Facebook Google+ Twitter

Drugie życie May Seymour - recenzja książki Lisy Samson

Powieść "Odrodzenie May" Lisy Samson to utwór charakterystyczny dla pozycji wydawanych przez WAM, katolickie wydawnictwo funkcjonujące na rynku edytorskim od 140 lat. W pozycjach tego wydawnictwa zawsze pojawiają się motywy Boga, wiary, miłości bliźniego. Tak jest i w tym przypadku.

Okładka książki Lisy Samson. / Fot. www.wydawnictwowam.plWszystko zaczyna się jak w powieści drogi. Oto 71-letni Claudius Borne wraca odziedziczonym po matce starym Fordem Galaxy do swojej farmy położonej w Beattyville w Kentucky. Na drodze numer 11 w okolicach Natural Bridge omal nie najeżdża na czołgającą się poboczem młodą dziewczynę z widocznymi śladami "przedawkowania" podczas imprezy, na której spożywano napoje silniejsze niż woda mineralna.

May Seymour, bo to ona omal nie zginęła tragicznie, świętowała w ten sposób rozdanie dyplomów na Uniwersytecie w Kentucky. Zamierzała zostać dziennikarką. O tym wszystkim dowie się farmer Claudius, kiedy zabierze sponiewieraną dwudziestolatkę do swojej posiadłości, która zwie się Borne's Last Chance (Ostatnia Deska Ratunku Borne'ów). On sam też nie miał łatwego życia; nigdy nie dowiedział się, kto jest jego biologicznym ojcem, a ojczym, Garland Borne, przy każdej sposobności podkreślał, że Claudius jest tylko jego pasierbem, na dodatek o nieco ciemniejszej karnacji skóry. Staruszek nigdy nie założył rodziny, żyje w otoczeniu zwierząt, hoduje kwiaty i warzywa. Wydaje się czymś naturalnym, że postanawia otoczyć opieką i troską tę bratnią duszę, jaką jest May.

Instynkt opiekuńczy starego farmera wzmacnia się zwłaszcza po tym, gdy dziewczyna wyznaje mu, że nie jest grzeczną dziewczynką. "Za dużo chodzę na randki, za dużo piję, za dużo palę" - przyznaje May Seymour. Na dodatek ma pecha w stosunkach z chłopcami. Bohaterkę książki Lisy Samson przetłumaczonej na język polski przez Julitę Makowiecką poznajemy w dość szczególnym momencie jej życia także z tego względu, że rozwiały się jej marzenia o zostaniu dziennikarką i dziewczyna nie wie, co ze sobą począć...

Postanawia wyjechać do Rwandy, gdzie ma pracować w misji medycznej, będącej tak naprawdę misją "od wszystkiego". Działa tam pod duchowym przewodnictwem ojca Izaaka. Niestety, jest to czas krwawych porachunków Hutu z Tootsi w 1994 roku. Ich ofiarą pada również tytułowa bohaterka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dawno nie czytałam książek o choćby podobnej fabule... Przyjemnie się czyta Twoją recenzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.