Facebook Google+ Twitter

"Dwa razy tak" w Teatrze Bagatela

Współautorzy: Łukasz Mic

W przedsylwestrowy wieczór w krakowskim Teatrze Bagatela można było zobaczyć niezwykły dwuosobowy musical "Dwa razy tak" Toma Jonesa i Harveya Schmidta. Jest to sztuka, która skłania do zastanowienia się nad sensem małżeństwa.

plakat / Fot. Teatr Bagatela"Dwa razy tak" to małżeńska opowieść muzyczna w reżyserii Karoliny Szymczyk-Majchrzak. W role głównych bohaterów, Anny i Michała, wcielili się Kamila Klimczak i Marcin Kobierski. Premiera tego dwuosobowego musicalu odbyła się w 1966 roku na Broadwayu. Spektakl okazał się ogromnym sukcesem. Świadczy o tym fakt, że przez 21 lat nie schodził z afisza w Minneapolis. W Polsce po raz pierwszy wystawiono go 9 lipca 2009 roku.

Akcja rozgrywa się w pokoju małżonków, a wydarzenia mające miejsce poza domem znamy tylko z ich relacji. Jedyna scenografia to łoże na środku i kilka mebli. Mała sala nadaje kameralny charakter sztuce, odnosi się wrażenie jakby przeżywało się z bohaterami ich wzloty i upadki. A nawet jakby naruszało się ich intymność, np. podczas nocy poślubnej.

O czym jest ta sztuka? Opowiada o miłości dwojga ludzi, którzy chcą spędzić ze sobą całe życie. Przedstawione jest w nim trwające 50 lat małżeństwo na każdym etapie rozwoju. Od ślubu i wesela, na których gośćmi są widzowie, poprzez pojawienie się pierwszego dziecka, aż po wyprowadzenie się z domu dorosłych już dzieci. Jak w każdym małżeństwie raz jest dobrze, a raz źle. Czasem wkracza rutyna, pojawiają się kryzysy małżeńskie i zdrady, odejścia i powroty. Bohaterowie dochodzą jednak do wniosku, że się kochają i nie mogą bez siebie żyć. Samo życie, pokazane w prosty a zarazem dowcipny sposób.

Musical "Dwa razy tak" skłania do zastanowienia się nad sensem małżeństwa. Owo tytułowe tak, wypowiadane podczas ślubu nie jest pustym słowem. Dwoje ludzi od tej chwili ma być zawsze razem na dobre i na złe. Dlatego ważne jest, by małżeństwo było oparte na miłości, wtedy łatwiej jest pokonać wszystkie przeszkody i przeciwności losu. Przesłanie sztuki najlepiej obrazuje tekst piosenki:

Bo małżeństwo, dobra to rzecz,
Choć nie najłatwiejsza,
To dwa razy tak
Dwóch serc i dusz.


Kamila Klimczak i Marcin Kobierski byli niezwykle przekonywający, odnosiło się wrażenie, że wszystko jest autentyczne. Grali z niezwykłą lekkością i wdziękiem. Małżeńskie perypetie Anny i Michała dopełniały wspaniałe teksty piosenek Toma Jonesa, stworzone na postawie sztuki "The Fourposter" Jana de Hartoga, do przepięknych melodii Harveya Schmidta. Wszystko razem tworzyło zgrabną całość.

Przedsylwestrowy wieczór był naprawdę udany i z pewnością pozostanie na długo w pamięci widzów. Sztuka bardzo nam się podobała i polecamy ją każdemu. Naprawdę warto ją zobaczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ano tak bywa Beato. Akredytacja wciąż aktualna :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic straconego, możesz się jeszcze wybrać. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Beata Szczurzewska
  • Beata Szczurzewska
  • 05.01.2011 15:05

Zazdroszczę! Też bym chciała się na nią wybrać i zobaczyć co może mnie w przyszłości czekać :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.