wiadomości24.pl - Twoje wiadomości
zdjecie Piotr Dwojacki 2009-04-14 11:58

Stronnictwo Demokratyczne jak nowo narodzone

Stronnictwo Demokratyczne SD Paweł Piskorski Andrzej Olechowski Bogdan Lis Władysław Frasyniuk Jerzy Hausner PO Donald Tusk

15 proc. głosów w wyborach i 50 mandatów w Sejmie. Taki jest plan nowych władz Stronnictwa Demokratycznego na najbliższe dwa lata. To plan partii, która 15 kwietnia 2009 obchodzi 70. urodziny.

Gdy zaczynałem na łamach Wiadomości24.pl komentować wydarzenia i formacje polityczne, nie sądziłem, że jedno z nich będę śledzić z rosnącą uwagą. W tekście z 18 stycznia br. pytałem, czy Stronnictwo Demokratyczne to nowa jakość w polityce?. Zaskoczyło mnie to, że tekst o charakterze historyczno-politycznym zyskał sobie relatywnie spore grono czytelników. Co więcej, liczba odsłon w ciągu trzech miesięcy sukcesywnie, względnie równomiernie przyrasta. Ale najbardziej zaskakujące dla mnie są rezultaty sondażu, który przy tekście zamieściłem. Sonda w artykule - stan na 13.04.2009 / Fot. Czytelnicy Wiadomości24.pl

Oczywiście, wynik sondażu wciąż ulega zmianom, ale wyraźnie widać, że duża grupa osób w nim uczestniczących nie wierzy w powodzenie inicjatywy SD. Mimo to wielu widzi w odnowionym Stronnictwie szansę na przeciwwagę dla układu PiS-PO. Nie przeceniam wyników tej sondy, profesjonalne badania sytuują to ugrupowanie na marginesie polskiej polityki, a dwubiegunowy układ sceny politycznej postrzegany jest jako trwały i atrakcyjny dla społeczeństwa. Obrazowo mówiąc: widowiska typu Cracovia-Wisła, ŁKS-Widzew czy Arka-Lechia zawsze są śledzone z większym zainteresowaniem, niż "zwykłe" mecze piłkarskie. Również komentatorzy koncentrują swoją uwagę na głównej linii sporu politycznego w Polsce. Czy Tusk z Palikotem dowalą Kaczyńskiemu, czy Kaczyński dowali Platformie, a jeśli tak,
to który: Lech czy Jarosław? A SD, co jest widoczne w naszej sondzie, albo będzie alternatywą albo zniknie. Prześledźmy dwa główne nurty wypowiedzi.
Olechowski / Fot. PAP/Radek Pietruszka
Piskorski - wygłodniały wilk
Ciekawą diagnozę SD przedstawił specjalista z dziedziny strategii budowania wizerunku politycznego Eryk Mistewicz we wczorajszym wywiadzie dla "dziennika.pl". O układzie PO-PiS powiedział: "Nikt nie ma pieniędzy, żeby sprostać takiej presji reklamowej. Choć pojawiło się Stronnictwo Demokratyczne z mistrzem logistyki partyjnej". O Pawle Piskorskim: "jest relatywnie większym zagrożeniem dla PO, niż jest nim PiS" - i dalej: "to wygłodniały wilk, który podnosi głowę, korzystając z instrumentarium wiedzy, kontaktów, świadomości funkcjonowania najważniejszych graczy tej sceny". Z kolei Władysław Frasyniuk mówi w RMF: "Jeśli Paweł Piskorski stworzy zainteresowanie ofertą liberalną i znajdzie poważnego kandydata na prezydenta, to wokół tego można stworzyć duży ruch, który później zasili szeregi Stronnictwa Demokratycznego".

Nietrudno domyślać się o kogo chodzi Frasyniukowi - Andrzej Olechowski jest coraz bardziej aktywny politycznie i coraz mniej tajemniczy. Ostatni wywiad dla "Trybuny" jest zatytułowany rozbrajająco: Prezydentura? Czemu nie.... A o SD i Piskorskim mówi: "Trudno mi jeszcze przewidzieć, jakie będą losy Stronnictwa Demokratycznego. Z jednej strony mam wielkie uznanie dla Pawła Piskorskiego i jego umiejętności organizowania inicjatyw politycznych, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę z trudności i barier, jakie przed nim zostały postawione i jakie się jeszcze pojawią. Wiem natomiast, że coraz mocniej ja i podobni mi ludzie odczuwamy brak platformy politycznej, na której moglibyśmy swobodnie i skutecznie wyrażać nasze centrowe i liberalne poglądy i propozycje". Taka wypowiedź Olechowskiego to kontynuacja dość szeroko prezentowanych na łamach Wiadomości24.pl spekulacji na temat wspólnej formacji Olechowski-Piskorski - warto zajrzeć np. do artykułów: Piskorski z Olechowskim zakładają nową partię (2006), czy Czy jest miejsce na formację liberalną w Polsce? (2007).

Formacja polityczno-intelektualna, w której pojawiają się nazwiska: Olechowski, Piskorski, Frasyniuk i kolejne: Bogdan Lis czy Jerzy Hausner to dla niektórych...
...wampir z truchła
Nikt nie śmie kwestionować talentów marketingowych Donalda Tuska. Mowa kandydata na przewodniczącego SD. 21.02.2009 / Fot. SD, http://www.sd.pl/index,27,1,woj,galeria_zdjec_sd.htm Naturalną reakcją PO w sytuacji zagrożenia jest nasilenie kampanii negatywnej. Pojawiły się zatem kolejne artykuły. Tak, jak w sytuacji, w której rząd nie zgłosił kandydata na szefa NATO, a winien kompromitującemu brakowi aktywności rządu okazał się... (sami wiecie kto).
W bardziej wyrafinowanej wersji na łamach "Dziennika" Konrad Piasecki pisze o SD jako o "politycznym truchełku".

Jednak dalej poszedł Michał Szułdrzyński, który w dość chaotycznym waleniu we wszystkie strony równocześnie - ale jednak w miejscu firmowanym przez "Rzeczpospolitą" nazywa Frasyniuka i Hausnera "wampirami". Cóż, na takie zaczepki SD po prostu nie reaguje...

15 kwietnia
Oficjalne, historyczne godło Stronnictwa Demokratycznego / Fot. SDRozmowa o SD zdominowana została w ostatnich tygodniach przez komentarze i zagrywki bieżące, zabrakło refleksji historycznej. Tymczasem, 15 kwietnia 1939 (70 lat temu) odbył się I Kongres SD. Jakie wartości były tam głoszone? SD powstało na fali rosnącego ryzyka wielkiego kryzysu - wojny światowej. Sprzeciwiło się rządzącej wówczas sanacji (to była taka platforma polityczna, "popłuczyny" po Piłsudskim) i skrytykowało ugrupowania narodowo-populistyczne (wtedy jeszcze nie było PiS). Ogłosiło program centrowy, demokratyczny, nawet odrobinę zbratało się ze środowiskami lewicującymi (wtedy nie było także Porozumienia dla Przyszłości). Przyszła jednak wojna, komunizm, PRL, III RP - SD to wszystko przetrwało, czasem w gorszej, czasem lepszej formie. SD A.D. 2009 stawia sobie cel prosty, po menedżersku wyrażony: w najbliższych wyborach sejmowych 15 proc. głosów, 50 miejsc w Sejmie.