Facebook Google+ Twitter

Duchowni bez "parasola"

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-12-05 12:58

Dzięki 20-letniej ofiarnej pracy Komisji Majątkowej, Kościół stał się drugim w kraju, po Skarbie Państwa, największym właścicielem ziemskim. Czerpie z tego całymi garściami, a garście ma szerokie.


Kościelna Komisja Majątkowa działała z wielką troską dla dobra Kościoła a równocześnie na szkodę państwa. W okresie swego 20-letniego "pontyfikatu" dała Kościołowi ponad 143 mln zł i 65 tys. ha ziemi, ale duchowni wciąż są z jej pracy niezadowoleni. Chcieliby więcej, bo im ciągle mało, gdyż potrzeby doczesne rosną. Nie są zadowoleni także z powodu zbyt wolnego jej działania. Mogła przecież w 20 lat nagrabić mienia państwowego znacznie więcej i taniej. Mogła też bardziej kamuflować swoje machlojki, po to żeby nie tak łatwo kiedykolwiek wyszły na światło dzienne. A teraz wskutek małej troski o kamuflaż, władze Kościoła mają od czynienia z prokuraturą. To niezbyt przyjemne rozmowy z instytucją, która zajmuje się ściganiem przestępstw.

Jedno nie budzi wątpliwości: dzięki 20-letniej ofiarnej pracy Komisji Majątkowej, Kościół stał się drugim w kraju, po Skarbie Państwa, największym właścicielem ziemskim. Czerpie z tego względu całymi garściami, a garście ma szersze i bardziej rozległe niż grabie. Z tytułu wielkiego majątku rolnego, jest największym beneficjentem unijnych dopłat do rolnictwa. O tym, czy nie zagrabia części możliwych dopłat polskim rolnikom, niech wypowiedzą się eksperci. Można domniemywać na tak.

Sprawa ogromnej wagi. Oto ojcowie Cystersi z Wąchocka, nadal podobnie jak przez ostatnie 800 lat, sami uprawiają zboże. Teraz jednak ich raporty trafiają nie do zakonnej centrali w Citeaux, ale unijnej stolicy, czyli do Brukseli. "Przed wejściem do Unii, ale i krótko po akcesji, część naszych księży nieufnie podchodziła do zmian"- mówi urzędnik ze starachowickiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, któremu podlega ziemia w Wąchocku. "Niektórzy duchowni wprost popierali Samoobronę", która dodajmy, broniła polskich rolników przed wejściem do Unii Europejskiej. Potem duchowni zmienili zdanie. Przejrzeli na oczy i ujrzeli, ile Bruksela daje im milionów, tylko za to, że uprawiają ziemię.

20 lat pracy Komisji Majątkowej, to nie tylko gigantyczne wielomilionowe odszkodowania pieniężne i ponad 65 tysięcy hektarów ziem, odzyskanych w ramach rekompensat, to także jak wspomniałem, nadzieja na dalsze duże zyski. Gdyby jednak nasze prawo dobrze (prawidłowo i w pełni) wykorzystać, ciągle nienasycony i niezadowolony Kościół, z efektów prac Komisji, musiał bezwzględnie zwrócić państwu polskiemu znaczną część nienależnych pieniędzy i majątków. Zlikwidowana w lutym 2011 r. Komisja Majątkowa, ugodą zakończyła ponad 2400 spraw, a 216 nie doczekało się rozpatrzenia. Zaledwie niecałe 10 proc. spraw pozostało w stanie spoczynku, co znaczy utrzymanie w rękach Skarbu Państwa 6 tys. ha, które w innym toku działania byłyby w posiadaniu Kościoła.
(Stanisław Cybruch)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.