Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180741 miejsce

Dylemat tłumacza: dla jednych nuda, dla innych seks

Kilka lat temu znany polski dziennikarz radiowy proponował, by przyznać „Oskara” temu, kto tytuł „Dirty Dancing” przetłumaczył jako „Wirujący seks”. Ciekawe jaką nagrodę zaproponowałby tłumaczowi filmu „Nuda v Brne”.

Do intrygującego zdarzenia doszło podczas wprowadzania na polski rynek filmu w reżyserii Vladimira Moravia ”Nuda w Brnie” – bo tak brzmiałoby dosłowne tłumaczenie tytułu. Otóż polski tłumacz, z sobie tylko znanych powodów, zmienił ową „nudę" na „seks”. Czy zabieg to czysto marketingowy? Wiadomo seks na ekranie ma zdecydowanie większą moc przyciągania niż „wiejąca” z niego nuda. Czy może dystrybutor posługując się słowem-kluczem chciał wywołać sztucznie sensację? A może powód tkwi znacznie głębiej, tam gdzie jedni widzą proste, życiowe - przez co nudne, sprawy, Polacy doszukują się podtekstów i drugiego dna, a tłumacz jako baczny obserwator naszej rzeczywistości skrzętnie wykorzystuje to zapotrzebowanie i fabrykując tytuł podsyca te pragnienia.


  Film opowiada o zdradach, problemach z tożsamością seksualną, aktem inicjacji, mniejszymi lub większymi stopniami dewiacji. Bohaterowie opowiadają o seksie, przechwalają się swoimi osiągnięciami w tej materii. Ale znacznie częstej cierpią na jego brak. Wydarzenia te, niewątpliwie ważne dla bohaterów filmu, reżyser traktuje z przymrużeniem oka. Dla niego są pospolite, powtarzalne, może i nudne? Bo choć zdarzyło się tak wiele – mąż po kilkunastu latach małżeństwa zdradził żonę, młodzi zakochani przeżyli swoja pierwszą wspólna noc, dwóch kolegów wyznało sobie miłość – to jednak niewiele się zdarzyło. Jak co dzień.


Skoro – jak twierdzą bohaterowie filmu – każdej nocy w Brnie ma miejsce 150 tys. stosunków, to co znaczy kolejne, choćby najbardziej namiętne zbliżenie? Dla bezpośrednio niezaangażowanych niewiele. Pamiętając ponadto, że dziś wszystko jest podszyte seksualnością: reklamy, programy rozrywkowe, nawet polityka, to czy tłumacz mógł sądzić, że Polaków zwabi „seks”? Nie sądzę, przecież i nam nic co ludzkie nie może być obce.


 

  Przyjmuje się że tytuł ma oddawać istotę dzieła, spajać je w całość, czasem przewrotnie puentować. Chociaż bohaterowie o seksie nieustannie rozprawiają, to jednak nie jest on głównym tematem filmu. Nie jest nim też nuda. A film już z pewnością nudny nie jest. Lekkie podejście do tematu, dowcipnie, acz z dużą dozą sympatii przedstawienie bohaterów, pozwoliło ukazać powszechne problemy w sposób nietypowy, interesujący – z pewnością nie nudny. A tematem filmu są tutaj samotność, niezrozumienie, miłość.


    Dlaczego więc tytuł „Nuda w Brnie”? Może reżyser chciał nam coś zasugerować? Może jednak te powszechne, nudne sprawy nie powinny być zbyt lekko traktowane, nie powinniśmy bez refleksji nad nimi przechodzić do porządku dziennego? A przewrotnie nadany tytuł miał nam to uświadomić. Skoro tak, to jest one niewątpliwie ważny dla odbioru działa Moravia i nie powinno się zmieniać go, chyba - że tłumacz miał nam coś innego, równie ważnego, do zasugerowania. Tylko co?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale Wasze przykłady tytułowych absurdów tylko potwierdzają tezę, że prawo autorskie jest tu jakoś omijane. Dawniej na to byśmy nie zwracali uwagi, ponieważ dopiero teraz zastanawiamy się w aspekcie zamieszczania utworow na W24 i dlatego, że profesorowie zrobili nam mały wykład w lwestii uczciwości i wrażliwości na sprawy. A jeśli już uwrażliwili, to teraz pytamy (a daniej byśmy nie pytali) - dlaczego ktoś każe nam przestrzegać etyki i prawa, a ktoś inny permanentnie łamie dobre obyczaje? Wszak wiernośc tłumaczenia, w tym tytulu, jest obowiązującym nakazem, czyż nie? Żeby się nie okazało, że tylko my przestrzegamy prawa na 100% a inni jak Bóg da... Jak politycy, co każą nam przestrzegać prawa podatkowego, a sami przewalają do siebie miliony wykorzystując luki tego prawa. Być może, że te dziwne tłumaczenia są wpisane w umowę, ale jak to wpływa na osoby zmuszane do ścisłego trzymania się pautorskiego? Bo my nie napiszemy aneksu i musimy, a oni napiszą i muszą? Przecież pa ma obowiązywać z urzędu, zatem jego przestrzeganie jest ważniejsze niż dogadywanki dwóch stron dystrybucji filmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szklana pułapka / Die Hard. Bez komentarza. Można wymieniać w nieskończoność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A zatem - nasz specjalista, który będzie odpowiadał na pytania i wyjaśniał, że wszyscy powinniśmy postępować etycznie, niech ustosunkuje się do mojego zarzutu - czy można tłumacza pozwać do sądu za zniekształcenie tekstu, zwł. tytułu? A Redakcja odpowie na pytanie - czy mogę napisać tu artykuł w formie pozwu do sądu przeciwko tłumaczowi i dystrybutorowi filmu?
Więcej - ktoś pisał, że nie trzeba wnioskować prywatnie, bo prokutarura powinna z urzędu zająć się sprawą. No to czekamy na zajecie się sprawa z urzędu, choć można podpowiedzieć, aby prokurator nie udawał za miesiąc, że nie zna sprawy.... Byłaby to precedensowa sprawa - naruszenie praw autorskich oryginału. To jakby ktoś pozmieniał kolory Mony Lizy i twierdziłby, że to oryginalny obraz. Byłoby naruszenie prawa autorskich?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mówi się, że przeklad jest jak kobieta: jeśli wierny - nie jest piękny, jeśli piękny - na pewno nie wierny:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

No nie - patrzę na plakat i widzę... sex zamiast seks. A jak jest po polsku? Wirujący sex czy seks? Skandal także z ortografią. Co na to ustawa o j. polskim i Rada J. Polskiego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre pytanie - dlaczego zamiast *nuda* dano *seks*? To może od razu specowi od praw autorskich damy pytanie - czy tłumacz ze względów komercyjnych, religinych, politycznych itp. może bezsensownie zmienić tytuł dzieła? Na mój prosty rozum - nie, ale jestem prostym inżynierem, którego parokrotnie pouczano, że słabo coś interpretuję prawo autorskie...
No to czekam na stanowisko speca, a uprzednio może ktoś z tutejszej śmietanki intelektualnej coś ma do powiedzenia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.