Facebook Google+ Twitter

Duch "Solidarności" zagościł w Lublinie

W Lublinie w głównym oddziale Poczty Polskiej została otwarta wystawa fotografii Polska Sierpień 1980 - Maj 1989.

początek wystawy / Fot. Krzysztof StanekNa wystawie zaprezentowano zdjęcia z wydanego w 1989 roku albumu pod takim samym tytułem. Wybrane zostały najciekawsze ujęcia prezentujące sytuację społeczno - polityczną w Polsce lat 80-tych. Poprzez małe rozpowszechnienie fotografie są unikatowe. Ich niezwykłość zawiera się również w tym, że oprócz relacji z najważniejszych ówczesnych wydarzeń, takich jak: strajki robotników, podpisywanie fragment wystawy / Fot. Krzysztof Stanekporozumień pomiędzy stroną rządową, a obozem solidarnościowym czy pogrzebów osób represjonowanych przez władze, np. ks. Jerzego Popiełuszki, ukazują życie zwykłych protestujących, ich rodziny i przyjaciół. Zdjęcia dają wrażenie jakby się było uczestnikiem tamtych wydarzeń. Nie są robione z daleka, nie ukazują tylko wielkiej rzeszy protestujących. Widać, że fotograf chciał wejść w środowisko tych ludzi i z takiej też perspektywy te fotografie powstały.

Autorem wystawy jest Erazm Ciołek. To przede wszystkim fotograf i fotoreporter. W latach 80-tych zajął się fotografowaniem otaczającej go rzeczywistości. Uczestniczył we wszystkich ważniejszych wydarzeniach związanych z szeroko pojętym ruchem protestacyjnym. Często uczestniczył w tajnych spotkaniach Solidarności. Jako człowiek nieprzychylny władzom nie uległ represjom. Już w 1981 roku powstaje jego album o strajku w Stoczni Gdańskiej. W tym okresie zajmuje się również problemami młodzieży. Jako jedyny fotograf przedstawił problem narkomanii żyjąc przez miesiąc w środowisku narkomanów. Po roku 1990 wznawia współpracę ze środowiskiem plastyków. W 1995 roku otrzymuje nagrodę Rektora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 2001 zostaje uhonorowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaką Zasłużonego Działacza Kultury. Oprócz tego jest członkiem ZAiKSU, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Związku Polskich Artystów Fotografów.

Uroczystość otwarcia rozpoczęła się krótkim podsumowaniem wszystkich wystaw, jakie odbyły się na Poczcie Erazm Ciołek komentuje swoje zdjęcia / Fot. Krzysztof Stanekgłównej w Lublinie. Dokonał tego dyrektor poczty. Przechodząc do samej wystawy w kilku zdaniach omówiono czego ona dotyczy i skąd pochodzą zdjęcia. Wspomniano również o autorze wystawy i pokrótce przedstawiono jego sylwetkę. To on następnie dokonał uroczystego aktu otwarcia wystawy. Wszystkich przybyłych zaproszono do obejrzenia fotografii wraz z ich autorem. Zgromadzeni mogli usłyszeć komentarze pana Erazma do każdego zdjęcia. Była też możliwość osobistej rozmowy z fotografem, który chętnie odpowiadał na wszystkie pytania. Wystawa przyciągnęła sporą grupę młodych osób, na co uwagę zwrócił sam autor.

Druga część uroczystości miała miejsce w sali teatralnej. Zaprezentowane tu zostało niemal 200 fotografii z pobytu Erazma Ciołka na Kubie. Co ciekawe przedstawiają one zupełnie inny kraj niż ten prezentowany np. w ofertach biur turystycznych. Autor przedstawił prawdziwą Kubę, życie zwykłych ludzi, kraj w którym panuje bieda i zniewalający człowieka system totalitarny. Na kilku fotografiach widać kontrast głównie pod względem poziomu życia pomiędzy ludźmi, np. dziećmi zwykłych kubańczyków, a dziećmi funkcjonariuszyPrzed rozpoczęciem prezentacji zdjęć z Kuby / Fot. Krzysztof Stanek partyjnych. Pokazane też zostały paradoksy takie jak zezwolenie na prowadzenie działalności prywatnej, ale beż możliwości jakiegokolwiek reklamowania się: Fidel Castro zezwolił pewnym ludziom otwierać jakieś restauracyjki maleńkie, i one funkcjonują, ale nie mogą się w ogóle reklamować, nawet nie może być wywieszki na drzwiach. Turysta może koło takiej prywatnej jadłodajni, na 5,6 osób, przejść i umrzeć z głodu nie wiedząc nawet, że tam coś takiego jest. Pytałem kogoś, dlaczego tam nie ma żadnej informacji, że to jest restauracja, a uzbrojony człowiek w pełną mentalność tamtejszą mówi: "no proszę pana przecież to jest prywatne". - wspominał pan Erazm.

Podczas prezentacji opowiedział też historię, jak zapytał pewnego kubańczyka, dlaczego dzieci nie mogą stać w kolejce po chleb.Odpowiedź brzmiała: No przecież może sprzedawca źle wydać resztę, może go oszukać. W następnym zdaniu zapytany, czy takie dziecko może pójść do sklepu i kupić sobie skarpetki, rozmówca nie widział już przeciwwskazań. Świadczy to o ogromnym problemie głodu w tym kraju. Na fotografiach pokazano również katastrofalny stan komunikacji miejskiej i międzymiastowej. Odbywa się ona na wielkich ciężarówkach w asyście żołnierzy lub na starych, zardzewiałych jednowagonowych pociągach, które poruszają się z prędkością niewymagającą w ogóle przystanków. Kontrastowość tego kraju zauważalna była również w architekturze. Z jednej strony walące się domy i kamienice zwykłych kubańczyków. Z drugiej wspaniałe, zabytkowe odnowione pałace, czy nekropolie którymi opiekuje się UNESCO.

Po prezentacji była możliwość zadawania pytań autorowi. Odpowiadając na nie pan Erazm stwierdził, że są oczywiście wyraźne podobieństwa pomiędzy współczesną Kubą a Polską PRL-u, ale sami kubańczycy inaczej znoszą ten reżim:u nas w pewnym momencie sytuacja do tego dorosła że można było coś takiego jak nasz Sierpień zrobić. Tam chyba to jest w tej chwili niemożliwe, nie widać takich chęci. Pytania dotyczyły też samej realizacji reportażu. W odpowiedzi autor wspomniał, że cała ich grupa była dyskretnie, lecz czytelnie Na miejscu można było kupić album "Kuba Fidela Castro" / Fot. Krzysztof Stanekobserwowana. Odnosząc się do samych zdjęć, powiedział:staram się nie wprowadzać żadnej cyfrowej interpretacji, bo tego reportaż uczciwy nie zniesie, no niemniej mogę je tam powiększać, zmniejszać trochę doświetlać, jednym słowem dopracowywać. Spotkanie zakończyła promocja najnowszego albumu Erazma Ciołka "Kuba Fidela Castro".

wystawa na placu Litewskim / Fot. Krzysztof StanekUzupełnieniem wystawy prezentowanej w głównym oddziale Poczty Polskiej jest wystawa prezentowana kilkadziesiąt metrów od jej budynku, na placu Litewskim. Nosi ona tytuł Ofiary Stanu Wojennego. Została zorganizowana przez Instytut Pamięci Narodowej. Na kilkudziesięciu planszach prezentowane są sylwetki osób, które były represjonowane i zamordowane przez funkcjonariuszy MO, SB, ZOMO i MSWiA. Zobaczymy tam m.in. takie postacie, jak: ks. Jerzy Popiełuszko, Grzegorz Przemyk i wielu innych. Obie wystawy są cały czas otwarte dla zwiedzających.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

też zazdroszczę:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus, chetnie się czyta temat, który będzie zawsze aktualny zwłaszcza tuż przed 13 XII.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.12.2007 22:09

Alez Ci zazdroszcze. :( Erazm Ciolek, to MISTRZ fotografii dokumentalnej. Jedno z Jego (moim zdaniem) bardziej udanych zdjec, to fotka z pogrzebu Przemyka robiona z... drzewa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.