Facebook Google+ Twitter

Dulska się nie starzeje - o spektaklu Teatru Telewizji

Wydaje się, że "Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej, którą niektórzy chcieli odstawić już do lamusa polskiego dramatopisarstwa przeżywa drugą młodość. Tragifarsa kołtuńska bowiem przyciąga nowe pokolenia aktorów i reżyserów.

Magdalena Cielecka jako Aniela Dulska. / Fot. Jan Bogacz; materiały prasowe TVPNiedawno "Moralność pani Dulskiej" wystawiła Agnieszka Glińska w warszawskim Teatrze Współczesnym z Moniką Krzywkowską w roli tytułowej, a w poniedziałek, 25 marca 2013 roku, Teatr Telewizji wyemitował najnowszą realizację sztandarowego dzieła Gabrieli Zapolskiej w adaptacji realizacji Marcina Wrony, twórcy takich znaczących w kinematografii polskiej filmów, jak "Chrzest" czy "Moja krew". Twórca telewizyjnej premiery podszedł do powstałego ponad sto lat temu tekstu z ogromnym szacunkiem, w zasadzie bez skreśleń i nieuzasadnionych interwencji adaptatorskich. Jednym z nielicznych i najbardziej "awangardowych" posunięć Wrony w stosunku do sztuki Zapolskiej było wzbogacenie domu państwa Dulskich w nieznane na początku XX wieku sprzęty, takie jak telewizor z pilotem, telefon komórkowy czy rowerek stacjonarny, na którym ćwiczy Felicjan Dulski, zdominowany przez swoją małżonkę, milczący "pan domu" (w tej trochę za mało eksponowanej roli wystąpił świetny aktor filmowy, Robert Więckiewicz). Pewnie miało to w naoczny sposób uzmysłowić widzowi, iż dulszczyzna, kołtuństwo wcale nie skończyło się wraz ze śmiercią Anieli Dulskiej i jej pokolenia.

Generalnie jednak w spektaklu Teatru TV A.D 2013 mamy wszystko, o czym autorka sztuki w 1906 roku napisała i co, jak się okazuje, nie straciło wiele na aktualności. Mamy wiec dominującą panią domu, czyli Anielę Dulską, która ustawia wszystkich domowników z biernym małżonkiem na czele, który swoją rolę w życiu rodziny ogranicza jedynie do zarabiania pieniędzy i jest rodzeństwo, które zdaje się być połączone jedynie związkami formalnymi. W domu tym panuje swoiście pojmowana moralność, która może być utożsamiana z czystej wody hipokryzją, dbaniem o pozory i wiarą we wszystko mogącą potęgę pieniądza. Chłód uczuciowy współgra ze sterylną niemal czystością, o którą dba, niczym perfekcyjna pani domu, sama Aniela z pomocą służącej Hanki (dobra rola Klary Bielawki). Onaż pani Dulska za wielki skandal uważa próbę samobójczą lokatorki (Agata Buzek), a jednocześnie przymyka oczy na liczne romanse swojego syna Zbyszka, z których jeden, ze służącą, kończy się ciążą. Pani Aniela zrobi wszystko, by "brudy uprać we własnym domu". Tym bardziej, że jest po części winna grożącego skandalu.

Magdalena Cielecka (Dulska) i Jakub Gierszał (Zbyszko Dulski) w "Moralności pani Dulskiej". / Fot. Jan Bogacz; materiały prasowe TVPMagdalena Cielecka gra tytułową bohaterkę sztuki Gabrieli Zapolskiej w sposób bardzo stonowany, bez aktorskich "fajerwerków", które często pojawiały się we wcześniejszych realizacjach "Moralności...". Momentami chce jej się współczuć jako największej ofierze własnej obłudy i sposobu pojmowania uczciwości. Zwłaszcza, gdy do akcji wkracza przedsiębiorcza, cyniczna Juliasiewiczowa (niezwykle ekspansywna kreacja Dominiki Kluźniak, która w opinii piszącego niniejsze słowa zdominowała ten spektakl) i cwana Tadrachowa (niezawodna, jak zwykle, Maria Maj). Słabych i pokonanych jest w tym świecie więcej: od Meli (udany debiut Zofii Wichłacz), poprzez pustawą Hesię, swoisty "klon" swojej matki (gra ją Jaśmina Polak) aż po Zbyszka, który przerażony wizją niskiego statusu społecznego i materialnego w przypadku szlachetnego skądinąd ożenku z uwiedzioną Hanką szybko poddaje się znienawidzonej przez siebie dulszczyźnie. W roli Zbyszka wystąpił jeden z najciekawszych aktorów młodego pokolenia, Jakub Gierszał ("Sala samobójców"), który nie do końca uniknął filmowej maniery grania; jego kreacja zdawała się nazbyt nowoczesna i nie w pełni przystająca do świata wykreowanego przez Marcina Wronę w tym ciekawym pod względem artystycznym widowisku telewizyjnym. Świata wykreowanego z widocznym udziałem operatora, Jana Holoubka, który znakomicie oddał duchotę i ciasnotę intelektualną Dulskich, których wciąż pełno wokół nas.

Nie wiesz, kiedy są emitowane przedstawienia Teatru Telewizji? Sprawdź program tv!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

@Lucyna
Zgadzam sie z Pania, klasyka jest wartoscia, podobnie jak stare wino....
Nawiazanie do Zapolskiej jest w 100% wlasciwym obserwujac ppb (polski polityczny belkot) a tego pelno wszedzie.
Gdzie znalezc wiecej narodowych przywar ?
Chyba u Reja, warto powrocic do klasyka i zastanowic sie przez chwile na wspolczesnoscia, tak bylo juz wczesniej i "nowe wraca".
Oh, Polsko ukochana....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dulszczyzna jest zjawiskiem ponadczaswym-tak, ale jednak..
Mnie zderzenie tekstu z 1906r z początkowym zachowaniem klimatu wnętrz, strojów z epoki z co prawda stopniowym przechodzeniem do współczesnosci; kiedy pojawia się telewizor i komórka nie szczególnie zachwyciło.
To "wpasowanie" stworzyło nową jakość.
Tyle, że ja wolę " Moralność Pani Dulskiej" w starej odsłonie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kocham Was, Felicjan powiedzial... Robmy swoje, zona tez ma racje...
Szanujmy klasyke, o Nas napisano...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To wszystko prawda:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z przyjemnością przeczytałam świetną recenzję, ujmującą kwintesencję adaptacji telewizyjnej, która wzbudziła i moje zainteresowanie swoim nowoczesnym ujęciem.

Przyznam szczerze jednak, że nie uważam tych anachronicznych sprzętów czy strojów za potrzebne do tego, by rozumieć, że dulszczyzna jest zjawiskiem ponadczasowym.

W pierwszych scenach adaptacji podziwiałam pieczołowitość w historycznym odtworzeniu klimatu przełomu XIX i XX wieku. Kiedy pojawiły się zawirowania moje uznanie trochę zmalało. Wolałam kiedy Felicjan szedł na górę Kościuszki maszerując po pokoju - a nie po bieżni na zamek...

Zdecydowanie zgadzam się, że w tej adaptacji Dulska została zdominowana przez Juliasiewiczową. Wynika to najpewniej z wyciszonej kreacji Magdaleny Cieleckiej. Mam dość utrwalone wyobrażenia innej Dulskiej. Niemniej inność zaproponowana w tej adaptacji jest przeze mnie zaakceptowana.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za recenzję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna recenzja! Gratuluję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wygląda na to, że M. Wrona znalazł sposób na współczesne przedstawienie starego, ale ciągle aktualnego tekstu / problemu. Z przyjemnością obejrzałam spektakl, a recenzję przeczytałam z zainteresowaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pora umierać, Magdalena Cielecka "dorosła" do roli Pani Dulskiej... :)
Czas mija z zastraszającą prędkością, z zastraszającą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tutaj też świetne przedstawienie moralności, nie tylko Pani Dulskiej http://pp.xshow.tv/271159/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny spektakl link , który długo jeszcze nie straci na aktualności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.