Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5910 miejsce

Dwa rodzaje dziennikarstwa. Które reprezentujesz?

Dziennikarstwo to nie tylko przekaz informacji. To również wzięcie na siebie ogromnej odpowiedzialności za to, jakie będą reakcje czytelników po ich otrzymaniu.

Dziennikarstwo / Fot. Artur HampelMożliwość pisania i udostępniania swoich treści społeczeństwu jest ogromnym przywilejem. Jest również jeszcze większą odpowiedzialnością. Słowo pisane docierające do tysięcy czytelników, staje się w dalszej kolejności przekazem fonetycznym. Nie da się uniknąć przekłamań w takim przekazie, więc wybitnie istotny jest materiał pierwotny, by takim przekłamaniom dawał jak najmniejsze pole do popisu.

Na własne potrzeby stworzyłem dwa pojęcia. Pierwsze z nich to "dziennikarstwo sensacji i faktów dokonanych", drugie pojęcie to "dziennikarstwo konstruktywne i warsztatowe". Na czym polegają te dwa rodzaje dziennikarstwa?

Otóż pierwsze ogranicza się do stwierdzenia tego, co ogólnie jest wiadome. Powoduje jedynie, że informacja rozchodzi się szybciej dzięki kolejnemu medium. Jeżeli jest to informacja o charakterze sensacyjnym, typu wypadek, wybuch wojny, kataklizm itp. łatwiej jest dotrzeć do "szerokiego" czytelnika. Tym łatwiej, im większa wydarzyła się tragedia, bądź inne nośne medialnie zdarzenie.

Drugi typ dziennikarstwa wymaga wiedzy, pracy, docierania do nieznanych faktów i często ryzyka w przypadku ujawniania niewygodnych informacji. Nie ważne kogo, czy czego one dotyczą. Trudność sprawia też fakt, że konieczne jest dotarcie do informacji o wydarzeniu zanim ono nastąpi - a to wymaga pracy. Dochodzi jeszcze do tego konieczność zweryfikowania faktów. Dziennikarstwo, które wyprzedza zdarzenia jest o tyle trudniejsze do wylansowania w mediach, że często nie ma charakteru sensacji. Jest więc mniej poczytne. Przykład? Bardzo proszę. Oto przykłady dwóch niemal fikcyjnych tematów. "W Polsce rysiom grozi wyginięcie", "Kłusownik zabił ostatniego rysia w Polsce! Koniec marzeń o odbudowaniu gatunku!". Dziennikarze uprawiający pierwszy typ dziennikarstwa, chętnie sięgną po drugi tytuł. Pytanie tylko, czy oprócz poczytności swoich materiałów zrobili cokolwiek,
by taki artykuł w ogóle nie musiał powstawać?

Dziennikarze uprawiający drugi typ dziennikarstwa muszą się niestety trochę napracować, zanim stworzą materiał godny przeczytania. Oparłem przykładowe tytuły o dziedzinę, na której się znam. Problem ten jest jednak obecny w każdym potencjalnym temacie dotyczącym naszego społeczeństwa.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Hm... Już się domyślam, do której z dwóch szufladek mam trafić. Tylko jakoś mi tam za ciasno, bo ja na swoje artykuły często naprawdę ciężko pracuję nad źródłami, potem niektóre z nich tłumacząc itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tak sobie myślę,że dziennikarstwo jest jedno-ma na celu przekaz informacji,-tylko dziennikarze są różni.-Jeden zrobi wszystko dla uratowania "rysia"i nie będzie się tym chełpił,większość nie-bo nie chodzi im o rysia i ratowanie gatunku,-tylko o poklask,populizm,a tym samym pieniądze.-Chętniej czytam tych pierwszych,tych drugich nie muszę,-ich wrzasków nie da się nie usłyszeć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ wcale się nie obraziłem, bo rzeczywiście jest nijaki. Takie tam "trzy grosze"

Komentarz został ukrytyrozwiń
antyjudasz
  • antyjudasz
  • 19.09.2012 03:01

Jestem przeciwnikiem szufladkowania, ale jeżeli potrzebne są szufladki do dziennikarstwa to wg. mnie trzy.
Niezależnie od gatunku i autora, dziennikarstwo jest; dobre, złe i nijakie. Podobnie jak w muzyce. Może być dobry lub zły rock, jaz, czy muzyka klasyczna .Bez obrazy, ale Pański artykuł wkładam do szufladki "nijaki".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dyskutowano o tym i nadal się będzie dyskutować, bo temat wraca jak bumerang.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Bono - Może tak, a może wcale nie. A może znowu założę własne czasopismo i będę tym kim będę chciał :)
Widzisz Bono, jest grupa ludzi, których interesuje kariera, sława, zaszczyty - i Oni będą robić wszystko żeby osiągnąć swój cel. Jest i druga grupa, która ma poczucie misji, troski i wierzy w człowieka jako mądrą istotę - i Oni również zrobią wszystko, by osiągnąć swój cel. Różnica jednak kolosalna polega na tym, że pod pojęciem "wszystko" jedna i druga grupa ma na myśli zupełnie inne wartości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bono
  • Bono
  • 18.09.2012 13:56

hehehe tempo, tempo ... i Ty zostaniesz dziennikarzem w24 a może nawet redaktorem ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł.
Ja bym jeszcze dodał trzecią grupę - tzw "dziennikarzy zleceniowych". Są to osoby piszące "demaskujące" artykuły na dowolnie wybrany temat i ilustrujące taki tekst zdjęciami pasującymi do powziętych z góry założeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Ewo, mnie też dziwi. Ale ..o ile pamiętam dyskutowano o tym pod wieloma różnymi artykułami w Redakcyjnym Blogu i nie tylko...

Autor tutaj słusznie zauważa, że "ciachanie " artów ściągniętych , to niewielka sztuka, natomiast napisanie całkiem nowatorskiego tekstu wymaga mniejszej lub większej gimnastyki, nakładu czasu i pracy, że o wiedzy nie wspomnę.
Oczywiście jest jeszcze "mixt", czyli częściowo ściągnięty ale wzbogacony o własną pracę i czas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy ja się nazwałem dziennikarzem ? Owszem, byłem w swoim czasie w ogólnopolskim miesięczniku, byłem też współwydawcą ogólnopolskiego periodyku, ale dziennikarzem się na tym portalu nie nazwałem. To jest portal dziennikarstwa obywatelskiego i tak się mianowac nie ma potrzeby. Co do ilości. 1 kg pierza, to bardzo dużo w porównaniu z 1 kg ołowiu. Ostatecznie waga jest taka sama.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.