Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

128022 miejsce

Dylemat

Rezygnuję z amerykańskiego tempa demokracji. Porozumiewanie się za pośrednictwem speców od komunikacji i PR już mnie znużyło. Zatęskniłem za słowami, które znaczą to, co znaczą i dobrze objaśniają sens wyboru.

O bohaterach kampanii przestałem myśleć realnie. - To całe odczytywanie ukrytych znaczeń w klimacie jakiejś niewidzialnej presji i osaczenia ze strony mediów. Utknąłem w gąszczu komunikacji, gdzieś na odcinku między gestykulacją a dopasowaniem gadżetu. - Po co ubrał okulary? Reguła autorytetu - odpowiadam sam sobie. Dociekam najbardziej trafnej interpretacji krawata, gestu powitania, mimiki.

Odkąd zapanował szał na kształtowanie wizerunku i komunikację pozawerbalną nie ufamy w siłę bezpośredniego przekazu. Węszymy - zazwyczaj słusznie - jakiś spisek specjalistów. Jak wierzyć politykowi wzywającemu do podpisania deklaracji o zgodzie, gdy jednocześnie kipi niechęcią dobywaną z klasycznej freudowskiej przypowieści o Edypie, którego kompleks został wyparty? Hipokryzja jest stara jak świat, ale nigdy nie była jeszcze tak misternie i sprytnie zabudowana.

Debata publiczna utraciła urok szczerej wymiany poglądów i poszukiwania najlepszego rozwiązania. Prawda przegrywa z lobbingiem, który gdy jest sprawnie zorganizowany potrafi przemycić w świadomość społeczną najbardziej przebrzydłą rzecz.

Wybór między Kaczyńskim a Komorowskim sprowadza się do zgody na swary między rządem a prezydenturą lub wszechwładzę jednej partii. Wybierając jedno tracę drugie. Demokratyczna kontrola, którą zapewnią obce sobie ideowo obozy, czy republika kolesi? Niemal podejrzanie idealna synergia, czy przepychanki o honorowe miejsce przy stole?

Czemu nie jest tak, że można pomieścić całe dobro w jednym wyborze? Nie pytam, co wybierzecie. Powiedzmy to sobie już po.

Nie powstrzymam się tylko przed ujawnieniem opinii mojego bystrego kolegi: Polacy zagłosują na Kaczyńskiego, bo polubili tę wojnę na górze. - Będą bezpiecznie dokładać rządzącym i pilnować spełnienia złożonych przez Komorowskiego obietnic. Sytuacja komfortowa dla narodu. Nie dość, że ciekawie, to jeszcze korzystnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Czemu marszałek nie chwalił się córkami?
http://www.pardon.pl/artykul/11840/bronek_pokazuje_corke_pomoze_mu_zdobyc_glosy_zobacz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teoria mniejszego zła ma kilka słanych punktów. Nie podpisuję się pod nią. Lepiej mówmy o większym dobru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem nastrój, ale nie podzielam opinii. Kampanie wyborcze w Polsce zawsze opierały się na pustych obietnicach. Działo się to nawet wówczas, gdy z "Ameryką" miały niewiele wspólnego. Rzecz nie w trendzie, ale w samym społeczeństwie, które przyzwyczaiło się na tyle do tego bełkotu, że reaguje anemicznie. Jedyny w III RP przypadek czerwonej kartki to wyrzucenie przez społeczeństwo z życia politycznego Samoobrony i LPR (przy wielkim wsparciu Jarosława Kaczyńskiego, za co mu dziękuję). Mi się marzy społeczeństwo, które tymi czerwonymi kartkami będzie obdarzać częściej. Nasza scena ukształtowała się tak, że politycy po przegranej przegrupowują siły i udają, że tworzą nową jakość. I w tym cały szkopuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcinie, chyba nie do końca masz rację przywołując opinie kolegi. Zgadzam się co do opinii wyboru pomiędzy jednym a drugim złem. Nie mam zamiaru określać, które jest lepsze. Niemniej jednak, już na horyzoncie są wybory samorządowe, za chwile parlamentarne i to gwarantuje weryfikację tzw. nieprawomyślności, działań wbrew woli ogółu. Problem jednak w tym, że wola ogółu nie jest do końca znana. Zacietrzewienie jednych, pyszałkowatość drugich i vice versa są porażające. Dla mnie tu tkwi problem i brak real politic, jak niektórzy- nie wiem tylko po co- określają codzienną powinność "wybrańców narodu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyżby Kazcyński miał zwyciężyć. Najnowszy sondaż. Panie Mateuszu wrzuciłem go.

http://wybory.wp.pl/kat,1025923,title,Zaskakujacy-sondaz-Jaroslaw-Kaczynski-gora,wid,12435186,wiadomosc.html?ticaid=1a725&_ticrsn=5

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jedni przez grzech się wznoszą, inni przez cnotę upadają". William Shakespeare
"Wady i zalety - to często jedno i to samo. Tylko z różnych punktów widzenia". Władysław Grzeszczyk
"Nie ma żadnej dla ciebie nadziei, jeżeli jesteś ślepy na to światło, które nie wynika z samych rzeczy, lecz z sensu rzeczy". Antoine de Saint-Exupéry

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.