Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9202 miejsce

Dwaj kandydaci. Scenariusz rozwoju wydarzeń.

Premier Sy, Minister Wa i Kandydat Sa stoją przed Cesarzem Ka. Ten przygląda im się, po czym błogosławi na drogę. - Macie załatwić przegraną Tu. Inaczej nie wracajcie. - Mówi to z rozwagą, spokojnie. Umie motywować ludzi.

Entre de l' Empereur / Fot. Jean FoucuetWiedzą, że jego serce jest przepełnione miłością do ojczyzny, obywateli, wszystkich bez wyjątku.

*****

Premier Sy jedzie prosto do Przewodniczącego Rady Bractwa. Sprawa jest piekielnie trudna. Z miłości do Cesarza Ka gotowa jest do najwyższych poświęceń.

- On jest taki dobry! Robi tyle dla kraju, dla narodu, poświęca się bezgranicznie. - Premier decyduje się oddać Ex-Cesarzowi Tu, aby wycofał swoją kandydaturę. Po drodze kupuje w specjalnym sklepie różową koszulkę i czarne majteczki z koronami. Są szalenie atrakcyjne. Kiedy o tym myśli, odczuwa dreszcz emocji. Czuje się jak Mata Hari.

Drzwi otwiera jej sam Tu. Jest elegancko ubrany. To ją nastraja optymistycznie. Wyjaśnia mu cel wizyty. Błaga, aby ustąpił dla dobra kraju. W jego oczach widzi jakby błysk zrozumienia. To ją zachęca, bo czuje się strasznie zagubiona. Rozbiera się.

Przygląda jej się. Jest mile zaskoczony. Nie spodziewał się tego.

- Całkiem fajna babka. - Myśli. – Chyba w moim wieku. Jędrne ciało. Może tylko troszeczkę za tłusta. Wydatne usta. - Rozpalają się w nim żądze. Jest pełen uznania dla jej poświęcenia. Odmawia jednak.

- Ogromnie mi przykro, droga Sy (mówią już sobie po imieniu). Zdaję sobie sprawę z ogromu twojej miłości do Cesarza Ka, ale po prostu nie mam czasu na przyjęcie twojej ofiary. Muszę przygotować dwa przemówienia.

- Dlaczego dwa? - Pyta Premier, ubierając się. Odczuwa pewna ulgę.

- Jedno na wypadek wygranej, drugie na wypadek przegranej.

- Żal jej się robi Ex-Cesarza Tu. Widzi go z bliska. Całkiem niezły. - Myśli. - Ale rudy, czyli fałszywy. Przypomina sobie słowa Cesarza Ka. - No to co, że fałszywy. Nikt nie jest idealny z wyjątkiem Ka. - Prowadzi dialog wewnętrzy. - Co Ka chce od niego? - Usiłuje zrozumieć Cesarza. To chyba zazdrość. - Myśli i przypomina sobie, że Ka całował ją tylko w rękę do łokcia. Ex-Cesarz Tu pocałował ją w policzek.

Rozchodząc się, zbliżają się do siebie. Nigdy nie widzieli się i nie rozmawiali z tak bliska patrząc sobie w oczy. Coś pozytywnego iskrzy między nimi. W pokoju robi się jaśniej i przyjemniej. Sprawa jednakże jest niezałatwiona. To ją boli.

*****

Minister Wa rozmawia z każdym z ministrów-odpowiedników, zaprasza do najlepszych restauracji, stawia najlepszy alkohol. Wszyscy obiecują, że się poważnie zastanowią. Są dyplomatami. Żaden z nich nie zna kandydata Sa. Niektórzy przypominają go sobie jak przez mgłę. Wiedzą, że przyjaciele nazywają go Chłop na Schwał.

Minister Wa wraca do domu pijany jak nigdy w życiu. Zrobił to z obowiązku. Też kocha Cesarza Ka. Spełnił swoją rolę, więcej nie mógł zrobić. Jest nie tylko zmęczony, ale i rozczarowany. Wolałby, aby mu złożono bardziej konkretne przyrzeczenia. Wchodzi do toalety.

- Żygać mi się chce. – Mówi głośno. Przypomina sobie, że jest dyplomatą i nie żyga, tylko wymiotuje.

*****

Kandydat Sa ma strasznie mało czasu. Decyduje się jechać konno.

- To się doskonale kojarzy. Rycerz, odwaga, walka. - Jadąc intensywnie myśli. Koń przerywa jego myślenie.

- Ile zarabiasz, Sy? Czy warto było tak ryzykować? - Rozmawiają.

- Nie robię tego dla pieniędzy. Też pokochałem Cesarz Ka. Przedtem tego nie czułem. Mówi szczerze. Wie, że koń to niemowa, nikomu nie rozpowie. Sa musi dbać o bezpieczeństwo swoje, Cesarza, Premier i Ministra Wa. O spisku nikt nie może się dowiedzieć.

Objeżdża premierów wszystkich państw członkowskich. Zaprasza do restauracji „Kozak Orientalny”. Najlepsza pierogarnia w kraju. Wspaniałe dania, nie tylko pierogi. Cudowne żarcie. - Tymi słowami zachęca każdego premiera. - Popatrz na mnie. Zdejmuje marynarkę, jest tylko w koszuli. Czyniąc to kilka razy przeziębia się. Co gorsze, w drodze powrotnej koń pod nim pada ze zmęczenia.

- Może też trochę za dużo wypił. - Myśli Sa zmęczony.

*****

Cesarz krzyczy. - Nic nie osiągnęliście! Ten typ Tu został na stanowisku. Jesteście niezgułami! Jeśli my nie zmodernizujemy Bractwa, to nikt tego nie zrobi i kontynent przepadnie z kretesem. - Cesarz wywala cała trójkę z pracy. Nie wypełnili zadania, nie mają w sobie dosyć miłości do ojczyzny.

Stoją milcząc ze wzrokiem wbitym w podłogę. Przegrali, stracili pracę. Jest im już obojętne, co się stanie. Wyzywają Ka nazywając różnymi imionami. Bluzgają. Cesarz każe ich ściąć. Nic z tego nie wychodzi, zapobiegawczo schowali topór. Uchodzą z życiem.

*****

Ten scenariusz jest mieszany. Jest to Opcja A, win-loose situation, jeden wygrywa -drugi przegrywa. Jest jeszcze inny scenariusz, Opcja B, loose-win situation, jeden przegrywa-drugi wygrywa. Nie ma jednak czasu, aby go przedstawić. Ale scenariusz jest. O trzecim nie ma co już pisać. Też jest możliwy.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Staram sie powaznie podchodzic do tekstu felietonu i szukam dna.
Ani do pierogarni ani do innej knajpy wzorem "osmiorniczek" ....Nie sprawdza sie ta czesc scenariusza z felietonu cytuje :
"Objeżdża premierów wszystkich państw członkowskich. Zaprasza do restauracji „Kozak Orientalny”. Najlepsza pierogarnia w kraju. Wspaniałe dania, nie tylko pierogi. Cudowne żarcie."
I nastepny w nadziei chyba na tajne wyznania bo przed Bruksela nikt nie kryje przeciez odrebnych pogladow

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Wiesławie, z pustego i Salomon nie naleje :) Chociaż inne powiedzenie bardziej się tu nasuwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

P. Bartlomieju staram sie do tego zenujacego felietoniku ktory tak podoba sie byc moze paniom, dopisac glebsze znaczenie, moze zaowocuje to odslananiem go przez kolejnych czytelnikow

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, sugerowanie załatwiania interesów przez łóżko jest obraźliwe dla każdej kobiety i godzi w ich godność. Może autor wyniósł z domu inne zwyczaje, ale w cywilizowanym świecie uprzedmiotowienie i sprowadzenie kobiety do roli nałożnicy jest niedopuszczalne. Przyklaskiwanie takim porównaniom, szczególnie przez kobiety, to hipokryzja. No chyba że Paniom pasuje takie traktowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Europa i Korea to spadkobiercy Zwiazku Radzieckiego ... Sorry pomylilem sie. Przeciez jest dokladnie odwrotnie ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Europa jest gotowa wyrzec sie chrzescijanstwa dla swietego spokoju i zdobycia sympatii islamu i w imie europejskiej jak widze golym okiem jednosci ponizej wlasnej godnosci. Europa wielu kultur swiata co za tygiel z ktorego wylegnie sie swietlana przyszlosc naszego kontynentu. 27 do 1. Ale to nie koniec rozgrywki twierdzi minister Wu

Komentarz został ukrytyrozwiń

W roku 1000 i jeszcze w roku bodaj 1967 glownym nurtem podwalin Europy bylo tradycyjne chrzescijanstwo, a w roku 2001 chyba tez, ale szybko sie okazalo ze to chrzescijanstwo z okresu wypraw krzyzowych. I gdzies te wyprawy ugrzezly nie spelnily oczekiwan i jak w XI wieku wygrywaja na krotkim dystansie muzulmanie z ISIS.

Coz glowny nurt dzisiaj to prawdopodobnie powrot do czasow mandarynow czytaj nowych oligarchow co mimowiednie Autor tego felietonu podpowiada. Ale sa tacy co mowia ze Europa powinna podejmowac pod kolana takze Bliski Wschod skoro tak tlumnie do nie bierzyw imie ...chrzescijanstwa. I sa tacy co twierdza ze w imie chrzescijanstwa trzeba bronic sie ...

A przeciez recepta jest prosta - bierzmy ze swiata to co w nim najlepsze a nie to co najgorsze. Mam nadzieje ze pobudzam w portalu W24 dyskusje a nie przeciwnie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bzdurny tekst. Ale cos w nim jest ...

Polska miala zawsze tyle niepodleglosci ile sobie wywalczyla czy na ile jej pozwalali mozni tego swiata. Pytajnik.
Rok 1000 zjazd gnieznienski w chrzescijanskiej Polsce, rok 2017 zjazd w ... Europie.

Jak kocham Turcje to widze ze zaciera rece ze zdobyla juz nie tylko Wieden ale i Bruksele. Ale Polska zawsze bronila tradycyjnej Europy czasem dla niej samej czasem przed nia sama. Placila za to wielka cene ...
Moze pora w Polsce powolac monarchie jak w Anglii ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst! Jak to z alegorią bywa, objawia ponadczasowe zjawisko!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A moze by tak tekst satyryczny o odbudowie a wczesniej likwidacji polskiego przemyslu stoczniowego jeszcze w okresie gdy cesarz Tu nie byl cesarzem i co zrobi cesarz Tu aby pomoc jakiejkolwiek dziedzinie polskiej gospodarki - jakiejkolwiek!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.