Facebook Google+ Twitter

Dwunastolatka debiutuje w Teatrze Krystyny Jandy

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-09-08 10:32

Dwunastoletnia Magdalena Wasylik z Sieradza wystąpi na deskach warszawskiego Teatru Polonia w najnowszej sztuce Krystyny Jandy. Zagra zbuntowaną nastolatkę w sztuce "Kobiety - sytuacja krytyczna". Premiera 30 listopada.

Rola Mai, 13-letniej uczennicy, nie będzie debiutem Magdy. Dziewczynka od 7 lat odnosi sukcesy na ogólnopolskich i międzynarodowych turniejach piosenki dziecięcej. Postać Mai w adaptacji teatralnej sztuki Joanny Morris-Smith będzie jednak pierwszą "dorosłą" rolą 12-latki z Sieradza.

Przygoda Magdy ze sztuką zaczęła się od Turnieju Nieujawnionych Talentów w Zduńskiej Woli, w którym wygrała w 2000 r. Miała wtedy 5 lat. Kariera Magdy nabrała tempa, gdy w ubiegłym roku wyjechała do Warszawy na casting do "Akademii Pana Kleksa", którą postanowił wystawić Teatr Roma. Magda wraz z czterdzieściorgiem innych nastolatków została wybrana do sztuki spośród blisko 1,5 tys. chętnych. Spektakl wystawiono już 100 razy.

To właśnie w Romie Krystyna Janda wypatrzyła Magdę. Aktorka i reżyserka wybrała się na "Akademię". Zaraz po Magdalena Wasylik została zauważona przez Krystynę Jandę. W sztuce w reżyserii znanej aktorki zagra sześć kobiet. W roli tej najmłodszej sieradzanka - Fot. Archiwum rodzinne / Fot. Dziennik Łódzkiprzedstawieniu zaprosiła Magdę do Teatru Polonia.

- Bardzo się cieszę. Trochę też denerwuję, ale chcę być aktorką - podkreśla Magda Wasylik. Jej pasja wymaga wielu poświęceń. Próby w teatrze trwają całymi godzinami. - Do tego mam przecież szkołę. Najgorsze są dni, w których lekcje trwają do godz. 14, a w teatrze trzeba być już półtorej godziny później. Próba, charakteryzacja, a o godz. 17 początek spektaklu "Akademia Pana Kleksa" - opowiada dziewczyna.

Od 15 września będzie jej jeszcze trudniej, bo zaczyna próby do "Kobiet..." Jandy.

Kariera aktorska Magdy wiąże się z wyrzeczeniami jej rodziny. Dziewczynka z matką przeprowadziła się do Warszawy. W Sieradzu został tata Jarosław i 2,5-letnia siostra Julka.

Jarosław Wasylik przyznaje, że rodzina ciężko znosi rozłąkę, także ze względów finansowych. - Żona pochłonięta opieką nad Magdą nie ma czasu na pracę. Musimy utrzymywać się z mojej strażackiej pensji i gaży Magdy. Za spektakl dostaje 80 złotych. Zobaczymy, na ile wystarczy nam sił, determinacji i pieniędzy. Gdy dyrektor Romy powiedział nam, że widzi Magdę w obsadzie, zgodziliśmy się. Dopiero potem okazało się, z czym się to wszystko wiąże. Ale najważniejsze, by rodzice odkrywali w dzieciach talenty i je wspomagali.
Paweł Gołąb
-
Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.