Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25161 miejsce

Drugie życie hałdy

Współautorzy: Barbara Podgórska

Kiedy na początku lat 70. zeszłego wieku podróżowałem pociągami z Krakowa, gdzie studiowałem, do Wrocławia, gdzie mieszkałem, szokowały mnie płonące hałdy w okolicach Katowic.

 / Fot. Adam K. PodgórskiPrzekleństwo przeszłości

Śląsk wtedy wydawał mi się ostatnim miejscem na świecie, gdzie mógłbym zamieszkać. Śląsk w ogóle jawił się mi w tamtych czasach jako terra incognita.

Jeszcze do niedawna hałdy pogórnicze i pohutnicze nierozerwalnie związane były z Górnym Śląskiem. Bardziej lub mniej strome, górowały nad krajobrazem, czeto też bywały ukryte, kiedy zasypywały nieubłaganie stawy lub rozlegle zapadliska. Były przekleństwem okolicy, ale przynosiły również pożytki. Dawały zarobek i schronienie w ciepłych jamach rzeszom biedaków, ginącym nierzadko z zaczadzenia. Hałdy przykopalniane stanowiły, i do dziś stanowią cenne źródło pozyskiwania węgla. W niektórych bowiem, zawartość węgla dochodzi do 10 procent masy. Wystarczająco, na opłacalną eksploatację.

Nadzieja na rewitalizację

Przez długie lata hałdy były również poważnym problemem ekologicznym. Sporo z nich udało się jednak zrekultywować, i dziś porastają mniej lub bardziej bujną roślinnością. "Czerwona Skała", popłuczkowa hałda dolomitowa w Tarnowskich Górach - Segiecie, powstała wskutek działalności górniczej prowadzonej od XV wieku do początku XIX wieku doczekała się rangi wręcz „zabytku techniki” i spełnia rolę parku kulturowego. Reszta powoli znika, tak jak hałdy w Rudzie Śląskiej, gdzie było ich mnóstwo, bowiem nie na darmo miasto zwano miastem węgla i stali. Hut i kopalni działało tu najwięcej. Jeszcze kilka lat temu Ruda Śląska była największą gminą górniczą w Europie.

 / Fot. Adam K. Podgórski„Nędzne” resztki pozostały z hałdy Hempel przy ulicy Nowary w Wirku i z sąsiedniej, zwanej Michnią, w rejonie dawnych, ogromnych hut cynku Antonina i Hugo. Rekultywowana jest hałda po cynkowni Rozamunda w Nowym Bytomiu. Nieopodal, na południowy zachód od kopalni Pokój istnieje wielka i wysoka hałda „za Cyroniem”, ale i za nią zabierają się powoli koparki.
Przed kilkunastoma dniami Ruda Śląska gościła uczestników międzynarodowej konferencji architektów przestrzeni, zastanawiających się, jak przemienić te hałdy w obiekty użyteczne społecznie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.