Facebook Google+ Twitter

Dwóch Polaków w finale Grand Prix Polski

Tomaszowi Gollobowi nie udało się po raz piąty z rzędu zwyciężyć w Grand Prix Polski, rozgrywanym w Bydgoszczy. Polak zajął trzecie miejsce, a tuż za nim uplasował się, startujący z dziką kartą, Wiesław Jaguś. Wygrał Duńczyk Nicki Pedersen.

Kibice, którzy do ostatniego miejsca wypełnili stadion bydgoskiej Polonii, nie mogli narzekać na brak emocji. Znakomity debiut zaliczył, startujący z dziką kartą, Wiesław Jaguś, któremu udało się dotrzeć aż do wielkiego finału. Tomasz Gollob ponownie stanął na podium żużlowej Grand Prix, a dzięki doskonałej jeździe w ostatnim turnieju, uzyskał prawo startu w przyszłorocznym cyklu.

Rozluźniony Crump

Jason Crump, po zdobyciu tytułu mistrzowskiego, który zapewnił sobie przed miesiącem podczas Grand Prix Czech, nie prezentował doskonałej formy, do jakiej przyzwyczaił w tym sezonie swoich kibiców. „Crump tam myślami otwiera szampana i rozdziela gościom inne delikatesy” - tłumaczył słabszą postawę Australijczyka komentator Canal+ Piotr Olkowicz, wspominając o imprezie przygotowanej na cześć indywidualnego mistrza świata. Crumpowi udało się jednak, z dorobkiem zaledwie 7 punktów, awansować do półfinału.

Rozczarowany Hampel

Sztuka ta nie powiodła się Jarosławowi Hampelowi, który swoje starty zakończył już po fazie zasadniczej. Zapewnił jednak sobie miejsce w przyszłorocznym cyklu Grand Prix, dzięki wyprzedzeniu w klasyfikacji generalnej, słabo jeżdżącego na bydgoskim torze, Antonio Lindbaecka ze Szwecji. „Nie wiodło mi się, dałem z siebie wszystko, naprawdę. Wiedziałem jaka jest stawka tego Grand Prix. Starałem się walczyć, ale szczerze powiedziawszy, co chyba kibice znający się na żużlu zauważyli, nie dysponowałem naprawdę szybkim motocyklem”, nie krył swego rozczarowania Hampel.

Szał na trybunach

W półfinałach wystartowali dwaj reprezentanci naszego kraju Tomasz Gollob i Wiesław Jaguś. Obaj awansowali do finału, wzbudzając prawdziwą euforię wśród kibiców. Mimo że w ostatnim pojedynku tego wieczoru przegrali z Duńczykiem Nickim Pederenem i Amerykaninem Gregiem Hancockiem, Polacy nie kryli radości. Wiesław Jaguś na gorąco podzielił się wrażeniami: „Bardzo się cieszę, że tak daleko zaszedłem. To nie są szachy, jak to się mówi, trzeba walczyć do końca. Ten tor mi zawsze leżał, zawsze dobry wynik robiłem”. „Dziękuję za doping wszystkim kibicom w Polsce i tutaj w Bydgoszczy. Cieszę się z trzeciego miejsca jak z pierwszego. Plan był cichy, żeby wejść do tego wielkiego finału i to się udało” wyznał szczęśliwy Tomasz Gollob.

Dwie dekoracje

Około 15 tys. kibiców obejrzało dwie dekoracje zwycięzców. Najpierw na podium stanęli najlepsi w   Grand Prix Polski - Nicki Pedersen, Greg Hancock i Tomasz Gollob. Kilka chwil później Duńczyk, który szczególnie cieszył się z tego, że udało mu się pokonać Polaka na jego własnym torze, ponownie został zaproszony do dekoracji. Tym razem otrzymał brązowy medal za zajęcie trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej cyklu Grand Prix. Srebro trafiło w ręce Grega Hancocka, tytuł indywidualnego mistrza Świata w sezonie 2006 zasłużenie otrzymał Jason Crump.

Wyniki Grand Prix Polski w Bydgoszczy:

  1. Nicki Pedersen (Dania) - 25 pkt

  2. Greg Hancock (USA) - 20

  3. Tomasz Gollob (Polska) - 18

  4. Wiesław Jaguś (Polska) - 16

  5. Andreas Jonsson (Szwecja) - 12

  6. Hans Andersen (Dania) - 9

  7. Matej Zagar (Słowenia) - 8

  8. Jason Crump (Australia) - 7

  9. Bjarne Pedersen (Dania) - 7

  10. Scott Nicholls (Wielka Brytania) - 7

  11. Jarosław Hampel (Polska) - 6

  12. Leigh Adams (Australia) - 6

  13. Piotr Protasiewicz (Polska) - 4

  14. Antonio Lindbaeck (Szwecja) - 3

  15. Niels Kristian Iversen (Dania) - 3

  16. Lee Richardson (Wielka Brytania) - 2

Klasyfikacja generalna cyklu Grand Prix

  1. Jason Crump - 188 pkt

  2. Greg Hancock - 144

  3. Nicki Pedersen - 134

  4. Andreas Jonsson - 119

  5. Leigh Adams - 106

  6. Hans Andersen 104

  7. Matej Zagar - 97

  8. Tomasz Gollob - 94

  9. Jarosław Hampel - 91

16.  Piotr Protasiewicz - 31

Źródło: Canal+

Czytaj również tekst Tomasza Młynka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.