Pozycja materiału w rankingach:
Zięć Lecha Kaczyńskiego, Marcin Dubieniecki uważa, że mogło dojść do zamachu na prezydenta. Dodaje przy tym, że ostatnią rzeczą, jaką zakłada w związku z katastrofą w Smoleńsku jest błąd przy lądowaniu.
Według Dubienieckiego zabicie prezydenta Kaczyńskiego dawało Rosjanom swobodę działania w Unii Europejskiej, bo jego zdaniem ten, jako jedyny potrafił przeciwstawić się Rosji. Mąż Marty Kaczyńskiej mówi, że dzięki zamachowi Rosja mogła dogadywać się z Niemcami i innymi ważnymi państwami w UE ponad naszymi głowami.Zobacz także:
Artykuły
(773)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
yoker 25.01.2011 15:40
Jakis pismak powiedzial w telewizorni ze Dubieniecki to inteligentny czlowiek Ja uwarzam ze to zaklamany cwok Stara komunistyczna szkola pujdzie z karzdym jak dziwka aby tylko dobrze zarobic On dobrze wie ze to nie byl zamach a winny katastrofy jest jego tesc i jego barat jaroslaw Pazernosc tego faceta nie zna granic Zaklamanie ichciwosc to jedyne cechy jakimi sie kieruje Dubieniecki
ika 25.01.2011 11:47
Panie Dubieniecki jest pan choragiewka ale za takie pieniadze mozna wymyslac rozne cuda.Wierzacy nie bedzie wymyslal takich oszczerstw.Wdojsciu do prawdy prosze ujawnic rozmowe pana Jaroslawa z Prezydentem Lechem Kaczynskim odbyta w czasie lotu przed ladowaniem samolotu. A 10 kwietnia powinna byc modlitwa za dusze a nie manifestacja sily i granie pod publike.
Dorota Walkowiak 23.12.2010 01:37
levy, co do Ratajczaka, to rzeczywiście związek z katastrofą raczej luźny. Ale poza tym, czy ten bezdomny z tymi gazetami, w kusym płaszczyku: tropił esbeków, którzy w komunie inwigilowali luteran? Czy filmował lotnisko w czasie katastrofy? Czy miał przewodniczyć grupie archeologów udających się do Smoleńska? Czy jako dziennikarz interesował się sprawą smoleńską? Czy mając ekstra stanowisko przy premierze popadł w depresję z nie wiadomo jakiego powodu? Czy był wybitnym specjalistą w sprawach lotnictwa? Jeżeli nie - to nie wpisuję go na listę. Na marginesie - to nie jest moja lista to kopia.
Baca xxx 22.12.2010 09:52
dopóki szanowne skorumpowane władze polskie nie przedstawią wiarygodnego DOWODU. powtarzam DOWODU a nie przypuszczeń jak dotychczas jak dla mnie sytuacja została wyreżyserowana przez Rosjan i tu być może wspólnie z polskimi rządzącymi. Tusk zamiast grać w piłkę winien wziąć się do roboty chyba że na tym właśnie jego współpraca z sowietami ma polegać żeby niewiele robić a dużo mówić.
Ben 22.12.2010 09:40
do levy: Czy ty masz chłopie problemy ze swoja osobowością? popadasz w skrajność chłopie. najchetniej widze zaczałbyś tu w forumowiczow kamieniami rzucać. lecz sie cwaniaku
levy 22.12.2010 08:15
Myślę , że w tym czasie umarło jeszcze kilka setek zwolenników spisku, bez wątpienia były to zgony nie ze starości, czy choroby. Ze względu na fascynację denatów sektą J.K. i smoleńskim spiskiem należałoby, bez wątpienia przeprowadzić ekshumację i sprawdzić, czy nie były to zamachy.
PS Co do Ratajczaka, to przede wszystkim należy dodać, że był mocno praktykującym alkoholikiem, to bez wątpienia było przyczyna zgonu ( wycieńczenie chorobą). Fakt negowania holocaustu pomijam, choć choroba psychiczna mogła dodatkowo odcisnąć piętno.(tak na marginesie co ma gość wspólnego z katastrofą- bo chyba negacja oświęcimskich obozów nie ma związku)
Pani Walkowiak, przy mojej klatce schodowej zamarzł nieznany mężczyzna, opatulony był w gazety, na piersiach miał Nasz Dziennik, powinna go pani dodać do listy tragicznie zmarłych, niewyjaśnionych przypadków po smoleńskich, bo pod kusym płaszczykiem można było odczytać parę akapitów dotyczących tamtych wydarzeń.
Czytając takie komentarze z teoriami wierzyć się nie chce, że ludzie interpretujący logiczną ciągłość pojedynczych wydarzeń w kraju potrafią sklecić kilka sensownych zdań. Tu należy bić na trwogę, bo to znak, ze sekciarstwo dotyka nawet średnio inteligentnych.
Lesław Adamczyk 22.12.2010 07:52
Sensatów i oszołomów - ci u nas dostatek.Teorii spiskowych również.
Stanisław Kan 22.12.2010 07:40
Słuchając takich opinii, po prostu "ręce i nogi opadają" Z tej wielkiej i niewątpiącej tragedii robi się FARSĘ.
Dorota Walkowiak 22.12.2010 01:19
Panie Ireneuszu, nazwiska od kilku miesięcy krążą po sieci. Przekazuję kopię:
>1. Bp Mieczysław Cieślar † 18.04.2010 r. - duchowny zginął w godzinach nocnych w wypadku samochodowym.
Miał być następcą ks. Adama Pilcha – który zginął w Smoleńsku. Bp Cieślar był przewodniczącym Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB (sprawa Zwierzchnika Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego bp Janusza Jaguckiego).
2. dr Dariusz Ratajczak † 28.05.2010 r. Zginął w bardzo zagadkowych okolicznościach. Dariusz Ratajczak (48 l.) był doktorem historii, jedynym w Polsce skazanym za „kłamstwo oświęcimskie”. Znajdujące się w stanie znacznego rozkładu zwłoki znaleziono w ubiegłym tygodnie w samochodzie renault kangoo, który prawdopodobnie od 28 maja stał na parkingu pod „Karolinką”. Gwoli uczciwości trzeba dodać, że był też ofiarą nagonki w „Wyborczej”.
3. Krzysztof Knyż † 02.06.2010 r. - >operator Faktów nie żyje<, taka informacja pojawiłą się w serwisie tvn, bez szczegółów. Pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy, co media odkryły po 10 dniach). Śmierć operatora nieomal przemilczana… ponoć w Polsat News (platforma cyfrowa) była relacja na żywo i pokazano jak TU-154 ląduje awaryjnie i nie był to bynajmniej rozbity w drobny mak samolot ale dobrze zachowana maszyna – czy ktoś to oglądał? ma nagranie?
4. prof. Marek Dulinicz † 06.06.2010 r. - szef „rzekomej” grupy archeo., która miała wyjechać do Smoleńska nie żyje… zginął w wypadku samochodowym.
5. Wojciech Sumliński (przeżył) 08.06.2010 r. - dziennikarz śledczy, uderzył w Białej Podlaskiej samochodem w mur cmentarny. W oponie znaleziono poziomo wbity gwóźdź, który ją przedziurawił. Dziennikarz chce złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Uratował go fakt, że planując wyjechać do Warszawy, chcąc coś załatwić, jechał jeszcze po mieście. Dzięki temu prędkość w momencie pęknięcia opony wynosiła 60 km/h.
ps. Pod koniec ubiegłego roku też zdarzyła się dziwna historia. Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny Kancelarii Premiera Tuska zmarł nagle 23.12.2009 r. – powiesił się na kablu od odkurzacza.
Nie zostawił listu pożegnalnego. W wieczór poprzedzający tragedię Grzegorz Michniewicz przeprowadził trzy rozmowy telefoniczne w dziwnym, nietypowym nastroju (z żoną, pewnym urzędnikiem i ze swoim przyjacielem) oraz wysłał serię SMS-ów. Przyjaciel z którym Michniewicz rozmawiał przed śmiercią przez Skype wyznał, że Grzegorz był w fatalnym stanie psychicznym, tak jakby był czymś przerażony, wręcz szlochał.
Michniewicz miał dostęp do wszystkich, nawet najbardziej tajnych dokumentów premiera. Przez jego ręce przechodziła cała korespondencja do premiera – w tym prywatna.
Od siebie dodam, że śmierć Eugeniusza Wróbla też nie jest do końca jasna. Czytałam, że nie odnaleziono całego ciała zamordowanego (brak głowy), więc jak z całą pewnością można stwierdzić, że zginął od rany zadanej nożem a nie np. od strzału w głowę? Stwierdzono, że sprawca - syn kompletnie chory psychicznie i sprawę zamknięto. Dziwne, że tak chorego człowieka zatrudniano w banku. link
Piotr Wierzbicki 21.12.2010 23:16
Andy Sona, broń jaką jest dezinformacja, była już doceniana w latach 60-tych ubiegłego wieku. Przy takim postępie w ciągu 50 lat?! Można sobie wyobrazić. A opłaceni funkcjonariusze są w każdym portalu i czuwają nad sytuacją. I tego nie zmieni się, mam tą świadomość. Tylko czy właściwie obrana droga?! Osłabianie kogokolwiek będzie niekorzystne dla Europy. A słaba Rosja?! To otwarta brama dla Chin! Tylko czy trzeba było w taki sposób?!
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3449)