Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37943 miejsce

Duch czy nie duch?

Często słyszymy historie o duchach i zjawach. Na ich podstawie powstało wiele filmów i książek. Oczywiście większość z nich to opowieści fabularne, natomiast część oparta jest na „faktach”.

Zatem nie możliwym jest, aby były to opowieści wyssane z palca, bowiem w każdym kłamstwie jest ziarno prawdy. Na świecie jest wiele rzeczy, o których na co dzień z pewnością nie myślimy. Jedną z takich sfer, jest parapsychologia oraz wszelkie rzeczy z nią związane. Na pierwszy rzut oka większość z nas zaśmieje się i powie, że nie wierzy w takie rzeczy. Ale to nie wzięło się znikąd. Jest to jeszcze bardziej ciekawe, z racji tego, że ciężkie do zbadania i jednoznacznego zdefiniowania.
Parapsychologia składa się z wielu aspektów. Można przez nią rozumieć zarówno zagadnienia czysto ezoteryczne – od wróżb po okultyzm, ale także energetyczne i religijne. Aby spróbować dowieść ich prawdziwości lub też jej zaprzeczyć, należało by rozłożyć na czynniki pierwsze wszelkie płaszczyzny tych dziedzin.
Analizując kwestię religijną, sprawa staje się bezsprzeczna, kiedy przyjmujemy za punkt odniesienia religię chrześcijańską. Zakłada ona bowiem istnienie życia po śmierci, a co za tym idzie – obecność duchów zmarłych. Skoro tak, powinniśmy liczyć się z tym, że są zarówno dobre jak i złe duchy. Jeśli chodzi o te złe – nie bez kozery pojawiają się egzorcyzmy i było by to wytłumaczenie inne niż psychologiczne.
Ezoteryka, sięgająca swoich korzeni w okultyźmie, jest dziedziną zakładającą istnienie tajemnych sił w człowieku. Od wieków mówi o tym, że każdy człowiek nie jest jedynie istotą fizyczną, ale posiada bardzo silne uduchowienie. Jednak niewielu z nas posiada specjalne predyspozycje i zdolności do wykorzystywania owego daru. Chcąc krótko podsumować czym konkretnie jest ezo, można śmiało stwierdzić, że jest to wróżbiarstwo i jasnowidztwo. Nauka ta zakłada, że jest wiele możliwości, aby poznać prawdę o sobie i swojej przyszłości, głównie za pomocą kart – szczególnie tarota. I tutaj pojawiają się dwie strony medalu. Z jednej – wielu z nas powie, że to czysty absurd, że niemożliwym jest, aby obca osoba przepowiedziała nam przyszłość z kart. Jednak z drugiej strony, nie wzięło się to znikąd – musiały być ku temu jakieś przesłanki. Ludzie, którzy korzystają z usług wróżbitów także dzielą się na dwie grupy. Pierwsza z nich, jest bardzo zafascynowana tym, jak wiele rzeczy można się o sobie dowiedzieć – być może są to osoby, które trafiły na dobrych „psychologów”, którzy potrafili nimi manipulować i tak kierować rozmowa, aby była bardzo wiarygodna. Równie dobrze nie ma podstaw, żeby zakładać, że nie trafili oni do osób, które są prawdziwie uduchowione i posiadają prawdziwe zdolności ezoteryczne. Natomiast, ludzie, którzy wierzą w takie możliwości mają spory dylemat. Z racji tego, iż karty, w szczególności tarot, uważane są za kontakty ze światem równoległym. Przyjęło się, że informacje płynące z kart, podsuwane są przez siły nieczyste. Nie było by może w tym nic przerażającego, gdyby nie to, że krążą historie, w których to podczas seansu tarota, „otwierały” się przestrzenie między światami a ludzie w nich uczestniczący przyciągali do siebie złe duchy. Osobiście nie do końca wierze w takie zjawiska, aczkolwiek trzeba przyznać, że dzieją się w okół nas rzeczy trudne do wytłumaczenia z naukowego punktu widzenia. Zahaczając jednak o tą tematykę, należy zauważyć, iż oprócz kwestii czysto wróżbiarskich, słyszymy także o energii. Dokładnie rzecz biorąc – o jej przenikaniu. Taki proces może toczyć się dwojako. Podobno istnieją ludzie, którzy mają tak silnie uduchowione osobowości, że potrafią odbierać złą energię od kogoś lub przekazywać mu dobrą. Jednak przy tym, jak i przy tarocie, należy uważać, bo można przejąć od kogoś złą energię i ściągnąć na siebie kłopoty. Drugim elementem, jest przenikanie energii między światami. Zakładając oczywiście, że istnieją jakieś światy równoległe. Jeśli tak, być może faktycznie, jest takie zagrożenie. Wszak pospolite wywoływanie duchów też nie wzięło się znikąd.
Niestety, prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się jak jest naprawdę, to jedynie kwestia tego w co wierzymy a w co nie. Bowiem każdą z opisanych powyżej sfer, można racjonalnie wyjaśnić, często tłumacząc to zwykłą psychologią. Natomiast ja osobiście postanowiłam udać się do jednej z wróżek, aby sprawdzić na ile jest to dobra manipulacja a na ile prawda. Pani udało się trafić w większość rzeczy związanych z moją przeszłością i obecną sytuacją. Ale znowu – może być prawdziwą wróżką, a może mnie podeszła? Przepowiedziała jednak kilka historii a ja postanowiłam teraz bacznie ich wypatrywać – będzie to jasny dowód na prawdomówność owej Pani.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Witam wszystkich. Jestem medium .Mój dar objawił się w wieku 4 lat. Teraz jestem osobą po 50 i do tej pory cały czas dowiaduję się czegoś nowego o ludziach , którzy odeszli. Gdybyście mieli pytania chętnie odpowiem. Media traktowane są przez ludzi jak jakieś wybryki natury, ja staram się pomagać ludziom w ich cierpieniach. Nie wywołuję duchów . Kierowane są do mnie za pośrednictwem mojego przewodnika duchowego.
Pozdrawiam Joanna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, żeby nie było, że unikam dyskusji... to przedstawię tylko jedną zasadniczą uwagę, która ją uniemożliwia.

Autorka pisze: "Podobno istnieją ludzie, którzy mają tak silnie uduchowione osobowości, że potrafią odbierać złą energię od kogoś lub przekazywać mu dobrą".

Co to jest ta "zła energia"? I co to jest wobec tego ta dobra? O czym tu dyskutować bez zdefiniowania podstawowych pojęć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tarot to: "lustrzane odbicie naszych myśli" Napisałam kiedyś taki tekst: " Śledztwo w sprawie Tarota" Za jakiś czas opublikuję go na tym portalu, przedstawię w nim swój punkt widzenia.

Autorko, szkoda, że nie stosujesz akapitów, "ciężko" się czyta, chociaż treść ciekawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Errata...miało być "hipotezami"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie miałem weny, żeby dyskutować z takimi teza,i i założeniami. Stąd ten stary i całkiem nie najwyższych lotów dowcip.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Osobiście nie do końca wierze w takie zjawiska.../

Czyli od początku do "nie do końca" - wierzy Pani. Pytanie, ile to jest w proporcjach? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żona zmusiła męża do odwiedzin u wróżki, po długich zresztą namowach. Niestety wizyta nie doszła do skutku, ponieważ ten odwrócił się na pięcie i odmaszerował tuż sprzed jej gabinetu, gdy po zapukaniu do drzwi usłyszał: kto tam? W dodatku całe zajście skwitował tak:
- jak ta baba nie wie, kto do niej idzie, to jak ona może mu cokolwiek przewidzieć...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.