Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Dwie i pół godziny na Olimpie

Pozycja materiału w rankingach:

9399 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 5pkt

Oceń:

Dwie i pół godziny na Olimpie


Nadzwyczajny koncert miał trwać dwie godziny. Występująca przed warszawską publicznością Edyta Gruberova musiała bisować, a miłośnicy włoskiego bel canta nie pozwalali jej zejść ze sceny. Boski sopran zawładnął audytorium w Teatrze Wielkim.

Teatr Wielki w nocy / Fot. Henri MusielakMożna powiedzieć, że niesamowity głos płynął z Olimpu, gdzie wszystko jest nieziemskie, boskie i doskonałe. Można tak sądzić chociażby po burzy oklasków, jakie zrywały się po każdej solowej partii Edyty Gruberovej. Abym nie popadł w bezkrytyczne uwielbienie, los zrządził, że pani obok mnie rzucała od czasu do czasu uwagi, jakie często słyszała Maria Callas, a na naszym podwórku, Violetta Villas.

Docierały więc do mnie racjonalne argumenty znawczyni krajowej sceny operowej, która dostrzegła niedoskonałość emisji głosu w niskich rejestrach. Zrozumiałem, że nie mogę już sobie pozwolić na bezkrytyczny zachwyt, bo ekspert uznał, że jest to występ osoby mającej lata świetności za sobą... Nie spierałem się, bo śpiew jest ważniejszy od najmądrzejszej rozmowy. Sąsiadująca ze mną osoba umilkła słysząc kolejną serię oklasków na galerii jaskółek, w amfiteatrze i na parterze sali Teatru Wielkiego. Widownia z pewnością nie podzielała opinii wykształconej pani muzykolog. W międzyczasie spojrzałem do Internetu i znalazłem naukową analizę głosów najświetniejszych śpiewaczek (m.in. Marii Callas) ocenianych przez anonimowych ekspertów. Nie znali oni personaliów żadnej z testowanych artystek. Oceniali jedynie parametry fizyczne i estetyczne oraz walory prezentowanych fragmentów arii.
partytura arii w wykonaniu Edyty Gruberovej
Okazało się, że zwyciężyła właśnie Edyta Gruberova.
wykres głosu Edyty Gruberovej

Gruberova bezapelacyjnie panowała też w piątkowy wieczór w Warszawie. Za oknami siąpił deszcz, a wewnątrz gmachu Opery Narodowej rozlegał się cudowny głos największej gwiazdy, jaką można było sobie w tym momencie wyobrazić. Jeżeli ktoś na widowni czuł się, jak wybraniec olimpijskich bóstw, z pewnością nie był w tym odosobniony.
Zbigniew Kowalewski OFFline profil autora

Autor: Zbigniew Kowalewski

Napisz do autora

Artykuły (105) Galerie (4) Średnia ocen (4.61)

Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: żadne 59, tylko 36+VAT,a to będzie dopiero w sierpniu. A wszystko o mnie i moim dorobku artystycznym znajduje się pod adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kowalewski i na mojej stronie osobistej http://www3.sympatico.ca/hobot/Zbyszek.htm... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Zbigniew Kowalewski 17.05.2010 16:32

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 65

Przez ulotną chwilę troszkę zapyziała warszafka mogła do złudzenia przypominać nam cesarski Wiedeń, a nawet Paryż.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabella Degen 17.05.2010 10:49

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 65

Niewątpliwie jest największym zjawiskiem muzycznym naszych czasów. Dziękuję za wspaniałą relację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.