Facebook Google+ Twitter

Dylemat świętego Piotra

Do bram nieba dotarło dwóch podstarzałych panów. Niższy i grubszy, rozpychając się łokciami zakołatał - znów udało mu się być pierwszym.

Święty Piotr przyjrzał im się uważnie i powiedział, że może dopuścić przed oblicze Pana tylko jednego z nich. Decyzję podejmie po wysłuchaniu tego, co każdy z nich powie o sobie. Nakazał zacząć temu po lewicy. Niższy i grubszy poczerwieniał, bo przecież to on stukał, wyprzedził tego wyższego i chudszego, a teraz ma odpowiadać jako drugi. Nie odezwał się, ale uznał to za ogromną niesprawiedliwość, wręcz niegodziwość świętego Piotra i profanację swojej osoby.

Zaczął więc ten po lewicy:
Święty Piotrze, zaskoczony jestem, że tu się znalazłem, bo nigdy nie wierzyłem ani w Boga ani w niebo. Sam nie wierzyłem, ale wiary żadnej też nigdy nie zwalczałem. Uważałem, że każdy ma prawo wierzyć w to co chce, nawet w słońce czy księżyc, lub nie wierzyć w nic. Liczył się dla mnie człowiek, jego dobroć, życzliwość dla innych, honor, pracowitość, rzetelność i uczciwość. Miałem wielu przyjaciół i znajomych. Nie przeszkadzał mi ani kolor ich skóry, ani narodowość, nie było ważne pochodzenie czy poziom wykształcenia, a jeden był nawet księdzem.

Raz zdarzyło mi się ukraść, ale nie po to, żeby się wzbogacić. Wracałem ze szkoły i przyczepił się do mnie trochę młodszy chłopiec. Szedł za mną z gwizdkiem i gwizdał, co strasznie mnie wkurzało. Więc zabrałem mu ten gwizdek, a jak nie widział, to wyrzuciłem do kosza na śmieci. Jako młody chłopak lubiłem dziewczyny, było ich dużo, oj dużo. Wszystkie mnie zostawiały, bo byłem albo za sztywny, albo się uczyłem, pracowałem i miałem dla nich za mało wolnego czasu. Na koniec jednak znalazła się jedna taka, która wytrzymała ze mną do końca życia, choć i ją wkurzałem.

W dobrej wierze popełniłem grzech śmiertelny, bo podjąłem pracę w Służbie Bezpieczeństwa, chcąc w swojej naiwności pracować dla ludzi i rozwoju ojczyzny jako dobra wspólnego. Nigdy nikogo nie dręczyłem ani nie naruszyłem jego godności czy nietykalności cielesnej, ani nie zamykałem w więzieniu za to, że umiał myśleć inaczej niż ja. Wszelka agresja i chęć dominacji nad innymi była mi obca. W ludziach szukałem przyjaciół, a nie wrogów, starałem się być wszystkim pomocny, bo uważałem, że każdy ma jedno życie, więc powinien je przeżyć jak najlepiej może, a uczucie zawiści zawsze mi było obce.

Czasem bywało, że ludzie sprawiali mi przykrość - było mi wtedy smutno, ale nigdy się nie mściłem. W młodości lubiłem wypić alkohol, bo robiło się po nim luźno i wesoło, ale nie miałem na to czasu, a szkoda, bo na pewno wypiłbym go więcej. Jak już miałem czas, to zabrakło zdrowia.

Nie miałem oszczędności, bo uczciwie płaciłem podatki i inne opłaty z mym życiem związane, a resztę przeżarłem i wydałem na leki, a że przy tym nie kradłem, to i odłożyć nie było z czego. Wreszcie znaleźli się tacy, którzy nazwali mnie katem narodu, stwierdzili, że mam dochodu pięć razy więcej niż rzeczywiście miałem, a nie należy mi się nawet figa z makiem. Kiedy już nie mogłem podjąć pracy, to zabrali mi tę uczciwie wypracowaną rencinę. Nie było już na leki, jeść niemalże przestałem, na koniec musiałem wyprowadzić się z mieszkania do ziemianki w lesie, a że zrobiło się bardzo zimno, to i nagle się tu znalazłem.

Święty Piotr zwrócił się teraz do drugiego przybysza, żeby powiedział coś o swoim życiu.

Zaczął więc ten po prawicy:
Protestuję przeciwko takiemu traktowaniu i złożę skargę do Szefa, bo to jest nękanie! Co tu jeszcze mam mówić, skoro wiadomo, że esbeka do nieba i tak nie wpuścisz, więc zostaję tylko ja! Byłem tu pierwszy, a musiałem czekać, aż się ta kanalia wygada. Ja nigdy nie stałem tam, gdzie stało ZOMO! Jestem stary, ale jary i nikt mi nie podskoczy.

Całe życie chodziłem na Msze święte, gdzie demonstracyjnie pokazywałem swoją wiarę w Boga. Co, może tego nie zauważyliście? A jak ktoś chce mieć inną wiarę niż katolicka, to znaczy nie jest Polakiem, a jak w nic nie wierzy to jest komunistą! Polacy mają białą skórę. Porządek na świecie musi być - czarni do Afryki, żółci do Azji, czerwoni do Ameryki, Żydzi do komina i niech nikt takich bzdur nie opowiada, że Jezus był Żydem! Zawsze kochałem ludzi, ale jedynie tych, którzy byli zgodni ze mną, albo kadzili mi w inny sposób. Jak nie, to znaczyło, że był głupi.

Głupi też są potrzebni na świecie, bo zawsze ich można postraszyć to Unią Europejska, a jak już przestało chwytać, to biedą związaną z wprowadzeniem euro. Łykną wszystko. Głupi na ogół są biedni, a dla takich mamy z bratem tylko jedną radę: spieprzaj dziadu! Nie kochałem kobiet, no może tylko swoją matkę - wolałem kota - znacznie mniej kosztowny w utrzymaniu, a i gada nie za wiele.

Nie znosiłem ludzi agresywnych w stosunku do mnie, czy chcących mnie zdominować. Agresji i chęci dominacji nade mną objawiających się wszelką krytyką mojej osoby zawsze umiałem skutecznie się przeciwstawić. Przekonał się o tym i rolnik i nauczyciel, a nawet trzeci bliźniak. Kto nie ze mną to przeciw mnie! Ten tu obok chwalił się, że ukradł gwizdek! To widać, jaki to głupek, żeby gwizdek gwizdnąć i wstydzić się potem za taką marną rzecz?!

Podatki płacił - też mi coś - jakby mu się tego więcej nazbierało, to sąd trochę by mu kazał zwrócić, a resztę by się umorzyło. A tak to potem chodzi i narzeka, że biedny. Koledzy jego teczkę mi założyli. Myślą, że jak więksi to mi podskoczą - mogą przeskoczyć, ale podskakiwał nikt bezkarnie mi nie będzie. Tacy cwani, to trzeba im emerytury było pozabierać - skończą jak ten tutaj. I jeszcze takie coś ośmiela się pchać do nieba. Wstyd! No to wpuść mnie już do nieba święty Piotrze, bo od tej gadki to mi w ustach zaschło.

Święty Piotr już podjął decyzję. Uchylił bramy niebios i jednego z nich wpuścił. Czy zgadniecie, którego?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Dobry, dowcipny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiadomo, że na pewno nie tego z prawej strony!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nachalna manipulacja. Przykro mi patrzeć, jak W24 stacza się przepuszczając takie teksty.
I wiecie co? Nie mam ochoty więcej takich rzeczy oglądać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Redaktorzy moderujący teksty Pana Bogusława dają sie wpuszczać już od dłuższego czasu. Widocznie odpowiada im poziom i styl literacki autora. Wygląda na to, że Pan Bogusław wyraźnie się rozkręca... Może od razu zasponsorujcie mu wydanie tomu opowiadań?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem tak, panie Bogusławie. Nie mam zamiaru kwestionować Pańskiego prawa do wypowiedzi, to zdobycz najmniej badziewiastego ustroju znanego ludzkości, czyli demokracji właśnie.
Ale Pańskie teksty, no cóż, grzeszą nachalnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
A niby dlaczego, panie Bogusławie? Czy uważa Pan, że bramy niebios mają być zamknięte dla moderatorujących pańskie teksty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Agnieszką...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wpuszczony został Redaktor moderujący ten tekst, moim zdaniem. I niech tam siedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ef..tak..to byłby najlepszy wybór..a tych jeszcze zostawil na trochę by się zastanowili

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja myślę, że wpuścił trzecią osobę, która stała za tymi dwoma i patrzyła z politowaniem, jak jeden się próbuje wybielić co nieco, a drugi się jednak przejaskrawia co nieco.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.