Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16265 miejsce

Dwa brzegi, jedna Warszawa

Irena Santor śpiewała „ na prawo most, na lewo most a dołem Wisła płynie”.

projekt autorstwa Małgorzaty Dembowskiej / Fot. Małgorzata DembowskaPrawda o Warszawie jest taka, że istniejące mosty zostały zaprojektowane z myślą głównie o ruchy samochodowym, zaś Wisła -czy chciała czy nie- podzieliła Warszawę na prawo i lewobrzeżną. Smutno mi się robi, gdy w odpowiedzi na to gdzie mieszkam słyszę ,aaa to w tej gorszej części Warszawy”. Smutne to i płytkie, świadczące o tym, że już dawno nie byliście na prawym brzegu. Dawno nie byliście w mojej Warszawie.
Praga zmienia swoje oblicze sukcesywnie, przybywa inwestycji, modnych miejsc, coraz więcej młodych ludzi chce tu nie tylko być, ale również mieszkać. To właśnie na Pradze w Centrum Praskim Koneser swój ,,dom'' ma Campus Warsaw, dziecko Googla. Tel Aviv, Seul, Londyn i Praga, jak to mówi młodzież- szacun!
Ale do brzegu...jednym z projektów, które skradł moje serce jako zapalonej spacerowiczki i rowerzystki jest Trakt Praski – projekt pieszo-rowerowego szlaku łączącego Pragę z centrum Warszawy, opracowany przez Małgorzatę Dembowską. Głównym założeniem mostu jest połączenie ulicy Karowej poprzez kładkę z ulicą Okrzei oraz dalej z ulicą Ząbkowską i Kawęczyńską. Niedawno władze miasta Warszawy zadeklarowały, że most pieszo-rowerowy powstanie, przeznaczą na ten cel 30 milionów złotych.
Dlaczego jestem całym sercem za tym projektem? Bo to szansa dla moje, naszej Pragi na jeszcze więcej coolturalnych i towarzyskich miejsc, wzrosłaby liczba turystów a sama Praga zyskałaby nie tylko w oczach przyjezdnych, ale też samych warszawiaków z drugiego brzegu.
Dobrym przykładem jest Kładka Bernatka wybudowana w Krakowie. Połączyła ona pofabryczne Podgórze z eleganckim Kazimierzem, część mieszkańców Krakowa mówiła, że jest to mezalians, jednak kładka przyczyniła się do ożywienia kulturalnego i towarzyskiego prowadzących do niej ulic po obu stronach Wisły. Kładka Bernatka stała się również miejscem zakochanym, na moście zapięto już setki kłódek, można śmiało powiedzieć, że to taki krakowski Ponte Vecchio.
Trzymam zatem kciuki za kładkę na wysokości Karowej i Okrzei, wtedy Bristol i Koneser, leżeliby przy jednej ulicy.


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.