Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176107 miejsce

DTŚ w Gliwicach - pomnikiem drogowej megalomanii lat 60.?

Do końca lipca mają czas członkowie zespołu ekspertów powołanego przez wojewodę śląskiego, na złożenie pisemnych propozycji dotyczących przebiegu i architektury Drogowej Trasy Średnicowej w Gliwicach.

Mapa przedstawiona 4 lipca 2007 przez DTŚ S.A. / Fot. Andrzej Pieczyrak

Spotkanie ekspertów


W środę, 4 lipca 2007 roku, w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego odbyło się drugie spotkanie ekspertów poświęcone planowanemu przebiegowi zachodniej części DTŚ. Inicjatorem tej debaty było stowarzyszenie Gliwiczanie dla Gliwic oraz "Niezależny Serwis Informacyjny Gliwice", zaś gospodarzem i organizatorem był Urząd Wojewódzki. Patronat nad spotkaniem objął wicewojewoda Wiesław Maśka. Na wstępie ustalono, że przebieg DTŚ przez Zabrze do węzła z planowaną autostradą A1 nie budzi kontrowersji. Dlatego zgłoszono wniosek, aby rozdzielić odcinek G1 inwestycji na część zabrzańską i gliwicką tak, aby część zabrzańska mogła być realizowana bez przeszkód i opóźnień.

W odpowiedzi na pytania ekspertów przedstawiciele DTŚ S.A. ujawnili, że kontrakty G1 i G2 gliwickiego odcinka DTŚ są, w znacznej części dopiero na etapie koncepcyjnym. Z kolei część będąca w fazie projektowej nie ma jeszcze rozpoczętej fazy ustaleń środowiskowych.Spotkanie ekspertów w UW - 4 lipca 2007 / Fot. Andrzej Pieczyrak Chociaż wicewojewoda wyraźnie naciskał, aby nie dyskutować nad zmianą przebiegu trasy przez Gliwice, jednak wielu ekspertów podniosło kwestię, że gliwicki odcinek „miejski” w proponowanej postaci nie ma racji bytu. Zwrócono uwagę, że forsowane dotąd rozwiązanie doprowadzi do drastycznego rozdzielenia miasta na dwie części oraz spowoduje uszczuplenie kilkudziesięciu hektarów terenów zielonych w centrum miasta. Dyskutanci odwoływali się do Nowej Karty Ateńskiej, zapisów prawa krajowego i unijnego, aby wykazać, błędny ich zdaniem, sposób patrzenia na rozwój miasta, z pominięciem zasad poszanowania dziedzictwa kulturowego i dbałości o jakość życia mieszkańców. Jak należy się domyślać, innego zdania byli specjaliści występujący jako przedstawiciele projektanta.

Reminiscencje prasowe


Byłem na tym spotkaniu i posiadam nagranie dźwiękowe całej dyskusji. Zaskoczeniem był zatem dla mnie tekst notatki prasowej zamieszczonej na stronie internetowej Urzędu Wojewódzkiego, zawierającej słowa: „Większość gremium eksperckiego uważa jednak, że nie należy kwestionować zasadności przebiegu trasy przez centrum Gliwic […]”. Zdanie to podchwycili i powtórzyli w swoich artykułach dziennikarze lokalnej prasy, których na spotkaniu nie było…

Wykorzystując zapisy ustawy prawo prasowe zwróciliśmy się do wojewody z prośbą o zamieszczenie sprostowania następującej treści: [i]„Większość zgromadzonych ekspertów wyraziła wątpliwość co do celowości wprowadzenia DTŚ do centrum Gliwic w zaproponowanej postaci, jako drogi ekspresowej z układem węzłów bezkolizyjnych. Poparcie dla obecnej koncepcji było głosami pojedynczymi (poza oczywiście autorami). Postulowano wręcz zaniechanie realizacji śródmiejskiego odcinka DTŚ […] jako inwestycji niepotrzebnej i szkodliwej dla urbanistyki miasta, nazywając go „nożem wbitym w serce miasta”[…]. Inna propozycja została wyrażona przez prof. Krzysztofa Gasidło, dziekana Wydziału Architektury i Urbanistyki Politechniki Śląskiej, który zasugerował zastąpienie obecnego pomysłu bezkolizyjnej trasy szybkiego ruchu, bardzo kosztownej zarówno w fazie realizacji jak i eksploatacji, projektem wkomponowanej w krajobraz alei miejskiej. Eksperci uznali takie rozwiązanie za bardziej korzystne, gdyż nie wiązałoby się ono z tak wielkim ubytkiem publicznej przestrzeni miejskiej i terenów zielonych w centrum miasta.[…]”


Na ręce wojewody i do wiadomości inicjatorów spotkania spływają kolejne wnioski i uwagi ekspertów, m.in. przedstawicieli Towarzystwa Urbanistów Polskich, Wydziału Architektury i Urbanistyki Politechniki Śląskiej, Instytutu Spraw Obywatelskich. Poniżej przytaczam najczęściej powtarzające się w tych opracowaniach zastrzeżenia i sugestie.

Degradacja środowiska


Przedstawiona lokalizacja oznacza wprowadzenie dodatkowego ruchu samochodowego do centrum miasta, co nieuchronnie przyniesie dalszy wzrost zanieczyszczeń takich jak pył zawieszony czy tlenki azotu. Niebagatelny jest także wzrost hałasu. Skutkiem pogorszenia warunków życia będzie zjawisko zwane „urban sprawl”, czyli „rozpełzania” się miasta. Ci mieszkańcy, których na to będzie stać, porzucą swoje mieszkania w centrum. Paradoksalnie, doprowadzi to do generacji jeszcze większego ruchu, gdyż będą oni dojeżdżać samochodem – do pracy, do szkół, na zakupy, do kina czy teatru. W rezultacie tych przemian centrum utraci swoją funkcję mieszkalną, co ma bardzo negatywne skutki społeczne, kulturalne i ekologiczne. Nie do pogodzenia jest genius loci miasta o średniowiecznych korzeniach z dominacją funkcji transportowych i bezpowrotną przemianą charakteru śródmiejskiego na „infrastrukturę przy-autostradową”.

Ruch tranzytowy


W całym przebiegu Drogowa Trasa Średnicowa omija centra miast w odległości co najmniej kilkuset metrów i przebiega głównie w terenach poprzemysłowych lub nieużytkach. W obszarze Gliwic koncepcja proponuje przecięcie centrum miasta drogą o charakterze ekspresowym, co tworzy atrakcyjny, bezpłatny skrót dla ruchu tranzytowego. Zdaniem ekspertów, także charakter i sposób oznakowania już istniejących odcinków DTŚ świadczy o tym, że trasa będzie miała charakter tranzytowy i to prawdopodobnie w znacznej mierze ciężarowy. Za tą tezą przemawia także ilość planowanych w sąsiedztwie wielkoskalowych obiektów komercyjno-rozrywkowych oraz planowane zakończenie trasy w rejonie gliwickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz centrów logistycznych na zachodnim obrzeżu miasta.

Po średnicy, czy po obwodzie?


„Mit o zbawiennej, rozwojowej i spajającej miasto roli, jaką miałaby rzekomo pełnić droga przelotowa, został obalony już w późnych latach pięćdziesiątych” - piszą eksperci. DTŚ poprowadzona wg obecnej koncepcji spowoduje dezintegrację miasta. W całym cywilizowanym świecie odchodzi się od takich rozwiązań i wyprowadza się intensywny ruch z miasta. Również Gliwice, miasto z wielowiekową tradycją i kulturą, niegdyś znane ze szczególnego potencjału intelektualnego, powinno w zgodzie z nowoczesnymi trendami dążyć do wyeliminowania ruchu tranzytowego i postawić na budowę obwodnic.

Propaganda sukcesu


Eksperci podkreślają, że świadomość społeczna i wiedza na temat planowanej trasy jest znikoma. Gliwiczanie w większości nie zdają sobie sprawy z charakteru tej inwestycji i przewidywanym oddziaływaniu na środowisko. Wpłynęły na to zręczne działania propagandowe władz miejskich, które wykorzystując jako argument problemy komunikacyjne w śródmieściu, promują wizję DTŚ jako inwestycji uzdrawiającej układ drogowy miasta. W opiniach ekspertów powtarza się ocena, że idea budowy gliwickiego odcinka DTŚ czerpie siłę z anachronicznych, skompromitowanych poglądów, powiela szkodliwe „antymiejskie” wzorce i stoi w sprzeczności z zasadą zrównoważonego rozwoju. „Obserwujemy egoistyczne parcie DTŚ SA na forsowanie niepotrzebnie przeinwestowanych i kosztownych rozwiązań, w dodatku tylko w jednej wersji – autorstwa spółki.” – piszą eksperci.

Co w zamian?


Eksperci podkreślają, że obszar przeznaczony pod DTŚ w Gliwicach posiada wartość historyczną i kulturową, krajobrazową i ekologiczną. Pozytywnie oceniają projekt perspektywicznego układu komunikacyjnego Gliwic, który został niejako przy okazji zaprezentowany na spotkaniu przez przedstawicieli DTŚ S.A. Koncepcja stworzenia w mieście dwóch obwodnicowych „ringów”, nawiązujących do historycznego, promienisto-obwodnicowego układu drogowego i ułatwiających komunikację w mieście zyskała ogólną przychylność. Przy takim podejściu widać wyraźnie, że śródmiejski odcinek DTŚ w obecnie planowanej postaci staje się zbędny. Niektórzy urbaniści dopuszczają poprowadzenie w tej lokalizacji nowej drogi o charakterze śródmiejskiej alei obudowanej przestrzenią rekreacyjną, jest także wizja zastąpienia DTŚ nową linia tramwajową oraz propozycja przeprojektowania gliwickiej części średnicówki tak, aby stanowiła ona cześć systemu obwodnic.

Pytania, pytania…


Powstaje pytanie, jakie stanowisko zajmie wojewoda wobec tak przytłaczających opinii grona ekspertów? Oto bowiem widzimy skutki nieprawidłowego procesu decyzyjnego. Mści się fakt, że opracowanie koncepcji DTŚ powierzono wyłącznie drogowcom, pomijając rolę urbanistów, historyków, specjalistów ochrony środowiska. Od pięciu lat władze miejskie powtarzają jak mantrę, że „na dyskusję jest już za późno, bo decyzje już zapadły”. Trzeba było lat walki organizacji społecznych i niezrzeszonych miłośników tego miasta, aby problem został dostrzeżony i aby w końcu rozpoczęła się merytoryczna dyskusja nad kierunkami zagospodarowania przestrzennego i układem komunikacyjnym Gliwic. Teraz okazuje się, że inwestycja jest dopiero na etapie koncepcji, jest więc realna szansa, aby wypracować sensowne rozwiązania.

Pytanie, czy decyzje zapadną w multidyscyplinarnym gronie, a nie wyłącznie pod dyktando lobby drogowców i przedstawicieli biznesu? Nie można się oprzeć refleksji, że DTŚ S.A., firma która w ciągu 20 lat wybudowała niespełna 20 kilometrów drogi, czerpiąc 3,4 proc. zysku od (miliardowej) wartości inwestycji, realizuje swoje żywotne interesy. Interesy niekoniecznie zbieżne z dobrem miasta rozumianego jako organizm urbanistyczny i jako mała ojczyzna mieszkających tutaj ludzi. Wśród licznych pytań, które cisną mi się pod pióro jest i pytanie, dlaczego z takim zapałem władze miasta Gliwice forsują realizację projektu, który, jak sami przyznają, powstał w czasach „siermiężnego socjalizmu” (lata 60.) i który już raz Rada Miasta odrzuciła (w 1992 r.), dostrzegając jego szkodliwość? Czy musimy powtarzać błędy naszych poprzedników? Czy w czasach, gdy sąsiedni Chorzów myśli o demontażu estakady w centrum miasta, my z takim uporem musimy realizować pośmiertny pomnik dla drogowej megalomanii lat sześćdziesiątych zeszłego stulecia? Miejmy nadzieję, że wojewoda wsłucha się uważnie w głos ekspertów…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Nie rozumiem takiej krótko krótkowzroczności jaką Państwo pokazują, dobrze wiemy komu DTŚ przeszkadza w takiej wersji, to są ludzie który posiadają mieszkania w okolicy, i tyle. Ten Gliwiczanin który wie jak wygląda zwycięstwa w szczycie wie że średnicówka nic nie zmieni, obecnie idzie tranzyt przez Zwycięstwa tylko bliżej centrum. Rozsądny człowiek wie, że pojazdy stojące w korku, a nie jadące produkują więcej NOx ponieważ śliniki spalinowe lepiej(czytaj czyściej i sprawniej) pracują w czasie jazdy. Rozsądni ludzie walczyli by jedynie o jak najdłuższy tunel pod zwycięstwa. Takie rozwiązanie dało by szanse utworzyć w przyszłości deptak na ulicy zwycięstwa. Skrzyżowanie bezkolizyjne może uratować jedynie centrum bo ruch będzie się tu tak czy owak i nic na to nie poradzicie. Ponieważ wokół Gliwic powstają kolejne autostrady i obwodnice, nie ma takiej szansy aby cały tranzyt poszedł przez DTŚ, waszym zadanie krzykacze jest doprowadzenie, żeby tamte drogi były niepłatne a DTŚ, będzie długo i szczęśliwie służyła tylko mieszkańcom w szczególności Centrum.
Państwa postulaty, że nie buduje się dróg przez centrum to tylko część prawdy, bo pełną prawdą jest że drogi się buduje, tylko tak żeby ich nie było widać, czyli tunelami. Działania takie jak wasze niszczą środowisko bardziej niż chronią, najbardziej drastycznym przykładem tego może być protokół z KIOTO na który, żadne Państwo jeżeli nie posiada energetyki jądrowej nie stać aby się zgodzić ponieważ nasi krajowi i zagraniczni inwestorzy już planują przenoszenie produkcji na wschód albo do innych biedniejszych krajów gdzie nie ma norm emisyjnych i będą mogli truć nas z zagranicy ile będzie im się podobać, i to za pół-darmo. Dopóki ich obejmowały ich normy na pewno mniej szkodzili naturze. Trzeba pamiętać, że jeżeli się blokuje jedną drogę, automatycznie powstaje jej obwodnica jeżeli się ludziom nie proponuje jej samemu, oczywiste jest że wybiorą to najkrótszą i najłatwiejszą. Prowadziłem wiele badań udowadniających, że nie wszystko co ekologiczne na pierwszy rzut oka jest ekologiczne, jest takie naprawdę. Przerwijcie waszą demagogie i popatrzcie obiektywnie, co jest lepsze, dalsze korki na skrzyżowaniu Strzody i Zwycięstwa, Dworcowej, Mikołowskiej, Częstochowskiej, Śliwki, Toszeckiej, czy lepiej odciążyć te drogi, zmniejszyć liczbę korków, liczbę wypadków, polepszyć stan dróg lokalnych i uciążliwość dla szerszej liczby mieszkańców, czy pójść naokoło Gliwic, tym samym zdublować role DTŚ do innych obwodnic miasta i wyburzyć kolejnych kilkadziesiąt kolejnych budynków, ponieważ obecna trasa przebiega po przygotowywanym od wielu lat terenie w najmniejszym stopniu zurbanizowanym. Gliwice potrzebują DTŚ w takiej formie, ale trzeba to jasno powiedzieć, muszą powstać równocześnie inne alternatywne drogi wokół Centrum, aby to nie była jedyna droga przez miasto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

mirex'owi - wyjaśnienie skoro wywołał mnie z nazwiska a przychodził na świat, kiedy zaczynałem wieloletnią pracę nad koncepcją dtś nie tylko w Gliwicach. Nie, zmiana poglądów co do postaci dtś jest normalna i wiąże się ze zmainą trndów w urbanistycznym kształtowaniu miast, zasad ich obsługi komunikacją, w tym zbiorową. Założenia z lat 60-70 przeprowadzenia dtś, jako drogowej "szyny" komunikacyjnej, zaczęły się - zgodnie ze zmianami podejścia do kształtowania centrów miast - dezaktualizować na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, w związku z czym w sposób naturalny stałem się, już wówczas - i nie w tym nic dziwnego - orędownikiem "przyhamowania" dtś w Gliwicach, zwłaszcza że Gliwice są inaczej ukształtowane niż Katowice, gdzie lokalizacja dtś nie musiała być weryfikowana. Bo to, jakże potrzebne, "przyblokowanie" dtś - i tu rozwiewam watpliwości mirex'a - ma na uwadze właśnie dobro Gliwic. Wyrazem zmian i aktualnych trendów była opracowana przez mnie - chyba w okresie 89/90 w BPBK Katowice - koncepcja na zamówienie miasta Gliwice (tak, tak - miasto ją ma, a udaje, że nie), w której już wówczas pokzano w niej konieczność przerwania przebiegu dtś (lub ograniczenia jego skutków) w centrum. Tuż po tej koncepcji Rada Miasta w 1992 r. podjęła uchwałę o przerwaniu przebiegu dtś w centrum Gliwic - koncepcja i uchwała były więc w swym duchu zbieżne, niestety obecne władze miasta zupełnie te fakty ignorują. Nie ma więc niczego dziwnego w zmianie poglądów, bo uczyniło to także wiele osób - poglady zmienia też o dziwo sama DTŚ SA, pokazując w artykule mój (i nasz, tzn. St. GdG) model "ringowy", choć jest to działenie zupełnie nieszczere i podszyte hipokryzją (DTŚ SA nie ma na tyle klasy, by jasno przyznać się do odporności na zmiany - szermowanie jedynym argumentem "kregosłupa konurbacji" /co za językowy potworek autorstwa DTŚ SA zaczerpnięty ze strony internetowe/ zaczerpnietym z lat 60-tych budzi już politowanie, co wykazali tez eksperci). I na koniec: jestem co prawda na liście zespołu ekspertów (z ramienia St. GdG), ale nie uczestniczyłem w żadnym jego posiedzeniu, swoje stanowisko - uznające, że dtś nie może zniszczyć promienisto-obwodowego układu urbanistyczno-komunikacyjnego Gliwic i zbiezne ze stanowiskiem innych ekspertw - przekazałem na rece wojewody pisemnie. Choć ten, jak wynika to z omówienia posiedzenia przez pana A. Pieczyraka, zakomunikował co innego. Myślę młody mirex'ie, że powyzsze nieco rozjaśni twoją wiedzę o sprawie i ostudzi w zapędach do wydawnia emocjonalnych ocen...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam!
Po pierwsze: sposób oznakowania już istniejących odcinków DTŚ wcale nie świadczy o tym, że trasa będzie miała charakter tranzytowy. Proponuję najpierw poznać zasady oznakowywania kierunków na tablicach drogowych, a potem zabierać głos w tym temacie.
Po drugie: w zespole ekspertów zasiada nie jaki Pan Tomaszewski zaciekły oponent istniejącej koncepcji przebiegu DTŚ przez Gliwice, a niegdyś jej orędownik i projektant - czy to nie dziwne??? (co spowodowało taką przemianę - bo chyba nie dobro Gliwiczan).
Po trzecie: pisze Pan, cutuję "...W całym przebiegu Drogowa Trasa Średnicowa omija centra miast w odległości co najmniej kilkuset metrów i przebiega głównie w terenach poprzemysłowych lub nieużytkach." - i tu się Pan mija z prawdą i wprowadza czytelnika w błąd. Bo DTŚ w Katowicach przebiega przez jego centrum, no chyba że okolice Spodka i Ronda Katowickiego nie należą już do centrum.
Pozdrawiam serdecznie i przeciwników i poperających budowę DTŚ w gliwicach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cytat "sposób oznakowania już istniejących odcinków DTŚ świadczy o tym, że trasa będzie miała charakter tranzytowy i to prawdopodobnie w znacznej mierze ciężarowy."
Proszę o przykład.

Komentarz został ukrytyrozwiń

natomiast ja daje jak najbardziej plusa. mam nadzieje, ze bedzie Pan dalej walczyl o Gliwice. jestem po Panskiej stronie. ten projekt, to totalna zenada. mam nadzieje, ze pozostanie na "etapie koncepcji". natomiast jego miejsce zajmie lepszy "koncept"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam Panią prezes ... szkoda, że nie zasłużyłem sobie u Pani na plusik :-(. Liczę jednak na Pani opis stowarzyszenia "kanapowego" i tekst o tym jak można sobie zasłużyć na zaszczytne miano "oszołoma i wroga postępu" oraz wdzięczny przydomek "czarownica" :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, że temat DTŚ w Gliwicach dotrze do wielu osób. Nie mogę dać plusa, bo uznane to może byc za stronnicze. I na pewno będzie, bo z Andrzejem wspólpracuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję. Starałem się obiektywnie ... a nie "z drugiej strony" :-) Czy to nie dziwne, że oponenci takiego przebiegu drogi mają: nazwiska, tytuły, własne stanowisko (łatwo cytować ekspertów) zaś zwolenicy tego wariantu (jedynego zresztą) z reguły występują anonimowo ... .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daję plus za poruszenie tematu, głos z drugiej strony i profesjonalizm. Swoje zdanie jednak mam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.