Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4642 miejsce

Dwaj wielcy bardowie, czyli "Cohen - Nohavica" w Studio Buffo

Na spektakl muzyczny "Cohen - Nohavica" Mariana Opani składają się kompozycje dwóch wielkich bardów - Leonarda Cohena i Jaromira Nohavicy. Co mają ze sobą wspólnego Kanadyjczyk i Czech?

"Cohen -Nohavica" / Fot. A. Rybczyński, Studio Buffo"Cohen - Nohavica" to wyjątkowy koncert, podczas którego można usłyszeć przeboje dwóch wielkich bardów - Leonarda Cohena i Jaromira Nohavica w polskich aranżacjach. Wśród nich są m.in. "Sisters of Mercy", "Tower of Song", "Hallelujah", "The Future" oraz "Potulní kejklíŕi", "Až to se mnu sekne", "Když mě brali za vojáka", "Zítra ráno v pět". Piosenki bardów interpretują: Marian Opania, Agnieszka Matysiak/Iwona Loranc, Natalia Kujawa/Monika Węgiel, Piotr Machalica/Dariusz Siastacz/Jacek Koman, Arek Kłusowski/Marcin Januszkiewicz, Bartek Nowosielski/Krzysztof Dracz. Za oprawę muzyczną odpowiada Janusz Stokłosa wraz z zespołem.

Pomysłodawcą, scenarzystą i reżyserem tego niezwykłego koncertu jest Marian Opania, który w tym roku obchodzi 50 lat pracy artystycznej. Jako 21-letni chłopak stanął na deskach teatru i zagrał Edwarda III w sztuce Charlesa Marlowe’a pt. "Edward II".

Skąd pomysł na ten spektakl? Od 7 lat noszę się z pomysłem przedstawienia, w którym chciałbym zderzyć dwóch gigantów piosenki, a mianowicie Leonarda Cohena i Jaromira Nohavicę. Obaj, kiedy ich pierwszy raz usłyszałem, Cohena w roku 1981 podczas kręcenia "Człowieka z żelaza", a Nohavicę 7 lat temu w Komorowie, też podczas kręcenia tym razem dla teatru TV sztuki "Dobrze" Tomasza Mana, poczułem się w owych momentach powalony i ubezwłasnowolniony, niczym Cohen kiedy zobaczył kąpiącą się na dachu swoją Dalilę.

Monika Wegiel, Krzysztof Dracz / Fot. A. Rybczyński, Studio BuffoTłumaczeniami piosenek zajął się m.in. Marian Opania. Przekłady nie są wierne, bardziej chodzi w nich o ogólny sens, przekaz. Widać to np. w piosence "I'm Your Man" Leonarda Cohena. Na potrzeby spektaklu została zmieniona płeć bohatera: Jeśli chcesz kochankę. Zrobię wszystko, co na myśli masz. A jeśli chce inną miłość grać, zakryję maską twarz. Jeśli chcesz partnera, weź mą dłoń. Jeśli chcesz, to przyjmę gniewny cios. Śmiało bierz, I’m your girl. Dzięki temu nowe aranżacje są równie dobre jak oryginał, a może nawet lepsze.

Jeśli chodzi o warstwę artystyczną, to wszyscy wykonawcy byli znakomici. Marian Opania dokonał świetnego wyboru artystów do swojego projektu. Jednak żałuję, że nie trafiłam na wieczór, w którym występuje Piotr Machalica, bo nigdy nie słyszałam jak śpiewa i byłam bardzo ciekawa. Mimo to Dariusz Siastacz godnie go zastąpił. Podobny zawód spotkał mnie w przypadku Natalii Kujawy, której piosenki tego wieczoru śpiewała Monika Węgiel. Na szczęście zrobiła to po mistrzowsku.

W pierwszej części koncertu, poświęconej Leonardowi Cohenowi, najbardziej zapadły mi w pamięć trzy utwory. Pierwszym było "Alleluja" ("Halleluja") w wykonaniu Moniki Węgiel i Arka Kłusowskiego. Szczególnie podobała mi się partia Kłusowskiego, gdy śpiewał: I próbę wiary dano mnie. Z nóg mnie zwaliło piękno twe. Skąpane w wodzie przy blasku księżyca. Bezbronny stałem w chwili tej. Jak Samson przy Dalili swej. I usta wyjęczały Alleluja.

Drugą piosenką była "Każdy o tym wie" ("Everybody knows") w wykonaniu Arka Kłusowskiego. Każdy wie, że kochasz mnie maleńka. Każdy wie, że tak naprawdę jest. Każdy wie, że zawsze byłaś wierna. Może oprócz nocy dwóch lub trzech. Każdy twą dyskrecję zna jak drut. Odwiedziłaś nago mężczyzn dwóch. A może i mniej. Każdy o tym wie. Bardzo lubię tego artystę, którego możliwości wokalne mogłam podziwiać podczas w edycji programu „The Voice Poland”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.