Facebook Google+ Twitter

Dwa filmy z łódzkiego studia Opus Film kandydatami do Oscara

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-09-26 07:27

Film "Z odzysku" w reżyserii Sławomira Fabickiego będzie polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Obraz "Masz na imię Justine" Franco de Pena będzie walczył o nominację jako reprezentant Luksemburga

kadr z filmu Oba tytuły wyprodukowało łódzkie studio Opus Film.

O wyborze kandydatów decydowały komitety selekcyjne w poszczególnych krajach – polski powołał minister kultury i dziedzictwa narodowego. Jak poinformował przewodniczący komitetu, Feliks Falk, "Z odzysku" pokonało m.in. takie filmy, jak "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" Marka Koterskiego i "Plac Zbawiciela" Joanny Kos–Krauze i Krzysztofa Krauzego.

– Po ogłoszeniu werdyktu jury na festiwalu w Gdyni mieliśmy poczucie krzywdy – mówi Piotr Dzięcioł, szef Opus Filmu. – A ja bardzo wierzyłem w ten film. To film ważny, bardzo dojrzały, chociaż trudny. To, że pracuję z młodymi reżyserami, nie wynika z kalkulacji. Tak się składa, że te właśnie scenariusze najbardziej do mnie przemawiają.

– Nagrody są wisienką na torciku, niczym więcej – dodaje Sławomir Fabicki. – Potwierdzeniem, że to, co robię jest doceniane, ale tak naprawdę bardziej mi zależy na publiczności. Film ma już dystrybutora francuskiego, który zgłosił się po Cannes. Teraz trzeba zadbać o promocję w USA, ale na to potrzeba bardzo dużo pieniędzy. To jest jednak promowanie polskiej kultury za oceanem. Niedawno wróciliśmy z filmem z Seulu, teraz film będzie pokazywany na Warszawskim Festiwalu Filmowym, potem jedziemy na festiwale w Salonikach i Londynie. Film będzie miał też premierę w Ameryce Południowej.

W studiu montażowym Opus Filmu. Od lewej: reżyser Sławomir Fabicki, montażysta Jarosław Kamiński i producent Piotr Dzięcioł (stoi), fot. Dziennik ŁódzkiSławomir Fabicki, absolwent łódzkiej filmówki, ma już na koncie nominację do Oscara. W 2002 roku jego "Męska sprawa" otarła się o nagrodę akademii w kategorii aktorski film krótkometrażowy.

,Z odzysku" na tegorocznym festiwalu w Cannes zdobył nagrodę jury ekumenicznego, a na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni – nagrodę za zdjęcia (Bogumił Godfrejow) i montaż (Jarosław Kamiński). Film opowiada historię mieszkającego na Śląsku, wychowywanego bez ojca 19–latka. Chłopak zakochany w starszej od siebie Katii – ukraińskiej emigrantce z dzieckiem – jest gotów zrobić wszystko, by zapewnić jej prawo legalnego pobytu w Polsce. Wchodzi w świat nielegalnych walk bokserskich, drobnej gangsterki, który osacza go coraz mocniej. Im bardziej chłopak walczy o lepsze życie dla swojej dziewczyny i jej dziecka, tym niżej sam upada. W filmie zagrali m.in.: Antoni Pawlicki, Nataliya Vdovina, Jacek Braciak, Jerzy Trela, Dorota Pomykała.

,Masz na imię Justine" Franco de Peny (także absolwent filmówki) jest koprodukcją polsko–luksemburską, dlatego właśnie Luksemburg wybrał go na swego kandydata do Oscara. Bohaterka filmu, 18–letnia Mariola, jest zakochana w kilka lat starszym od siebie Arturze. Chce z nim wyjechać do Berlina, mając nadzieję na lepsze życie. Jednak za granicą marzenia pryskają, gdy Artur sprzedaje ją Arno, który uczyni z niej prostytutkę – Justine. Odtwarzająca główną rolę Anna Cieślak otrzymała na ubiegłorocznym festiwalu w Gdyni nagrodę za debiut. Film nie tylko wyprodukowano w Łodzi, ale i sporo zdjęć do niego powstało w Łodzi i okolicach.

Nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny otrzymało 7 polskich filmów: "Nóż w wodzie" (1964), "Faraon" (1967), "Potop" (1975), "Ziemia obiecana" (1976), "Noce i dnie" (1977), "Panny z Wilka" (1979), "Człowiek z żelaza" (1982, wycofany z rywalizacji przez ówczesne polskie władze).

(dp, jo) – Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

To że "Z odzysku" pozostawił w tyle takie produkcje jak " Wszyscy jesteśmy Chrystusami" , i " Plac Zbawiciela" świadczy o jego sile. Z artykułu wynika, że ostatni polski film w tej kategorii otrzymał nominację 24 lata temu. Najwyższa pora na nastepny sukces. Wierzę, że będzie dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słowo *opus* jest rodzaju nijakiego, zatem jak napisać - *on kupił nowe białe opus*? (jeśli ta nazwa to nazwa jachtu).
Czy "Masz na imię Justyna" czy "Justine"? Jeśli polski film ma tytuł *Pożegnanie z Marią* to Francuzi napiszą Maria czy Marie? Oto problemy współczesnego kinomana...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja trzymam mocno kciuki za polski film!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.