
Na Torze "Poznań" Automobilklub Wielkopolski, aura nie była bowiem dla nich zbyt łaskawa. Rzęsisty deszcz, który padał przez dwa dni rywalizacji, z pewnością nie ułatwiał zawodnikom zadania.
Mimo trudnych warunków i mokrego toru, z pewnością ze swojego startu może być zadowolony Maciej Stańco (A. Kielecki), jadący Ferrari 430 GT3, który wygrał obie rundy Grand Prix Polski. Przed pierwszym sobotnim wyścigiem, dosłownie w ostatniej chwili Stańco wymieniał opony na deszczowe w swoim aucie i jak się okazało, było to dobre posunięcie. Stańco po raz pierwszy w tym sezonie pokonał bowiem Słowaka Miro Konopkę (Porsche 997 RSR) i to z przewagą ponad 16 sekund. Także w niedzielę Stańco był wyraźnie szybszy i tym razem wyprzedził Konopkę różnicą ponad 30 sekund. Podczas obu rund na trzeciej pozycji finiszował Andrzej Lewandowski (A. Wielkopolski), jadący Porsche 997 GT3. Stańco wygrywając dwukrotnie, odrobił cztery punkty w klasyfikacji generalnej GP Polski do Konopki.
Podobnie wyglądała rywalizacja w wyścigu dwugodzinnym Endurance. Tutaj Maciej Stańco jechał w parze z Luisem Scarpaccio (A. Wielkopolski) i w deszczowej aurze duet zaliczył 62 okrążenia toru, z przewagą ponad półtorej minuty nad drugim Miro Konopką i Teodorem Myszkowskim (A. Wielkopolski). Na trzeciej pozycji zostali sklasyfikowani Mariusz Miękoś (A. Łódzki) i Stefan Biliński (A. Wielkopolski), jadący Porsche 997 GT3, mimo że ukończyli wyścigi na czwartym miejscu. Kara 25 sekund nałożona na duet Maciej Marcinkiewicz (A. Rzemieślnik) i Dariusz Pingot (A. Wielkopolski), jadący Radicalem RS 3, sprawiła że ta dwójka została przesunięta na czwarte miejsce.