Facebook Google+ Twitter

Dwie twarze Interu Mediolan!

W ostatniej kolejce spotkań grupowych zmagań obecnej edycji Ligi Mistrzów, Inter Mediolan przegrał na wyjeździe z Werderem Brema 2:1. Dzięki tej wygranej Niemcy zajęli trzecie miejsce w grupie B i zapewnili sobie przepustkę do Pucharu UEFA.

Inter po tej porażce spadł na drugie miejsce w tabeli. Pierwsze miejsce w grupie B zajął Panathinaikos Ateny, który w tej kolejce pokonał rewelację rozgrywek cypryjski Anathorsis Famagusta. „Wszechateńskie koniczynki” wygrały 1:0. Inter Mediolan przed ostatnim meczem grupowym z Werderem miał już zapewniony awans do dalszej fazy rozgrywek, mimo porażki w poprzedniej kolejce z Panathinaikosem. Jednak podopieczni Jose Mourinho powinni pokazać się z lepszej strony niż w meczu z bremeńczykami. Lider Serie A i obecny mistrz Włoch zaprezentował futbol statyczny, bez większej walki oddał zwycięstwo. Sympatyków "nerrazurich" w tym meczu ucieszyła tylko bramka Ibrahimovicia. Piękny gol świadczy o jego świetnej formie i możliwości wygrania meczu w pojedynkę. W tym spotkaniu jedna bramka nie wystarczyła, ale w innym strzał Szweda może być na wagę zwycięstwa.

Taka postawa mistrzów Włoch stawia pytanie - czy Inter po raz kolejny niewiele osiągnie w Lidze Mistrzów? W Serie A nie grają wprawdzie wielkiego futbolu, ale potrafią wygrywać. Ostatnio pokonali na wyjeździe solidne Lazio Rzym 3:0. Wcześniej „Derby Italii”, z Juventusem Turyn, wygrali 1:0. Cztery kolejne zwycięstwa prognozowały spadek formy Interu. Jednak na San Siro wracają niemiłe wspomnienia z ostatnich edycji Ligi Mistrzów. W kraju prymat i kolejna droga po scudetto, a w Lidze Mistrzów przeciętność i gra na minimum przyzwoitości. Wtedy był to powód do zwolnienia trenera Roberto Manciniego. Teraz Massimo Moratti prezydent Interu, ma na ławce trenerskiej Jose Mourinho. Ten wyrachowany strateg nie udowodnił jeszcze w Mediolanie, że zasługuje na przydomek „The Special One”, który sam sobie nadał. Jednak w kolejnej fazie Ligi Mistrzów, będzie miał okazję potwierdzić swoją wysoką samoocenę.

W walce o awans do ćwierćfinału nie będzie już miejsca na kalkulacje. Dwie porażki z rzędu oznaczają odpadniecie z dalszej rywalizacji. W fazie grupowej udało im się awansować, mimo porażek w dwóch ostatnich spotkaniach. Jednak rywale grali „pod Inter” i dzieląc się często punktami pozwolili Interowi niewielkim nakładem sił wyjść z grupy. Władze klubu liczą na wygraną w Lidze Mistrzów, a sam Jose Mourinho chce powtórzyć ten sukces, który osiągnął z FC Porto, a bezskutecznie próbował powtórzyć w Chelsea Londyn. Inter powinien pokazać futbol, jaki prezentuje we włoskiej lidze, a będzie miał większe szanse na skuteczną walkę z wielkimi klubami z Europy. W Serie A czeka ich mecz na San Siro z Chievo Werona. Rywal wydaje się słaby, jednak z takim zaangażowaniem, jak w meczu ostatniej kolejki Ligi Mistrzów, wynik nie musi być wcale taki oczywisty. Czy Inter pokaże drugą, lepszą twarz w Serie A, przekonamy się w najbliższą niedzielę o godzinie 15:00.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.