Facebook Google+ Twitter

Duch Antonycza i ANGELUS 2006

Czas na zmianę na księgarskich witrynach. Pamuka przesuwamy trochę do tyłu, a na przedzie stawiamy Adruchowycza.

Dwanaście kręgówW zeszłym tygodniu po raz pierwszy przyznano Literacką Nagrodę Europy Środkowej ANGELUS. Uroczystość miała miejsce we Wrocławiu - mieście wielokulturowego dialogu. Dla wielu osób szokujący może być wybór państw, które biorą udział w konkursie. Są to te kraje, które zajmują geograficznie środkową część Europy. Znajdziemy więc tu obok Polski zarówno typowo zachodnie Niemcy, jak i Bośnię i Hercegowinę, Bułgarię, Rumunię, Białoruś, Czechy itd. Do konkursu zgłoszono 27 książek, które - co jest warunkiem uczestnictwa - zostały przetłumaczone na język polski.
Chociaż wybór zapewne nie należał do najłatwiejszych, siedmioosobowe jury podjęło decyzję, którą ogłoszono 2 grudnia. Pierwszym laureatem i zdobywcą ANGELUSA został Jurij Andruchowycz, którego „Dwanaście kręgów” jest dostępne na polskim rynku od 2005 roku.

Choroba zwana Ukrainą

Polski muzyk, Mikołaj Trzaska, który kiedyś współpracował z Andruchowyczem, stworzył znakomitą minirecenzję nagrodzonej powieści – Naprawdę nie wiem, jak Andruchowycz to robi. Młody osobnik z wszczepionym dwustuletnim mózgiem siadł okrakiem na szczycie magicznej połoniny i co najmniej czterech galicyjskich pokoleniach, obejmując pamięcią czasy od Franciszka Józefa po najnowsze piosenki Radiohead. To jest możliwe jedynie w Galicji, aby jedna głowa i dusza mogły złożyć w całość archeologiczny realizm z upaloną acz logiczną opowieścią.

W tych słowach nie ma ani odrobiny przesady. W „Dwunastu kręgach” odnajdujemy zarazem realizm jak i świat baśniowy, jawę i sen, współczesną oraz historyczną Ukrainę. Podziwiamy ją z perspektywy obcokrajowca, Austriaka Karla-Josepha Zumbrunnena, który ulega fascynacji tym, tak obcym mu krajem. Bohater jest najlepszym dowodem na to, że kto choć raz zobaczył Galicję, Karpaty, Huculszczyznę czy inne zakątki ojczyzny Szewczenki, nie będzie mógł tam nie powrócić. Karl wręcz zachorował na Ukrainę. Po raz pierwszy pojechał tam na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, kiedy po rozpadzie ZSRR, Zachód zaczęło ciągnąć na odległy, dziki i nieznany Wschód. Pisał do przyjaciół długie, pełne pasji listy, ale nie udało mu się zarazić swoją choroba nikogo więcej. Wraz z jej postępowaniem jeździł tam coraz częściej, czego dość już miała jego wieloletnia towarzyszka życia, która bieganie po stepach uważała za stratę czasu. Od Austriaczek bardziej interesujące miały być Ukrainki, bo
– To fajne babki – żartował jeden z kawiarnianych znajomych Karla-Josepha, dentysta, którego imię nie ma tu znaczenia. – Są seksowne jak kurwy i ani trochę nie zepsute przez feminizm.

Tajemnicza podróż

Andruchowycz już tradycyjnie wyprawia swojego kolejnego głównego bohatera w podróż życia. To samo zrobił w „Perwersji” czy „ Rekreacjach”. Nie jest to jednak, ani nudne, ani nie świadczy o braku nowych pomysłów autora. Za każdym razem spotykamy się nie tylko z innym sensem powieści, jak i towarzyszami wędrówki. Tym razem jest ich siedmioro: lwowski literat, jego żona i pasierbica, dwie głupiutkie nastolatki, którym obce są procesy myślowe oraz „rudy zarośnięty facet o nieukrywanie artystycznej powierzchowności” i okrąglutki, przysadzisty pan, do którego idealnie pasuje określenie dobrodziej. Od początku towarzystwo ciekawi Karla-Josepha, ale sytuacja jest dość dziwna i złożona. Po pierwsze nie zna jeszcze zbyt dobrze ukraińskiego, którym porozumiewa się cała reszta, a jedna z podróżujących kobiet jest jego kochanką, o czym nikt nie może się dowiedzieć.

Nad nimi wszystkimi unosi się gdzieś duch i twórczość ulubionego poety autora, Łemka Bohdana Ihora Antonycza. Jednak co łączy to dziwne towarzystwo, poezję dawno zmarłego ukraińskiego poety i dziwna, mroczną, zapomnianą przez ludzi „Karczmę „Na Księżycu”? Odpowiedź czeka w „Dwunastu kręgach”.

Jurij Andruchowycz

"Dwanaście kręgów"

Wydawnictwo czarne

Wałowiec 2005

s. 364

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

fajny tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.