Facebook Google+ Twitter

Drużynowy Puchar Świata: Dlaczego Polacy zawiedli?

W ubiegłym roku było święto. Polacy wygrali DPŚ we wspaniałym stylu. Nasza reprezentacja, pod wodzą Tomasza Golloba i Rune Holty, nie miała sobie równych. W tym sezonie jest fatalnie. Polacy w kiepskim stylu odpadli już w barażach.

Każdy kibic wiedział, że w tym sezonie trudno będzie powtórzyć ubiegłoroczne osiągniecie. Choćby dlatego, że finał odbędzie się w Anglii, a nie w Polsce. Jednak Polacy widziani byli na podium. Problemy pojawiły się już wcześniej. Kontuzji ulegli Janusz Kołodziej i Krzysztof Kasprzak. Ten pierwszy, co prawda zdołał się wyleczyć na DPŚ, jednak Kasprzak już nie. Po powrocie na tor po kontuzji, zdołał wystąpić w jedynie dwóch meczach, zresztą w obu nie błyszczał. Rune Holta, ważny punkt reprezentacji w zeszłym sezonie, nie stawiał się na mistrzowskie zawody w Polsce. Efektem tego, był brak powołania do kadry.

Trener Stanisław Chomski i menedżer Szczepan Bukowski powołali na DPŚ: Tomasza Golloba (Unia Tarnów), Janusza Kołodzieja (Unia Tarnów), Piotra Protasiewicza (Polonia Bydgoscz), Jarosława Hampela (Atlas Wrocław), Sebastiana Ułamka (Włókniarz Częstochowa) i Wiesława Jagusia (Adriana Toruń), który zalicza swój najlepszy w karierze sezon. Półfinał miał się odbyć w Rybniku, więc należało pokonać słabych Finów; lepszych, ale nie błyszczących w tym sezonie Anglików i silną Australię. Polacy nie dali rady. W decydującym biegu Protasiewicz zajął dopiero trzecie miejsce i trzeba było szykować się na baraż.

Niestety, okres między zawodami w Rybniku, a barażem w Reading był dla polskiej kadry nieudany. Protasiewcz pojechał na zawody do Szwecji i tam doznał kontuzji. Trener Chomski miał do wyboru, danie jeszcze jednej szansy Jagusiowi, który słabo spisał się w Rybniku i miał być zastąpiony Kołodziejem, albo powołanie kogoś innego. Wybór padł na Grzegorza Walaska (ZKŻ Zielona Góra), który w zeszłym roku był podstawowym zawodnikiem kadry. Ale ten odmówił, tłumacząc się brakiem czasu na przygotowanie do zawodów.

O ile chęć powołania Walaska można zrozumieć, to dużo trudniej zrozumieć powołanie Krzysztofa Kasprzaka (Unia Leszno), młodego, utalentowanego zawodnika, który ledwo doszedł do siebie po kontuzji i w dwóch spotkaniach, w których zdążył pojechać, spisał się najwyżej przeciętnie. Dużo lepszym rozwiązaniem było wstawienie do składu Jagusia, a jeśli duet Chomski-Bukowski koniecznie chciał sięgnąć po innego zawodnika, mógł skontaktować się z Chrzanowskim, Kościechą, może nawet z Balińskim, a nie z Kasprzakiem, który po kontuzji nie jeździ na 100 procent swoich możliwości.

Kasprzak pojechał dwa razy, "przywiózł" dwa zera. Bardzo zawiódł Kołodziej, który przecież w lidze angielskiej reprezentuje barwy Reading. Nieźle spisał się Ułamek. Starali się Hampel z Gollobem, chociaż ten jako joker zdobył tylko dwa punkty. Jednak z dwiema "dziurami" w składzie nie mieliśmy prawa awansować. Tym bardziej, że świetnie spisała się Dania i Anglia, która "na papierze" ma na pewno gorszy od nas skład.

Czego zabrakło naszym? Przede wszystkim szczęścia. Kontuzja Protasiewiczowi zdażyła się w najgorszym z możliwych momencie. Gollob, Hampel i Ułamek pojechali dobrze. Zabrakło dwóch silnych zawodników. Z Holtą w składzie na pewno byłoby lepiej, jednak Norweg z polskim paszportem dużo poważniej powinien traktować jazdę w polskiech rozgrywkach. Zawiedli Jaguś i Kołodziej. Zaś powołanie Kasprzaka to dziwna decyzja trenera Chomskiego. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie lepiej.

A tak na marginesie warto, by BSI, organizująca zawody, dogadała się z krajowymi federacjami, by w trakcie rozgrywania DPŚ nie odbywały się kolejki ligowe. W tym czasie zawodnicy powinni być razem, myśleć tylko o zawodach, a nie latać po Europie i startować w innych ligach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.