Facebook Google+ Twitter

Dwie siostry z Głogowa zorganizowały akcję szukania dawców szpiku kostnego

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2007-02-20 12:11

Rok temu na białaczkę zachorowała 25-letnia Marzena. Po udanym przeszczepie szpiku, którego dawcą była Wioletta, głogowianki postanowiły zaangażować się w poszukiwanie osób, które mogą pomóc innym chorym.

– Jeśli się okaże, że ktoś będzie potrzebował mojego szpiku, to będę szczęśliwy, bo uratuję życie – powiedział Paweł Telus jako jeden z pierwszych oddał krew/Fot: Danuta Bartkowiak 23-latek.

– Wierzymy, że następnym razem chętnych będzie więcej i ktoś spośród nich uratuje życie drugiemu człowiekowi – mówi wzruszona Marzena Jacek. Wraz z siostrą Wiolettą Karpowicz zorganizowała badanie krwi dla wszystkich, którzy chcą oddać chorym swój szpik.
Na apel sióstr odpowiedziało 25 osób. Krew oddały w głogowskim szpitalu.

Nasze egzotyczne geny

Rok temu na białaczkę zachorowała 25-letnia Marzena. Po udanym przeszczepie szpiku, którego dawcą była Wioletta, głogowianki postanowiły zaangażować się w poszukiwanie osób, które mogą pomóc innym chorym.
Bardzo się cieszymy, że będziemy mieli dawców z tego regionu Polski. Mieszkają tu ludzie, którzy pochodzą z różnych części kraju i Europy, o różnorodnych genach. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak egzotyczne są nasze korzenie. Bywa, że nawet tatarskie – wyjaśnia Monika Sankowska, właścicielka firmy Medigen z Warszawy, która zajmuje się doborem dawców.

Świadomość chęci ratowania życia innym

Ważne, aby decyzja o oddaniu krwi do badania była świadoma i podjęta z przekonaniem o niesieniu pomocy chorym na białaczkę.
– Analiza krwi kosztuje tysiąc złotych. Dlatego chcemy, aby w rejestrze znalazły się osoby, które nie wycofają się, kiedy trzeba będzie stawić się na przeszczep – dodaje Monika Sankowska.
W rejestrze Medigenu, który współpracuje z krajowym bankiem dawców, jest 3500 potencjalnych dawców. O tym, jak trudne jest dobranie właściwych antygenów świadczy fakt, że spośród tysięcy chętnych, szpik mogło oddać tylko 60 osób. Tylko jedna osoba na 300 ma szansę uratować komuś życie.

Nie ma pieniędzy na opis dawcy

Profesor Andrzej Lange, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Transplantacji Komórkowych, jest sceptyczny – uważa, że z medycznego punktu widzenia takie akcje, jak ta głogowska, nie mają większego znaczenia.
– Bierze w nich udział zbyta mała liczba osób, by wesprzeć konto dawców – twierdzi profesor. – No chyba że będą one częstsze, cykliczne.
Dodaje jednak, że inicjatywa ma inną, ważną zaletę: – Plusem jest budowanie w Polakach specyficznej więzi, chęci niesienia pomocy – tłumaczy. – W naszym kraju nie brakuje potencjalnych dawców szpiku, nie ma natomiast pieniędzy na rzetelny, medyczny opis każdego z nich. W Niemczech są na to środki. Dzięki temu w rejestrach jest tam 2,5 miliona dawców, u nas zaledwie 15 tysięcy.
Siostry z Głogowa zapowiadają, że już niedługo zorganizują następną akcję poszukiwania dawców.
Za naszym pośrednictwem dziękują dyrekcji głogowskiego szpitala za udostępnienie gabinetu oraz pomoc przy pobieraniu krwi.


Co roku jedna osoba na każde dziesięć tysięcy zapada na białaczkę lub inną chorobę nowotworową krwi. Niestety, nie ma możliwości wyprodukowania szpiku poza ludzkim organizmem. Dzięki nowemu szpikowi następuje odtworzenie u chorego zdrowej tkanki krwiotwórczej.

Danuta Bartkowiak

D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Właśnie przeczytałam, że MEDIGEN dobrał 500 dawców na 700 polskich przeszczepów od dawców niespokrewnionych, m.in. dobrał dawcę z Holandii dla Urszuli Jaworskiej w 1997.Ostanio dobrali szpik dla Agaty Mróz.
W raporcie POLTRANSPLANTU za rok 2007 wskazuje się ich jako ośrodek najchętniej wskazywany przy transplantacjach, żeby dobrać szpik dla chorego.

czyt.: http://www.poltransplant.pl/Download/Biuletyn2008/dobor_54_57.pdf

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt tu nie jest bez winy. Ale to co wyprawia firma medigen to już jest szczyt wszystkiego

proszę przeczytać

www.medigen.zafriko.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do pana prof. Lange!!!
To skandal, aby profesor hematolog w ten sposób wypowiadał się o inicjatywie młodych, aktywnych ludzi. Nawet jeśli to bedzie jeden nowy dawca, to jest to kolejna szansa dla kogoś potrzebującego pomocy. To właśnie dzięki takim osobom, jak siostry z Głogowa rejestr dawców szpiku w Polsce systematycznie się powiększa. A dzięki firmie Medigen jest to rejestr w pełni profesjonalny. Nie rozumiem, co profesor Lange chce osiągnąć takimi wypowiedziami.
Dodam, że sam jestem po przeszczepie szpiku od dawcy niespokrewnionego (dawca Z Niemiec) i aktywnie uczestniczę w akcjach szukania dawców szpiku. (najbliższa akcja odbędzie się w Toruniu na UMK ,w Wielkim Tygodniu)
Jarosław Kowal

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Analiza krwi kosztuje tysiąc złotych* - a cóż to się składa na takie koszty? 250 E? A ile kosztuje w Niemczech?
*W Niemczech są na to środki. Dzięki temu w rejestrach jest tam 2,5 miliona dawców, u nas zaledwie 15 tysięcy.* - z finansowych powodów zjawisko eutanazji u nas istnieje, ale jest wyciszane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.