Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24696 miejsce

Dwudziesty piąty Polak zabity w Iraku

  • Źródło: Echo Miasta
  • Data dodania: 2007-04-21 08:24

Polski żołnierz zginął w Iraku, w wyniku eksplozji, dokonanej przy użyciu improwizowanego ładunku wybuchowego - poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Czterech żołnierzy polskich zostało lekko rannych. Do ataku na polski patrol doszło 20. kwietnia o godz. 22.40 czasu irackiego. To już dwudziesty piąty Polak, który zginął w Iraku.

Logo polskiej misji w Iraku. / Fot. www.mon.gov.plW wyniku ataku śmierć na miejscu poniósł dwudziestopięcioletni st. szer. ndt. Tomasz Jura Ponadto, czterech polskich żołnierzy zostało lekko rannych. Rzecznik MON, Jarosław Rybak, powiedział, że Tomasz Jura był ochotnikiem, strzelcem karabinu maszynowego. W wojsku służył od 3 lat. O jego śmierci rodzina została powiadomiona w nocy.

W komunikacie MON podano, że rannych natychmiast ewakuowano do polskiego szpitala w bazie Echo. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. O wypadku zostały powiadomione rodziny żołnierzy. Jak dodał Rybak, lekko ranni żołnierze są przytomni. Dwóch z nich samodzielnie zadzwoniło do domu. Na razie nie wiadomo czy wrócą oni do kraju. "Będzie to zależało od nich samych i od decyzji psychologa. Doświadczyli traumatycznego przeżycia, jakim jest śmierć kolegi i w tej chwili zbyt wcześnie mówić, czy wrócą do Polski" - tłumaczył Rybak.

Zdjęcie archiwalne. Akcja ratunkowa na miejscu wybuchu bomby w Bagdadzie, 18 kwietnia. / Fot. PAP/EPA/SHEHAB AHMEDWedług MON, do ataku doszło w północno-wschodniej dzielnicy Diwaniji, Nahda, kilka kilometrów od bazy Echo, kiedy połączony patrol irackiej armii i policji oraz Wielonarodowej Dywizji Centrum Południe patrolował wyznaczony rejon odpowiedzialności w ramach kolejnej fazy operacji "Czarny Orzeł". Podczas patrolu, obok przejeżdżającego hummera wybuchła mina pułapka. "Może ona być zdetonowana z dużej odległości, więc terrorysta mógł wybrać moment, w którym eksplodowała" - powiedział Rybak. W Polsce, poległy żołnierz oraz ranni żołnierze pełnili służbę w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim.


Śmierć polskiego żołnierza, starszego szeregowego Tomasza Jury, który zginął w piątek, w wyniku wybuchy
miny-pułapki w północno-wschodniej dzielnicy Diwaniji, Nahda, zwiększyła do 25 liczbę Polaków, którzy zginęli w Iraku od 3 września 2003 r.Wtedy to wielonarodowa dywizja pod polskim dowództwem przejęła odpowiedzialność za środkowo-południową strefę stabilizacyjną. Oto chronologia polskich strat:

6 listopada 2003 - Ginie pierwszy polski żołnierz w Iraku, major Hieronim Kupczyk, śmiertelnie trafiony w szyję podczas przejazdu w konwoju z amerykańskiej bazy Dogwood do Karbali w polskiej strefie.

22 grudnia 2003 - Starszy szeregowy Gerard Wasielewski umiera postrzelony w bazie w Karbali przez kolegę.

7 maja 2004 - W ataku terrorystów 30 km na południe od Bagdadu giną dwaj dziennikarze TVP: Waldemar Milewicz i Mounir Bouamrane.

8 maja 2004 - W wybuchu zdalnie zdetonowanej miny-pułapki ginie na drodze w Al-Imam kapitan Sławomir Stróżak, a w wypadku drogowym koło Karbali starszy chorąży Marek Krajewski.

5 czerwca 2004 - W ostrzale konwoju w Bagdadzie giną dwaj byli żołnierze GROM, którzy pracowali dla zajmującej się ochroną amerykańskiej firmy Blackwater. Ich nazwisk nie ujawniono.

8 czerwca 2004 - Starszy kapral Tomasz Krygiel i starszy szeregowy Andrzej Zielke ponoszą śmierć w czasie operacji niszczenia amunicji i materiałów wybuchowych w Suwajrze, na południe od Bagdadu, gdy skład zostaje ostrzelany z moździerzy i jeden z pocisków trafia w stertę amunicji. Ginie także trzech żołnierzy słowackich i jeden łotewski, a trzeci polski żołnierz, starszy kapral Paweł Ślizak, doznaje ciężkich obrażeń.
W Iraku zostało zabitych 25 Polaków. / Fot. PAP/EPA/ALI HAIDER
29 lipca 2004 - Na drodze koło Madlulu, 20 km na północny zachód od Hilli, wybuch miny złożonej z 16 połączonych szeregowo ładunków, w tym pocisków artyleryjskich, zabija kaprala Marcina Rutkowskiego i rani siedmiu innych polskich żołnierzy z 19-osobowego patrolu.

19 sierpnia 2004 - Starszy szeregowy Grzegorz Rusinek i szeregowy Sylwester Kutrzyk giną w wypadku samochodowym po ostrzale ich patrolu w Hilli; pięciu polskich żołnierzy z patrolu odnosi rany.

21 sierpnia 2004 - Wybuch samochodu-pułapki na drodze pod Hillą zabija starszego szeregowego Krystiana Andrzejczaka. Sześciu żołnierzy, w tym jadący w konwoju lekarz i sanitariusz, zostaje rannych.

12 września 2004 - Podporucznik Daniel Różyński, podporucznik Piotr Mazurek i starszy szeregowy Grzegorz Nosek giną w ataku na patrol saperski w okolicy miejscowości Maszru. Trzej inni polscy żołnierze zostają ranni. Napastnicy otworzyli do Polaków ogień z broni maszynowej i przeciwpancernej.

15 grudnia 2004 - Trzej polscy wojskowi: drugi pilot mł. chor. Paweł Jelonek, strzelec pokładowy mł. chor. Karol Szlązak i ppłk lekarz Jacek Kostecki ponoszą śmierć w pobliżu Karbali w katastrofie śmigłowca spowodowanej - jak potem ustalono - przez błąd pilota; trzy inne osoby zostają ranne.

25 lutego 2005 - Starszy szeregowy Roman Góralczyk i dwaj iraccy cywile giną w zderzeniu polskiego samochodu wojskowego i irackiego mikrobusu w okolicach Diwaniji; czterech polskich żołnierzy i 15 Irakijczyków zostaje rannych.

W sierpniu 2006 - ginie emerytowany major z jednostki z Lublińca, pracujący dla prywatnej brytyjskiej firmy zajmującej się ochroną. Jego nazwiska nie ujawniono.

10/11 listopada 2006 - W wyniku ataku na polsko-słowacki konwój od wybuchu miny-pułapki nieopodal polskiej bazy Delta w Al Kut ginie sierżant Tomasz Murkowski oraz żołnierz słowacki.

7 lutego 2007 - starszy szeregowy Piotr Nita z 25. Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego ginie w wyniku wybuchu miny-pułapki podczas jazdy w konwoju z bazy Scania do Bazy Echo.

20 kwietnia 2007 - starszy szeregowy Tomasz Jura ndt. z 25.
Brygady Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim ginie w wyniku wybuchu miny-pułapki w północno-wschodniej dzielnicy Diwaniji, Nahda, kilka kilometrów od bazy Echo, kiedy połączony patrol irackiej armii i policji oraz Wielonarodowej Dywizji Centrum Południe patrolował wyznaczony rejon odpowiedzialności w ramach kolejnej fazy operacji "Czarny Orzeł".












Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Szacunek dla Piecha i innych ludzi, dzięki którym możemy sobie pooglądać internet i nie musimy z obawą patrzeć, że przyjdzie do nas powołanie. Wygodnie jest ponarzekać na Amerykanów, ale jak wyglądałby świat bez Stanów?
Bez paru innych państw mogę sobie wyobrazić świat, a nawet by mi się ich brak spodobał...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Giną za swoje interesy bo jadą z własnej nie przymuszonej wolii a nawet mozna powiedzieć, że dla pieniedzy spora częśc. Prawdopodobnie juz niedlugo sam wyjade na taka misje i cięzko mi sie robi na sercu patrzac na takie komentarze ludzi wynika to z braku wiedzy o wojsku. Pierwsza podstawowa zasada jest taka iz podpisuje sie zgody na takie misje a druga sprawa ze trzeba sie z tym liczyc ze moze tam ktos zginac i kazdy zdaje sobie z tego sprawe. mozna zginac na ulicy w polsce pobity lub pociety nozem przez jakiegos huligana a wiec takie gadanie ze gina za nic to jest troszke puste gadanie. uwarzam ze tamta smierc jest napewno wiecej warta nic smierc z rak jakiegos psychola ktory chce 2 zlote na wino. zastanowcie sie co wy piszecie ludzie. pamietajcie miejsce zolnierza jest na polu walki nie po to sie szkoli nas zebysmy za darmo brali pieniadze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie Grzesiek odpowie, bo czytał o kurze i jaju. To i tę sprawę nam objaśni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za czyje interesy nasze matki łzy przelewają?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.