Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Dylematy blogowe, czyli konkurs za pasem

Pozycja materiału w rankingach:

18838 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 31pkt

Oceń:

Dylematy blogowe, czyli konkurs za pasem


Blog blogiem pogania i bloga goni, a ja po przeczytaniu kilku, czuję się jak wyprana w pralce. Dlaczego unikam blogów? Na które blogi głosować? Co różni blogera od dziennikarza obywatelskiego?

banner Złoś bloga / Fot. www.wiadomości24.plWszyscy będziemy jedną wielką kapitułą. Każdy internauta będzie członkiem jury. Listy kandydatów niebawem zostaną opublikowane. Zabierzemy się za czytanie i wybieranie. Jak wybrać blog do głosowania? Pięć kategorii blogów da nam 15 nagrodzonych blogerów. Dziennikarza wybieramy jednego, nagrodzonych będzie trzech. Jak na razie zgłoszonych blogerów jest tylko o 20 proc. więcej niż dziennikarzy, a zatem zdecydowanie większe szanse na nagrodę mają blogi niż artykuły. I to mnie bardzo boli.

Wydaje mi się, że trudna do uchwycenia jest istotna różnica między blogiem a artykułem. Pisanie artykułu, prawie każdego na każdy temat i w każdej formie, zezwala autorowi na pewną "literacką swobodę", co rozumiem tak, że mogę posłużyć się fikcyjnym obiektem lub postacią, którym wolno mi podkolorować związane z nimi emocje i dramatyzm sytuacji. Jednakże zawsze powinien być rzetelny. Natomiast między blogiem i jego autorem trzeba postawić znak równości, jednak rzetelny być nie musi. Tymczasem, to blog korzysta z przywileju aż pięciu kategorii, a artykuł nie.

Niestety, od chwili gdy odkryłam cudze blogi, moje pisanie zdecydowanie ucierpiało, ale... może to i lepiej. Mimo wszystko, postanowiłam blogów unikać. Problem w tym, że nie jest to takie proste, konkurs się zbliża i nie sposób nie zagłosować. Chyba nie znam nikogo z internautów, kto by nie zetknął się z jakimś blogiem. Swego czasu w doorg.info napisałam:

Dlaczego unikam blogów

Stale ktoś poleca mi coś ciekawego do poczytania, oczywiście w jakimś nadzwyczajnym blogu. Trafiam też na blogi cytowane w artykułach. Słowem, blog blogiem pogania i bloga goni, a ja po przeczytaniu kilku, czuję się jak wyprana w pralce. Prawdopodobnie zbytnio identyfikuję się z autorem bloga.

Po pierwsze, stwierdzam, że ten blog jest znakomity i nic lepiej, ani więcej już nie napiszę.
Po drugie, jeśli temat mnie interesuje, to bloger niejako mi właśnie go "skradł" i rozpracował, a mnie pozostało tylko wrażenie, że już wszystko o wszystkim zostało napisane, a ja znów się spóźniłam.

Po trzecie, blogi o charakterze wynurzeń osobistych dobijają mnie kompletnie. Czuję się jakbym jako ktoś obcy czytała cudzy pamiętnik, a to rzecz dla mnie nie do pomyślenia, jak i to, by ktoś czytał mój. To jakbym zaglądała w cudzą duszę i sumienie, we frustracje, zachwyty, wrażenia troski i smutki. Rozważania niektórych blogerów są dla mnie jakby ekshibicjonizmem własnej duszy. Mam różne manie, ale na "blogomanię" się chyba złapać nie dam.

To chyba Big Brother zmienił nasz styl życia

Rozumiem, że każdy lubi po opowiadać o znajomych i wydarzeniach, czy podzielić się "gonitwą swoich myśli", ale nie mogę pojąć, jak znany polityk, były premier może się ośmieszać, opisując w blogu, szczegółowo i obrazowo, swoją "nadzwyczajnie wielką" miłość?

Dlaczego nie piszesz bloga?

- Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałowała tego, czego nie zrobiłaś, niż tego, co zrobiłaś. A zatem odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj - oberwałam reprymendę parafrazą Marka Twaina.

Postaram się nie zapomnieć powyższej rady i nie wpaść w blogomanię, którą ośmielę się nazwać "blogoterapią" a tej, jak na razie, nie potrzebuję. Nie, nie jestem przeciwnikiem ani wrogiem blogów, mam kilka ulubionych, toteż z niecierpliwością czekam na publikacje list zgłoszeń. Ktoś przecież czeka na mój oddany głos.

BARBARA Romer Kukulska OFFline profil autora

Autor: BARBARA Romer Kukulska

Napisz do autora

Artykuły (116) Galerie (36) Średnia ocen (4.26)

Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria

O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.

Ostatnie artykuły autora:

Zobacz inne materiały


Komentarze: 64

Sortuj komentarze:

Rafał Gdak 19.01.2010 17:53

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 14

Rzeczywiście Basiu jakaś część publikowanych na w24 artykułów, czy galerii bardziej pasowałoby do formuły bloga niż serwisu dziennikarskiego. Sam kiedyś próbowałem tworzyć bloga, jednak jego formuła była w gruncie rzeczy publicystyczna, a nie osobista stąd przeniosłem się tutaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wolski 19.01.2010 17:45

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 22

Mnie np. dziwi, dlaczego nie można się zgłosić jednocześnie na blogera i dziennikarza roku?

A już co do tekstu: oczywiście zależy jaki blog. Opis życia osobistego przez polityka to moim zdaniem właśnie pamiętnik, a nie blog. Co innego jeżeli chodzi o jakieś konkretne blogi, gdzie jest informacja, pasja, profesjonalizm etc. Np. http://ktbffh.blox.pl/html

Co do nierówności pomiędzy liczbą nagrodzonych blogów, a dziennikarzy obywatelskich, to myślę, że jednak przydałoby się zwiększyć liczbę nagrodzonych dziennikarzy (co nie oznacza wcale zmniejszenia nagrodzonych blogów).

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 19.01.2010 15:03

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 22

Tomku, jak zatem ująę być różnicę między blogerem a dziennikarzem?
Chciałam postawić takie pytanie, bo prywatnie powiem Ci na lewe ucho, że wydaje mi się, iż blogerowi, w przeciwieństwie do dziennikarza, uchodzi pisanie wszystkiego co mu do głowy przyjdzie, mówiąc ładnie i bez urazy. Zatem , może uda nam się zdefiniować te dwie osoby.
dla mnie dziennikarz to przede wszystkim przedmiot artykułu, a w blogu ważniejszy jest podmiot tekstu, czyli bloger jego wyobraźnia i percepcja.
Liczby nagrodzonych blogerów i dziennikarzy są niewspółmierne do liczby zgłoszeń .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Kowalski 19.01.2010 14:22

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 21

"Wydaje mi się, że trudna do uchwycenia jest istotna różnica między blogiem a artykułem. Pisanie artykułu, prawie każdego na każdy temat i w każdej formie, zezwala autorowi na pewną "literacką swobodę", co rozumiem tak, że mogę posłużyć się fikcyjnym obiektem lub postacią, którym wolno mi podkolorować związane z nimi emocje i dramatyzm sytuacji. Jednakże zawsze powinien być rzetelny."

Oj, Barbaro, nie mogę się z Tobą zgodzić. Między ostatnim zdaniem a poprzednimi widzę sprzeczność. Dla mnie rzetelność w dziennikarstwie polega - tak bardzo jak tylko dziennikarz potrafi - na trzymaniu się prawdy, czyli rzeczowym odzwierciedleniu faktów. Stąd też w dziennikarstwie dla żadnych fikcyjnych postaci ani rzekomych emocji miejsca nie widzę. Nie darmo radzi się nawet dziennikarzom, by zamiast pisać o kimś, że np. "był wściekły", pisać raczej o dostrzegalnych objawach: "raz po raz uderzał pięścią w stół".

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.