Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Dwa wspaniałe koncerty Rogera Watersa w Łodzi

Pozycja materiału w rankingach:

60790 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 7pkt

Oceń:

Dwa wspaniałe koncerty Rogera Watersa w Łodzi

  • Źródło: Nasze Miasto
  • 2011-04-20 08:30
  • Odsłon: 1529
  • Komentarzy: 2

O godzinie 21.07 w ścianie pojawiła się ostatnia cegła. Tak spełniło się marzenie Rogera Watersa o odgrodzeniu się od widowni murem.

Roger Waters w Łodzi / Fot. Grzegorz Gałasiński/Polskapresse"The Wall" to dla miłośników tego typu muzyki jedno z najważniejszych dokonań w historii rocka. Album doskonale znany, przesłuchany na wszystkie strony, wyobraźnią związany z fenomenalnymi animacjami Geralda Scarfe'a z pamiętnego filmu "Pink Floyd: The Wall" Alana Parkera. W dodatku album wsparty wizją koncertu-spektaklu, na zrealizowanie którego dla Watersa zawsze było za mało możliwości technicznych, a o którym w Polsce mogliśmy tylko pomarzyć. Nic dziwnego, że wizytę artysty z tym niezwykłym programem potraktowaliśmy w kraju jak wydarzenie nie tylko tego roku.

Waters podszedł do "The Wall 2010/2011" bardzo współcześnie, być może nawet wyznaczając nowe standardy wielkich, masowych koncertów. Muzyka nie jest już wartością samą w sobie, nawet jeśli jest wielka. Widzowie ją znają i chcą usłyszeć to, co znają. Muzyka zatem jest elementem istotnym, ale jest odtwarzana; nie jest jej celem zaskakiwanie, wytrącanie z nastroju nowinkami, ale ma dać przyjemność z usłyszenia tego, co się lubi.

Ma też bezbłędnie brzmieć (jeśli po występach Watersa ktoś wciąż twierdzi, że Atlas Areny nie da się doskonale nagłośnić, to znaczy, że nie ma uszu), nawet jeśli w zamian nie wszystko będzie można wykonywać na żywo, bez wsparcia "puszki". Liczy się widowisko, które wbije w fotel i przesłanie, które widz zabierze ze sobą do domu. Te dwa elementy Waters przygotował w swoim patetycznym, acz perfekcyjnym stylu.

Czytaj więcej: Łódź NaszeMiasto.pl

Zobacz także:


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Marcin Borowicz 27.04.2011 15:06

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 40

Zabawna była mała wpadka techniczna na wtorkowym koncercie, kiedy podczas "In The Flesh?" nie wystartował samolot, który miał się rozbić o mur. Na szczęście puścili go pod koniec koncertu przy finałowym rozwalaniu muru :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Klaudia Bochra

Klaudia Bochra 21.04.2011 13:34

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 42

Trzeba przyznać, że koncert był niesamowitym przeżciem. Coś takiego na pewno w Polsce już się nie powtórzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.