Facebook Google+ Twitter

Drwal mimowolnie lekarzem? W Teatrze XL aktorzy szaleją!

"Lekarz mimo woli" to dzieło Moliera, napisane na kolanie, w celu podreperowania kasy teatru. Nikt się wtedy nie spodziewał, że osiągnie taką popularność i że zostanie wystawione w Polsce przez rosyjskiego reżysera Siergeya Timofeeva.

Pijany drwal - medyk. / Fot. Olga CieślarWiejski drwal Sganarell (Zbigniew Pożoga) całe dnie pije, zabawia się z wiejskimi dziewczynami, bije swoją żonę i nie zostawia jej żadnych oszczędności. O sobie mówi tak:

Noc. Pełnia księżyca. Na środku parku stoi bardzo pijany mężczyzna. To Ja.

Do domu się nie spieszę. Po co? Co miłego mnie tam spotka? Cholera, która nazywa siebie moją żoną? Dzieci, które nie wiadomo czy są moje? Kiedy w ogóle one zdążyły się pojawić? I to jest życie ? Pytam sam siebie bezwiednie.

Mam 25 lat, jestem zdrowy, przystojny, i mam wszystko by podbić świat... w istocie nie mam nic. Nie chcę iść po prostu spacerkiem przez życie, chociażby i z drinkiem w ręku... Chcę Nadzwyczajnego Życia, Przygody, O Taak!! I całym sobą czuję, że jestem stworzony do tego rodzaju istnienia...


Żona nasyła na męża wysłanników Geronda. / Fot. Olga CieślarSłysząc takie słowa każda żona chciałaby dać swojemu mężowi porządną nauczkę. Marcyna (Magdalena Łoś) postanawia więc podstępem pozbyć się niedobrego męża z domu. Czeka tylko na okazję. Pewnego razu, podczas sprzątania, słyszy jak słudzy zacnego Geronda (Patryk Pawlak) rozmawiają o nakazie wydanym przez swojego pana. Otóż muszą jak najszybciej znaleźć dobrego medyka, który uratuje panienkę. Córka Geronda, Lucynda (Dorota Chwedorowicz), zaniemówiła i żaden lekarz, który ją odwiedził, nie był w stanie jej pomóc. Sprawa jest dość pilna, bo bez pomocy panience Gerond nie wyda za mąż córki za zamożnego kawalera.

Wysłannicy Geronda wymierzają baty drwalowi. / Fot. Olga CieślarŻona drwala wpada więc szybko na pomysł, jak tu wplątać męża w intrygę i przekonuje wysłanników Geronda o nieziemskich mocach Sganarella. Przytacza przykłady, jak to pomógł prawie nieżywej kobiecie i chłopcu, który spadł z dużej wysokości. Nie muszą więc dłużej szukać znachora, bo całkiem niedaleko, w lesie, zacny medyk, niezrównany doktór, choć jest dziwakiem, udającym nieuka i gbura, zrywa rośliny, które pomagają mu leczyć swoich chorych. Marcyna dodaje przy tym, że Sganarell jest potwornie upartym leniem i aby zmusić go do współpracy trzeba wymierzyć mu solidną porcję batów.

Medyk zabawiający się z mamką Jagusią. / Fot. Olga CieślarTak więc drwal zostaje lekarzem mimo, a nawet wbrew swojej woli. Zdziwiony, skąd wykryto u niego tak nieprawdopodobne talenty medyczne, dobrze się bawi na dworze Geronda. Zręcznie posługuje się pseudołacińskim językiem medycznym, a do tego świetnie się bawi tłumacząc chorobę Lucyndy, dotykając biustu ślicznej mamki - Jagusi (Diana Karamon). Staje się też powiernikiem pomiędzy córką pana, a jej ukochanym - Leandrem (Stanisław Sygitowicz). Czy uda mu się uzdrowić Lucyndę? Jak się skończy cała ta historia? Warto wybrać się do Teatru XL i się przekonać.

Teatr XL powstał z entuzjazmu absolwentów szkoły aktorskiej Machulskich i pomocy życzliwych ludzi, działa bez budżetu, więc zbiera datki na dalszą działalność. "Lekarz mimo woli" wchodzi w skład międzynarodowego projektu, którego celem jest polsko - rosyjska współpraca teatralna. W ramach projektu rosyjski reżyser Sergey Timofeev przyjechał do Polski i od 24 stycznia do 9 lutego tego roku stworzył z aktorami Teatru XL spektakl na podstawie dzieła Moliera "Lekarz mimo woli". Zarówno reżyser, jak i aktorzy, spisali się na złoty medal, bo sztuka zagrana jest po mistrzowsku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.