Facebook Google+ Twitter

Dwieście tysięcy nieważnych głosów. Dużo czy mało?

Możemy się podśmiewać, że za mała kratka, że ptaszek, a nie krzyżyk, że dwa krzyżyki zamiast jednego, że babcia lub ciocia zapomniała okularów, a dziadzio zgubił sztuczne oko. Ale czy dwieście tysięcy osób mogło się po prostu pomylić?

Symulacja rozkładu głosów w II turze wyborów prezydenckich przy założeniu, że głosowała taka sama liczba osób, ale jeden z kandydatów dostał 500 tys. głosów więcej, a drugi tyle samo mniej. Różnica to 15 tys. głos&oacu / Fot. Adam DeglerW drugiej turze wyborów prezydenckich oddano łącznie 200 tysięcy nieważnych głosów. Łączna liczba oddanych głosów wyniosła 17.050.417, z czego ważnych 16.853.021. Różnica wyniosła zatem dokładnie 197.396.

Najwięcej nieważnych głosów oddano w województwie mazowieckim: 32.385. W województwie śląskim, w którym głosowała bardzo zbliżona liczba osób, głosów nieważnych też było sporo: 23.400. W województwie wielkopolskim oddano ponad 18 tysięcy nieważnych głosów. W województwach małopolskim i łódzkim oddano po ok. 15 tysięcy głosów nieważnych, 14 tysięcy w województwie dolnośląskim, 12 tysięcy w województwie pomorskim. W pozostałych, mniejszych województwach oddano od kilku do 10 tysięcy nieważnych głosów.

Wydaje się, że to w sumie niewiele. Raptem 1 procent wszystkich oddanych głosów. Jednak jeśli uświadomimy sobie, że 200 tysięcy to tyle, ile wydano kart do głosowania w Szczecinie, Bydgoszczy czy Lublinie, będziemy mieć odpowiednią skalę porównawczą. Poza tym różnica między kandydatami w tych wyborach była niewielka i gdyby każdy z nich otrzymał około 8,5 miliona głosów (jeden o 500 tysięcy więcej, drugi o tyle samo mniej), to każdy tysiąc głosów mógłby się okazać tym, który przeważy szalę zwycięstwa.

Myślę, że nie od rzeczy byłoby pytanie: jaki procent tych głosów został oddany jako celowo nieważny (na przykład dwa znaki krzyżyka), a jaki został unieważniony z racji niedopełnienia wymogów formalnych (na przykład inny sposób zakreślenia kwadracika przy nazwisku kandydata). Statystyka, jako królowa nauk, może nas więcej nauczyć, niż sondażowa alchemia.

Wszystkie dane w tym tekście zostały zaczerpnięte z oficjalnej strony PKW

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Było to głosowanie bezpośrednie. A więc nie wydaje się uzasadnione świadome oddawanie głosu nieważnego. A rzeczywiście, nawet w komentarzach na stronach W24 często można było spotkać temat nie oddawania ważnego głosu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Pawłem.

W ogóle myślę, że lepiej już pójść dopisać kratkę np. z Józefem Piłsudskim i go zaznaczyć niż nie iść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Joanno, oddając nieważny głos w żaden sposób nie zakpiłem sobie z wyborów. Żaden z kandydatów według mnie nie był dobrym kandydatem na urząd Prezydenta RP, nie poparcie żadnego z nich było najbardziej uczciwe. Za to śmieszy mnie głosowanie na "mniejsze zło" czy nie pójście na wybory - to dopiero jest kpina z demokracji. Całe pokolenia Polaków walczyły o to, żebyśmy żyli w wolnym, demokratycznym państwie. A teraz kilku milionom ludzi nie chce się ruszyć czterech liter do urn. Może gdyby frekwencja była bardzo wysoka (powiedzmy 75%), z czego 30% stanowiłoby głosy nieważne, dałoby to politykom do myślenia, że nie tego społeczeństwo od nich oczekuje. Zdecydowanie lepiej jest oddać głos nieważny (ale wziąć udział w wyborach i wyrazić w ten sposób swoje zdanie) niż nie pójść na wybory wcale.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.07.2010 14:14

Nie rozumiem bo chyba nie chodzi o podniesienie frekwencji? Mnie nikt by nie zmusił do pójścia ot tak....czasami trzeba zdecydować się i wybrać , nigdy nie jest tak, że wszystko jest jednakowo dobre czy złe. Nigdy nie puściłabym swojego głosu w kosmos, niepotrzebna demonstracja....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli ktoś nie rozumie dlaczego ktoś inny zadaje sobie trud pójścia na wybory celem oddania świadomego, nieważnego głosu ...

Dużo ludzi ma już dosyć polityki, polityków i ich obiecanek i z doświadczenia wiedzą, że ich los i tak już jest przesądzony i co mogą zrobić ?
Mogą albo przystosować się do większości ( czyli brać z nich przykład i po trupach do celu ) lub mogą też po prostu WYGINĄĆ !

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.07.2010 21:10

Nie popieram absolutnie ludzi kpiących sobie z wyborów, takie sobie pójście na niby to dla mnie bylejakość tych ludzi....i tylko o to mi chodziło, że zrobili to świadomie z premedytacją...nie szukajmy dla nikogo usprawiedliwienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To są wyborcy "za a nawet przeciw". :)
Byłoby smieszne, gdyby nie było ponure.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie dziura, tylko właśnie twarde dane.
II tura wyborów udowodniła, że nie jest tylko takim sobie hasełkiem, że każdy głos się liczy. Najlepszy dowód to zmiana lidera o północy. Dlatego nie widzę większego sensu na pójście i oddanie nieważnego głosu, bo w podziale na kandydatów i tak liczy się on jako null. Z drugiej strony staram się zrozumieć motywację, jaka za tym stoi. Ale jednak jest to asekuranctwo. Byle sobie łapek nie pobrudzić?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.07.2010 19:11

Wszędzie a nawet tu spotkałam się z instrukcją jak nie głosować a być na wyborach....nie szukajmy kolejnej dziury:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.