Facebook Google+ Twitter

Dudu - kandydat na nową gwiazdę Wisły Kraków

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2007-09-25 09:17

Dobiegała 65 minuta niedzielnego meczu z Wisły Kraków z Polonią Bytom, gdy na boisku pojawił się Omagbemi Dudu. Po kolejnych siedmiu minutach Nigeryjczyk otrzymał podanie od Baszczyńskiego, spokojnie objechał Suchańskiego i mimo ostrego kąta wpakował piłkę do siatki.

Debiut marzenie - tak jak było kiedyś w przypadku wiślackich królów strzelców, Tomaszów Dziubińskiego i Frankowskiego. Kilkadziesiąt minut po ostatnim gwizdku Dudu nie tracił pewności siebie. Żonglował słowami tak, jak wcześniej piłką na boisku. - My name is goal-machine - wypalił po angielsku. Po chwili dodał: - Przyjechałem do Polski strzelać gole i wierzę, że będę to robił jak najczęściej. Z pierwszej bramki dla Wisły jestem zadowolony, ale to dopiero początek. W życiu piłkarza czasami są lepsze dni, czasami gorsze, ale jedno wiem na pewno, stać mnie na strzelanie goli.

Dudu to kolejny Nigeryjczyk w Wiśle, o którym może być głośno. Porównania do Kalu Uche pojawiły niemal od razu, kiedy było wiadomo, że król strzelców ligi hinduskiej może zasilić "Białą Gwiazdę". Gdy pytamy jednak Dudu o Uche, ten spokojnie mówi: - Nigdy nie słyszałem o takim piłkarzu. Teraz jest w Wiśle Dudu! To ja tutaj będę strzelał bramki. Pochodzący z Warri w Stanie Delta Nigeryjczyk jest podobny do wielu piłkarzy z Afryki, którzy grali w polskiej ekstraklasie. Wesoły, uśmiechnięty, skory do żartów. Gdy pytamy go czy ma dziewczynę mówi: - Gdy grałem w Indiach byłem bardzo popularny i interesowały się mną również dziewczyny. Z jedną jest nawet związany i kto wie, może sprowadzę ją do Polski. Ale wasze dziewczyny też są ładne, tyle że ja tutaj przyjechałem przede wszystkim grać w piłkę.

Popularny Dudu może być również przy ul. Reymonta. Mało który piłkarz może liczyć na takie przyjęcie wymagającej krakowskiej publiczności. Tymczasem Dudu mógł usłyszeć jak kibice skandują jego nazwisko już w niedzielę. - Doceniam to i jest im wdzięczny, że tak mnie przyjęli - mówi napastnik. O Dudu w niedzielę zrobiło się więc głośno, chwalili go też koledzy, w tym Paweł Brożek, dla którego Nigeryjczyk będzie w jakimś sensie konkurentem do miejsca w składzie: - Widać gołym okiem, że ten chłopak potrafi grać w piłkę - mówi "Brozio". - Zobaczymy jednak co pokaże w następnych meczach. Właśnie. W niedzielę Dudu miał komfortową sytuację, bo wszedł na boisko gdy losy meczu były już rozstrzygnięte. Czy równie dobrze będzie się prezentował gdy przyjdzie mu decydować o wyniku? Odpowiedź na to pytanie poznamy już niebawem.
K. W.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.