Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13108 miejsce

"Duchy Inków" - tajemnica zamku w Niedzicy

"Duchy Inków" Jolanty Marii Kalety to powieść sensacyjna oparta na legendzie niedzickiego zamku i historii Inków.

okładka / Fot. PsychoskokZamek Dunajec w Niedzicy skrywa wiele tajemnic, które sięgają XVII wieku. Według legendy, na zamku w Niedzicy ukrywała się inkaska księżniczka Umina wraz ze złotem wywiezionym z Peru. Niestety nikt nie wie, gdzie został ukryty. W 1946 roku potomek Inków odkrył pod kamiennym stopniem zamku inkaskie kipu, które miało wskazywać miejsce ukrycia skarbu. Niestety zgik nikt nie wie, gdzie ukryto złoto. I właśnie ta historia stała się punktem wyjścia dla powieści Jolanty Marii Kalety - "Duchy Inków".

Akcja powieści rozgrywa się w czasach PRL-u. Główną bohaterką jest Inka Złotnicka, doktor archeologii z Wrocławia, która przyjeżdża wraz z synem Filipem do zamku w Niedzicy, by włączyć się do prowadzonych tam badań. Szybko okazuje się, że ma tak naprawdę inną misję związaną z tym miejscem, którą skrywa przed pozostałymi członkami ekipy. Inka chce odkryć tajemnicę swojego pochodzenia związaną z ową legendą o ukrytym skarbie.

Tymczasem osiągnięciami archeologów interesuje się Komandante Eduardo, peruwiański rewolucjonista. Na polecenie Moskwy, jego pomocnikiem zostaje kapitan Jerzy Sobol, który jest funkcjonariuszem SB. Wspólnie mają przeprowadzić operację "Kondor", która ma na celu odnalezienie zaginionego złota. Kto kogo przechytrzy?

"Duchy Inków" to powieść sensacyjna oparta na legendzie niedzickiego zamku i historii Inków. Nic w tym dziwnego, skoro pisarka była nauczycielką historii i potrafi swoją wiedzę przekazać w ciekawy sposób. Autorka pozmieniała nazwiska bohaterów, by wprowadzić fikcyjne wątki, które ubarwiają opowieść.

Jolanta Maria Kaleta stosuje niezwykle plastyczne opisy, które pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że czytelnik odnosi wrażenie, jakby był na miejscu i uczestniczył w poszukiwaniach skarbu. Pisarka świetnie oddała również czasy PRL-u, które nie należały do łatwych. Człowiek nie tylko nie mógł kupić podstawowych produktów żywieniowych, lecz także nie mógł liczyć na pomoc  funkcjonariuszy. To oni stanowili największe niebezpieczeństwo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Legendę o inkaskim kipu pod kamiennymi stopniami zamku w Niedzicy i o pięknej księżniczce znam. Książki niestety nie czytałem. Ale wychodzi na to, iż legenda jest bogato urozmaicona wątkami z PRL -u. Czyżby znów Kapitan Kloss był w akcji ;) ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie czytałam tej książki, ani poprzedniej części ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to ta legenda pobudza fantazje literacką, jest też w cz. II śMIERĆ FRAJEROM ZŁOTA MASKA Grzegorza Kalinowskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.