Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40709 miejsce

Drugie zwycięstwo polskich siatkarzy z Japonią

Reprezentacja Polski siatkarzy, tak jak i w piątek, wygrała z Japonią 3:1. Biało-czerwoni zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, wygrywając w ładnym stylu. Przestój zdarzył się im jedynie w trzecim secie.

Tą wygraną Polacy praktycznie zapewnili sobie udział w turnieju finałowym Ligi Światowej, który rozegrany zostanie w Rio de Janeiro.

I set
Spotkanie rozpoczęło się od dwupunktowego prowadzenia Polaków. Biało-czerwoni bardzo mocno serwowali. Po stronie gości widoczny był Kunihiro Shimizu, atakujący drużyny. Na pierwszej przerwie technicznej gospodarze wygrywali 8:4.

Po powrocie na boisko Łukasz Kadziewicz zablokował Takasaki Tomimatsu. Hideyuki Otake, trener Japonii, wprowadził na plac gry Takeshiego Kitajimę w miejsce Yu Koshikawy. Następnie nasi rodacy utrzymywali sześciopunktową przewagę. Po bloku na Tatsuyi Fukuzawie, o czas poprosił opiekun Azjatów.

Polacy grali bezbłędnie. Do świetnej postawy w ataku dołożyli kapitalną obronę. Tuż przed drugą przerwą techniczną biało-czerwoni powiększyli jeszcze prowadzenie o jeden punkt. Paweł Zagumny, rozgrywający polskiej reprezentacji, kierował grą mądrze, obdzielając równo wszystkich zawodników biorących udział w ataku. Przy stanie 19:11 drugi czas wykorzystał selekcjoner gości.

Gospodarze "punktowali" przeciwnika, powiększając przewagę do dziesięciu punktów. Biało-czerwoni wygrali tę partię do 14.

II odsłona
Po błędzie Yu Koshikawy na zagrywce i potrójnym bloku naszych zawodników rozpoczęliśmy tę partię od prowadzenia 2:0. Podobnie, jak w pierwszym secie, Paweł Zagumny świetnie gubił japoński blok. Goście nie dawali jednak za wygraną i po asie serwisowym Takaaki Tomimatsu doprowadzili do stanu 5:5.

O wiele niż przedwczoraj wyglądała gra naszych środkowych. Po świetnym ataku Mariusza Wlazłego, siatkarze zeszli na pierwszą przerwę techniczną przy jednopunktowym prowadzeniu biało-czerwonych. Gdy asa serwisowego zdobył Michał Winiarski było 12:9 i o czas poprosił trener Japończyków.

Po przerwie kolejną świetną zagrywką popisał się "Winiar". Daniel Pliński nie chciał być gorszy i również posłał asa, po którym prowadziliśmy 16:10. Raul Lozano przeprowadził klasyczną podwójną zmianę, która mogła się ona skończyć. Japończycy szybko dogonili naszych zawodników i po bloku na Michale Winiarskim było 20:20.
Zdjęcie ilustracyjne/ Łódź 2008-07-11. Mecz siatkarskiej Ligi Światowej Polska - Japonia. Nz: Polacy Łukasz Kadziewicz (L) i Łukasz Żygadło (P) i Tatsuya Fukuzawa (C). / Fot. PAP/ Grzegorz Michałowski
"Guma" i "Szampon" wrócili na boisko. Zapowiadała się nerwowa końcówka. Na nasze szczęście goście popełniali dużo niewymuszonych błędów. Po ataku ze środka Łukasza Kadziewicza odnieśliśmy zwycięstwo w tej partii 25:23.

III partia
Pierwszy punkt zdobyli Japończycy. Od początku wyszli bojowo nastawieni i postawili Polakom ciężkie warunki. Azjaci uzyskali dwupunktowe prowadzenie i utrzymali je do pierwszej przerwy technicznej. Bardzo skuteczny w szeregach gospodarzy był Mariusz Wlazły. Daisuke Usami szybko rozgrywał akcje, rozrzucając blok biało-czerwonych. Po błędzie przejścia linii trzeciego metra przez Kunihiro Shimizu był remis 11:11. Trudne, sytuacyjne piłki kończyli Sebastian Świderski i Mariusz Wlazły. Po drugiej stronie siatki brylował Yu Koshikawa. Na drugiej przerwie technicznej gospodarze przegrywali 13:16.

Po powrocie na boisko Piotr Gacek nie przyjął zagrywki rywala, więc Raul Lozano poprosił o czas. Krzysztof Gierczyński zmienił Sebastiana Świderskiego. Przy zagrywce Łukasz Kadziewicza, Polacy odrobili dwa punkty straty (16:19). O czas poprosił Hideyuki Otake.

Biało-czerwoni nie poszli jednak za ciosem, gdyż pozwolili Azjatom zdobyć dwa kolejne punkty. Zareagował na to selekcjoner naszej reprezentacji przerywając grę. Zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni utrzymali tę przewagę do końca partii, wygrywając do 19.

IV część
Pierwszy punkt w tej partii padł łupem gości, a zdobył go skutecznie wykończając kontrę swojego zespołu, Tatsuya Fukuzawa. Japończycy wyraźnie natchnieni zwycięstwem w poprzedniej partii, chcieli pójść za ciosem, ale szybko zostali sprowadzeni na ziemię przez naszych reprezentantów.

Złapaliśmy drugi oddech i dzięki dobrej grze w kontrataku prowadziliśmy na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Po czasie nasi zawodnicy zdołali odskoczyć rywalom na pięć oczek. Ponownie zaczęła funkcjonować w naszym zespole zagrywka, ale przede wszystkim wrócił skuteczny blok. Po ataku ze środka Daniela Plińskiego prowadziliśmy na drugiej przerwie technicznej 16:11. Polacy kontrolowali przebieg gry. Japończycy natomiast ponownie zaczęli popełniać dużo błędów własnych i po ataku w antenkę Yu Koshikawy prowadziliśmy 20:15.
Michał Winiarski i Mariusz Wlazły raz po raz popisywali się świetnymi atakami. Spotkanie zakończyło się efektownym blokiem właśnie "Winiara" na Kunihiro Shimizu.

Polacy pokonali łatwo reprezentację Japonii, ale nie odbyło się bez problemów. Trzecia była wyraźnie kiepska, ale na szczęście w kolejnej odsłonie Polacy wrócili do swojej gry. Dzięki temu zwycięstwu biało-czerwoni są niemal pewni wyjazdu na Final Six Ligi Światowej w Rio de Janeiro. Świetnie grą kierował Paweł Zagumny. Pokazał dlaczego jest uważany za jednego z najlepszych rozgrywających świata. O wiele lepiej niż w pierwszym meczu zaprezentowali się obaj środkowi: Daniel Pliński i Łukasz Kadziewicz. Szczególnie ten drugi świetnie czytał grę japońskiego rozgrywającego. Prawie wszyscy zawodnicy, którzy dzisiaj wyszli w podstawowym składzie, mogą być pewni wyjazdu do Pekinu. Jedyną niewiadomą jest ciągle pozycja libero. Dobrze zaprezentował się w tym dwumeczu Piotr Gacek, ale nie wiadomo czy to wystarczy do przekonania Raula Lozano.

MVP spotkania wybrano Pawła Zagumnego.

Polska - Japonia 3:1
(25:14, 25:23, 19:25, 25:17)

Składy:
Polska: Zagumny, Pliński, Kadziewicz, Świderski, Winiarski, Wlazły, Gacek (libero) oraz Kurek, Żygadło, Bąkiewicz i Gierczyński.

Trener: Raul Lozano

Japonia: Usami, Tomimatsu, Aizawa, Fukuzawa, Koshikawa, Shimizu, Sakai (libero) oraz Tanimura, Shibata i Kitajima.

Trener: Hideyuki Otake

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.