Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24408 miejsce

Dwie kobiety kontra policjant, czyli kto porysował auto

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-08-08 12:38

Sześciu policjantów w kilka minut stawiło się na wezwanie kolegi, który po służbie wdał się w awanturę z dwiema wrocławiankami.

– Domagamy się wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec tego policjanta – mówią Karolina Nawotka i Anna Sadowska.f ot. Marcin Osman Była środa, 2 sierpnia, około godziny 18. – Kiedy wypakowałyśmy zakupy, odprowadziłam wózek i ruszyłyśmy – przypomina sobie Sadowska. – Nikt nie próbował nas zatrzymać na parkingu – dodaje.
Odjechały. Niedaleko, bo tuż przed ul. Starogroblową, hamowały z piskiem opon. Jakiś mężczyzna zajechał im drogę. Krzyknął, że wzywa policję.
– Takim zachowaniem mógł spowodować wypadek. Nie wiem, dlaczego nie zatrzymał nas na parkingu – denerwuje się Nawotka.

Po kilku minutach na miejsce przyjechało aż sześciu mundurowych. Z prewencji, a nie z drogówki. – To był przypadek – tłumaczy asp. Wojciech Wybraniec z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. – Traf chciał, że akurat oni byli najbliżej. Gdyby byli inni, z drogówki czy patrol z psem, podjęliby tę interwencję.

Od słowa do słowa

Policja przedstawia inną wersję wydarzeń. Funkcjonariusz, który przyjechał pod Obi z żoną, chciał zaparkować samochód. Kobiety wyładowywały wtedy z wózka zakupy do swojego auta.

Spytał je, kiedy odjadą. Odparły: – Mamy czas.

Od słowa do słowa i doszło między nimi do sprzeczki, więc dzielnicowy zaparkował obok. Odchodząc w kierunku marketu, odwrócił się.

– Zobaczył, że młodsza kobieta pochyla się nad ich autem i wykonuje jakieś ruchy ręką. Tak, jakby kluczykami rysowała po drzwiach – mówi Wybraniec.

Mężczyzna zawrócił i zobaczył rysę. Kobiet już nie było, więc złapał za telefon i powiadomił policję.

Do komisariatu Wrocław-Stare Miasto przy ul. Trzemeskiej Anna Sadowska dotarła radiowozem. Jej córka Karolina jechała swoim autem w asyście funkcjonariusza. Policjanci obawiali się, że ucieknie. Postawiono jej zarzut umyślnego uszkodzenia mienia. Matka została przesłuchana jako świadek. Świadkiem dzielnicowego jest jego żona.

Jeden na jednego

– Takie przestępstwo jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego, który sam wycenił straty – wyjaśnia Wojciech Wybraniec. O dzielnicowym ma dobre zdanie. – Pracowałem z nim. To spokojny, poważny człowiek. Nie zaczepia ludzi – broni go.

Ale kobiety chcą, by komendant wojewódzki w stosunku do swojego podwładnego wyciągnął konsekwencje służbowe. Ich zdaniem, w czasie sporu mężczyzna wykorzystał to, że jest policjantem.

– Podczas interwencji mundurowi potraktowali go po koleżeńsku – denerwuje się Nawotka.

Na rozpatrzenie skargi obie będą musiały poczekać. Komendant ma na to 30 dni. Najprawdopodobniej sprawa i tak trafi do sądu.

Na tropie rysy
Grzegorz Anczewski,dyrektor działu likwidacji szkód w firmie ubezpieczeniowej:
Sytuacja, która się wydarzyła, jest specyficzna. Najkorzystniej by było, gdyby ta pani, kierowca auta, powiadomiła o tym incydencie swego ubezpieczyciela, pod warunkiem, że samochód policjanta uszkodziła podczas manewrowania na parkingu. Takie zdarzenia w niektórych firmach obejmuje polisa OC sprawcy. Firma wysyła wtedy rzeczoznawcę, który robi zdjęcia i ocenia, w jaki sposób powstało zarysowanie i kiedy. Łatwo wykryć, czy uszkodzenie powstało od obtarcia drugim autem czy od ostrego narzędzia, np. klucza czy śrubokrętu. Poszkodowany będzie musiał udowodnić, że kobieta zrobiła to celowo, a potem uciekła. Jeśli firma ubezpieczeniowa tej pani nie przewiduje takiej opcji, tj. z jej OC nie pokryją szkody, powinna sama wynająć rzeczoznawcę, który oceni uszkodzenie auta policjanta.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

ja
  • ja
  • 04.05.2011 08:48

Grzegorz Anczewski nie powinie się wypowiadać się w żadnej sprawie chyba że przed sądem za swoje oszustwa względem klientów poszkodowanych przez link 4

Komentarz został ukrytyrozwiń

To się nazywa poczytność - Liczba wyświetleń: 243.
Ale też przez pół roku. I żadnego komentu?
Co zrobić, jeśli nawet te panie to porządne niewiasty, ale jednak porysowała kluczem. Przez pól roku nie wyjaśniono sprawy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.