Facebook Google+ Twitter

Dwadzieścia siedem i pół na pół. Ocalałam, prowadzona na rzeź

Zachęcam do profilaktyki raka piersi. Jak zwykle nietypowo trochę...

Warsztat profilaktyki onkologicznej pt. "Żeby się Pani latem zdrowie nie zgubiło", organizowany przez Polskie Towarzystwo do Badań nad Rakiem Piersi. Nz. dr Barbara Czerska. / Fot. PAP/Paweł KulaDochodzi za kwadrans trzecia. Ćma uparcie puka w monitor laptopa, rozpaczliwie prosząc, bym wpuściła ją na białą karteluszkę Worda. Kontaktu łaknie z rzeszą innych robaczków, które ciągiem znaczków, wahadłowym ruchem dłoni, zapraszam na ekranik. Coś na kształt castingu myśli czy selekcji, na bramce, w klubie (myśli twórczej). Ćma nie kwalifikuje się. Pora późna nazbyt na odwiedziny. Zaraz zamykam komputerowe wrota, gaszę umysł i pakuję się pod kołdrę...

Czwarta piętnaście. Norma planu nie osiągnęła wymaganych stu procent. Niby komputer leży na półce, ja zaś w łóżku - tylko ten umysł, niepokorny, nie dał się zresetować. Cholera, ten "off" znowu nie działa... Wszystkiemu winien ten pieprzony guz! Myślałam, że takie rzeczy przytrafiają się innym; czyta się o nich w czasopismach, głośno mówi w telewizji. Że niby jak już włączysz się w jakąś akcję i przyczepisz broszką do bluzki różową wstążeczkę, to chroni Cię ona przed złym urokiem podstępnego zamachu na kobiecość. Gównoprawda!

Wpakował się taki, nieproszony, w moją pierś, niczym obrzydliwy kleszcz; przycupnął cichutko w rogu krągłości i udaje, że go nie ma. Że nie ma problemu, nie ma sprawy. Ależ jest! Wyczułam cię, wymacałam i wcale nie podoba mi się twoja obecność. Nie chcę cię, słyszysz! Nie chcę; preeecz!

Miałam wczoraj - w końcu - chwilkę, tylko dla siebie. Iwo jeszcze pracował, a nasze niesforne bliźniaki - Miłosz i Tobiasz, wyjątkowo wcześnie postanowili odwiedzić przybytek Morfeusza. Jeju, dopiero osiemnasta, a tu naga przestrzeń wolnego czasu otwiera przede mną swe, jakże kuszące, podwoje! Przez chwilę przemknęła mi przez głowę niepoważna myśl, ażeby poserfować machiną żelazka po różnorodnej tafli, czekających na zabiegi w parze wodnej, tkanin. Albo, żeby wypieścić powierzchnię, ciekawych świata, szyb. W poczekalni bilansu codziennych obowiązków i przyjemności (och, jakże rzadkich ostatnio!), w dłuuugiej kolejce, stały także, cierpliwie, nieprzeczytane - od dawna - książki.

Ostatecznie zdecydowałam się na przyjemne, aromatyczne, kompleksowe dogodzenie swej kobiecej próżności. Długa, orzeźwiająca kąpiel, w - rozkosznie pieszczącym nozdrza - olejku, i w towarzystwie unoszących się na pianie, landrynkowo-różowych płatków róż. Potem namaszczanie oliwą i balsamami, tudzież kremami: ten do stóp, ten do dłoni, na rozstępy, cellulit, pod oczy, na jędrne piersi... Piersi... pierś... guz... Nie, to chyba nie tak odmieniało się?! Czemu zatem wychodzi mi taki fałszywy wynik?! Nie chce wyjść inaczej. Dotykam: coś czuję. Macam, macam: faktycznie tam jest. Eeee, wydaje mi się. Wmawiam sobie. Przewrażliwiona jestem. Za dużo się nasłuchałam głupot. Położę się spać i przejdzie mi, jak migrena...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 03.04.2009 22:14

Anno, dlaczego pytałaś gdzie można nabyć "lekkie pióro"? Czy potrzebujesz jeszcze jednego? :)) Plus ma się rozumieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

... dziękuję...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielki plus. Ciekawie na ważny temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam stronę pierwszą... i szesnastą, następnym razem proponuję opublikować wersję audio
link
trzeba iść z duchem...czasu,
pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Nowela z retrospekcją i hapy endem. :) Łaaaaaaaadne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
tekst dobry, i zakończenie dobre:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.