Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12720 miejsce

Dwaj koledzy z Przemyśla tworzą własne gry planszowe

  • Źródło: Wiadomości24
  • Data dodania: 2016-09-24 12:48

Szczepan Marciniec i Jan Balicki z Przemyśla już stworzyli dwie planszówki, pracują nad kolejnymi. - Gry planszowe zyskują popularność – twierdzą.

 / Fot. Norbert ZiętalCzy w erze komputerów, smartfonów, Internetu ktokolwiek interesuje się grami planszowymi? Okazuje się, że tak. Mało tego, szybko zyskują one popularność. - Nad planszówką można usiąść przy stole w gronie rodzinnym, z dziećmi, albo w grupie przyjaciół. I świetnie się bawić, niezależnie od wieku - przekonuje Szczepan Marciniec. Pierwsza ich gra to „Tancerze”. Karciana o tańcu. Zaskakujące, bo jak można kartami grać w taniec? Gracz ma pięć kart i z nich musi ułożyć jakiś taniec, stworzyć układ choreograficzny. Na końcu sumuje się punkty. Odmienna ze względu na tematykę, ale również sposób rozgrywki.

- Ta gra narodziła się w dość nietypowy sposób. W tamtym okresie byłem zauroczony pewną dziewczyną, która tańczyła w zespole i zastanawiałem się, jak stworzyć grę o tańcu – o początkach mówi pan Szczepan. Wtedy jeszcze nie miał doświadczenia w budowie gier, w tworzeniu ich mechaniki. Dlatego aż rok czasu zajęło mu obmyślanie reguł rozgrywki, a przede wszystkim tego, w jaki sposób w grze planszowej oddać taniec. Wreszcie postanowił, że zadanie wykona przy pomocy kart. Każda miała reprezentować jeden krok w układzie tanecznym. Udało się. Skontaktował się z Janem Balickim, z którym od lat dzielili pasję do planszówek. Opowiedział mu o idei „Tancerzy”, podyskutowali, zagrali, testowali. Pomagał brat pana Jana, który, jak wspominają twórcy, ma taką dobrą cechę, że jak mu się coś nie podoba, to od razu o tym dobitnie mówi. Taki ktoś jest potrzebny w zespole pasjonatów. Do dzisiaj gra „Tancerze” przeszła ponad 150 testów i kilka modyfikacji.

„Lwy z Bagdadu” to kooperacyjna planszówka. Gracze nie rywalizują między sobą, lecz razem próbują osiągnąć cel. Przeciwnikiem jest gra. Scenariusz oparty jest na prawdziwych wydarzeniach w Iraku, gdy podczas walk o Bagdad zniszczone zostało ZOO, uciekły z niego lwy. - Jak większość osób w moim wieku, najpierw zacząłem od gier komputerowych. W liceum, gdy przychodziło się po szkole, to siadało się przed telewizorem lub komputerem. W 2007 r. powstała w Przemyślu Przemyska Gildia Fantastyki. Pomysłodawca tej inicjatywy wprowadził do Przemyśla gry planszowe. To był okres, gdy planszówki na świecie zaczęły przeżywać renesans – wspomina Szczepan. - Byłem typowym graczem, przechodziłem przez różne gry. W pewnym momencie zapragnąłem coś sam stworzyć. Nie jestem programistą, dlatego gra komputerowa jest poza moim zasięgiem. Kiedyś spotkaliśmy się ze Szczepanem i doszliśmy do wnioski, że z planszówkami dalibyśmy radę – opowiada pan Jan.

Fascynacja przerodziła się w pomysł, aby tworzyć własne gry. Gdy powstały prototypy, postanowili je wydać. - Zaczęliśmy od kontaktów z wydawcami. Chcieliśmy się dowiedzieć, w jaki sposób z nimi współpracować, jakie są oczekiwanie rynku - tłumaczy pan Szczepan. Z „Tancerzami” jest o tyle trudna sprawa, że tematyka jest tak oryginalna, że zawęża krąg odbiorców. Z kolei „Lwami z Bagdadu” już zainteresowało się amerykańskie wydawnictwo. Przemyślanie zastanawiają się również nad zdobyciem funduszy na wydanie gier poprzez finansowanie społecznościowe. W głowach mają pomysły na kolejne gry, z Twierdzą Przemyśl w głównej roli.

(źródło: Jarosław Zalesiński, Agencja Informacyjna Polska Press)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.