Facebook Google+ Twitter

Dwa oblicza Borussii. Dlaczego zachwycają w LM, a zawodzą w lidze?

Borussia Dortmund w sezonie 2012/13 prezentuje dwa odmienne oblicza w rozgrywkach niemieckiej Bundesligi i elitarnej Lidze Mistrzów. Za nami niemal półmetek rozgrywek ligi niemieckiej, a mistrzowie Niemiec tracą już 11 punktów do lidera z Monachium. Z czego wynika tak słaba postawa podopiecznych Juergena Kloppa na własnym podwórku, w porównaniu do europejskich pucharów, w których radzą sobie wyśmienicie?

 / Fot. EPA/FREDRIK VON ERICHSENBVB w Bundeslidze swoją grą w bieżącym sezonie niemieckiej ekstraklasy nie rozpieszczają fanów, a często doprowadzają ich nawet do frustracji. Styl prezentowany przez Borussię w lidze niemieckiej bardzo różni się od tego, którym zachwycali się wszyscy kibice w ubiegłym sezonie.

Natomiast Bayern niczym wytrawny bokser punktuje każdego swojego rywala, posyłając go na deski, niejednokrotnie demolując kilkoma bramkami. W ten sposób sukcesywnie powiększa swoją przewagę nad dortmundczykami w ligowej tabeli, która po 14. kolejce urosła już do 11 punktów.

Westfalczycy w zeszłym sezonie grali w Bundeslidze bardzo szybką, ofensywną, atrakcyjną dla oka piłkę, wplatając w to elementy zaskoczenia, finezji i polotu. Kombinacyjne wymiany podań między Lewandowskim, Goetze, a Kagawą kończące się bramkami, były wisienką na torcie w wielu meczach. Tego ostatniego zawodnika już jednak nie ma w Borussii, bowiem latem odszedł do Manchesteru United.

Wydaje się, że pozbycie się Japończyka jest jednym z efektów ubocznych i powodów słabszej gry Borussii w tegorocznym sezonie Bundesligi. Sprowadzony za śmieszne pieniądze w 2010 roku z drugiej ligi japońskiej z zespołu Cerezo Osaka, 23-letni pomocnik zrobił furorę w Bundeslidze, niemal z miejsca stając się jej gwiazdą. Każda akcja przeprowadzana przez dortmundczyków przechodziła przez niewysokiego, niezwykle dynamicznego reprezentanta Japonii, który umiał podać piłkę w niekonwencjonalny sposób, mając oczy niemal dookoła głowy. To właśnie po jego zagraniach większość bramek zdobywał Lewandowski. Kagawa był przy tym także niesamowicie skuteczny, ponieważ w 49 ligowych występach w barwach "żółto-czarnych" w ciągu dwóch sezonów zdobył aż 21 bramek!

Drugim powodem słabszej gry BVB w Bundeslidze niż w Lidze Mistrzów jest mentalność i nastawienie zawodników. Gracze klubu z Signal Iduna Park jakże inaczej wyglądają w Lidze Mistrzów, gdzie wygrali niezwykle trudną grupę D, nazywaną "grupą śmierci", zostawiając w pokonanym polu takie firmy jak Real Madryt, Manchester City i Ajax Amsterdam. W europejskich rozgrywkach potrafią się zmobilizować, grając z teoretycznie silniejszymi przeciwnikami, natomiast wracając na krajowe podwórko i mecze ligowe, wyglądają jakby mieli rozładowane akumulatory.

Innym powodem jest także w mojej opinii lekceważenie teoretycznie słabszego rywala, tak jak to miało miejsce w ostatnim meczu ligowym z Fortuną Düsseldorf, gdzie prowadząc 1:0 nie starali się zdobyć za wszelką cenę drugiej bramki, aby dobić rywala, tylko zadowolili się tym co mają. Sytuacja ta zemściła się na nich 12 minut przed końcem spotkania, kiedy beniaminek doprowadził do remisu i wywiózł z Signal Iduna Park jeden punkt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.