:53

o, to teraz nazywa się Prezydenckim? a nie wykłócono-żenującym? napisał bym wstyd ale który z matołów rozumie znaczenie tego sowa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.