Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41309 miejsce

Dylematy Jana, czyli obcy wśród Kaszubów

"Piękniejsza od Polski, jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem". Donald Tusk.

Miasto męczy, miasto przytłacza, dzieci chorują, sąsiedzi balangują ... mam dość - pomyślał Jan.
Poważna rozmowa z rodziną doprowadziła do podjęcia decyzji - przenosimy się na wieś! Wybór był oczywisty, na Kaszuby. Przyroda piękna, ludzie tu życzliwi, pracowici, uczciwi, bogobojni i patriotyczni.
Kaszubska wieś Piaski w gminie Żukowo zauroczyła rodzinę.Kaszubskie jezioro / Fot. Stefania Najsarek

Urząd


Transakcję kupna przeprowadzono pomyślnie, decyzja o warunkach zabudowy wydana, ale nieoczekiwanie pojawiły się trudności - brak planu przestrzennego zagospodarowania. Pozbawiało to Jana możliwości zamieszkania z powodu braku wytyczonych dróg dojazdowych. Pragmatyczny Jan udał się do burmistrza, który podczas rozmowy nie dał mu nadziei na naprawienie zaniedbań Urzędu Miasta w ciągu najbliższych lat. Po kilku dniach, w poufnej rozmowie powtórzono mu komentarz włodarza, "jak tak kupił, to niech sobie radzi".
Mit o życzliwości został mocno nadwątlony.

Pewnego dnia planując zagospodarowanie otoczenia domu spostrzegł, że jego działka, od strony sąsiadującego z nim gospodarstwa, dziwnie zmniejszyła się. Dociekliwy Jan odkrył, że pracowity gospodarz nocą poprzesuwał geodezyjne kamienie graniczne, powiększając swoje hektary o kilkadziesiąt mkw. Jako człowiek godny i pogodny pretensji o to nie wnosił. Mit o uczciwości prysł.

Szkoła


Początek roku szkolnego przyniósł mu nowe niespodzianki. Córkom, rozentuzjazmowanym spotkaniem w nowej szkole z nieznanymi im nauczycielami i koleżankami, postanowił towarzyszyć. Odczytując na drzwiach tabliczki z oznaczeniem klas podprowadził do odpowiednich sal. Otworzywszy drzwi do jednej z nich wycofał się w przekonaniu, że omyłkowo wszedł do kaplicy. Jednak za następnymi drzwiami zobaczył identyczny wystrój. Ściany klas lekcyjnych ozdobione obficie dewocjonaliami i cytatami z literatury sakralnej zrobiły na nim niecodzienne wrażenie. Pogłębiła je jeszcze niedzielna wizyta w kościele, kiedy w trakcie nabożeństwa w rozdającym komunikanty rozpoznał ...burmistrza.
Pobożność to nie mit - zauważył.Urząd Miasta / Fot. Stefania Najsarek

Społeczeństwo


Jako człowiek aktywny, wiedzą i doświadczeniem pragnął wspomóc miejscową społeczność. Uczestnicząc w sesjach rady, spotkaniach mieszkańców poznał ich potrzeby i bolączki. Z kontaktów tych wyniósł też przekonanie, że największym autorytetem cieszy się tu Zrzeszenie Kaszubsko - Pomorskie i kościół i ich dyktatowi ludzie się podporządkowują. Jan oceniając politykę obu instytucji jako wsteczną, utrzymującą społeczeństwo w zatęchłym tradycjonalizmie, w desperacji począł pisać o nich krytycznie, wytykając błędy i zaniechania. Przemyślenia te jednak nie przebijały się do opinii publicznej. Prasa lokalna, a zwłaszcza znany tu krzewiciel tradycji kaszubskich redagujący jeden z tytułów, do publikacji nie dopuszczał.
Po wysłuchaniu życzliwej rady "daj spokój, jeszcze ci chałupę spalą", Jan zaniechał tej formy wyrazu.
Czy bogobojni? - teraz zwątpił.

Polityka


W miarę poznawania środowiska, niepokój Jana narastał. Zaznajomiony już z wieloma mieszkańcami, bywał świadkiem rozmów nie przeznaczonych dla jego uszu. Np. nie należy zawierać małżeństw z obcymi, ale w kręgu kaszubskich znajomych, albo Kaszubi muszą ze wszystkich sił dążyć do uzyskania statusu narodu i autonomii, itp.

Zaintrygowany, począł wertować prasę, przeglądać internet, aby sprawdzić wiarygodność tych opinii. Na stronach internetowych znalazł potwierdzenie. M.in. szokującą wypowiedź Donalda Tuska, który tak mówi o sobie: Jak wyzwolić się ze stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odetniemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski, jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.*Premier Donald Tusk / Fot. Centrum Informacyjne Rządu

Na II Kongresie Kaszubskim w Gdańsku, w dniu 13 czerwca 1992 roku, obecny premier, wówczas wiceprzewodniczący Zarządu Głównego Zrzeszenie Kaszubsko - Pomorskiego wygłosił przemówienie pt. "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne", w którym przedstawił program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać

nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko i pieniądz.

** Idea wciąż aktualna. Kontynuuje ją kierownictwo ZK-P. W wywiadzie udzielonym dla "Nowego Państwa", dzisiejszy jego przewodniczący, Artur Jabłoński potwierdza te dążenia. *** Nawet zaszczyca członkostwem ZK-P rodowitych Niemców, obywateli tamtego państwa.
Czy to patriotyzm?!

Zabawy (przed)wyborcze


Wzbogacony o tę wiedzę Jan, jął analizować zasłyszane opinie i kojarzyć fakty. Zrozumiał, dlaczego w wyniku wyborów do samorządów i parlamentu dostają się tylko osoby o kaszubskim rodowodzie.

Skonstatował, że dalekosiężnej polityce ZK-P sprzyja działający tu prosty mechanizm. Kościół wskazuje kandydatów polecanych przez ZK-P, którzy po uzyskaniu mandatu będą gotowi działać w jego interesie (sic!).
Dzisiejszy burmistrz sprzeniewierzył się swojemu kontrkandydatowi w poprzednich wyborach, obiecując za wsparcie jego elektoratu stanowisko zastępcy. Tylko, że wobec obcych deklaracje nie zobowiązują.
Podeptawszy przyrzeczenie, kilka miesięcy czekał na młodego, bez doświadczenia zawodowego poetę, nb. skoligaconego ze znaną w Polsce osobistością, kiedy potrzebny był kompetentny menadżer, jakim był kontrkandydat. Decyzja zaowocowała rozkwitem tradycji kaszubskich, ale sprawy rozwoju gospodarczego gminy położyła na całą kadencję.

Kontrola przeprowadzona przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Gdańsku postawiła burmistrzowi zarzut niegospodarności, jednak nie wpłynęło to na jego reelekcję, bowiem do momentu wyborów, protokół ukrywał nawet przed członkami rady miejskiej.
Ta swoista "spółdzielnia" działa nadal i wygląda na to, że kolejne wybory nie przyniosą jakościowych zmian w
zarządzaniu gminą.

Reasumując, należy dać pod rozwagę: Polacy nie powinni trwać w grzechu naiwności łykając piękne słówka o miłości i patriotyzmie obozu władzy. Dążenia separatystyczne z jakimi mamy do czynienia na Śląsku Opolskim, mogą wybuchnąć na Pomorzu. Bagatelizowanie, czy ukrywanie tego problemu nie służy interesom Polski. Warto o tym pamiętać!

*http://hometown.aol.de/w290650/071019ZnakTUSK.htm
**http://the-real-mustrum.blogspot.com/2007/10/premier-ciamciaramcia.html
***http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaszubi

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Nie chcę tego tematu rozwijać, ale już mnie głowa rozbolała. Stefanio, nie wyjaśniłaś tutaj trzeciej siły, tej istotnej. jak to się do kupy złoży, jest jak w "Trójkącie Bermudzkim".

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.naszekaszuby.pl/modules/artykuly/article.php?articleid=169 do pełnego tekstu przedmiotowego referatu. Niewątpliwie Tusk dość nachalnie namawiał do głosowania na jego partię, ale kaszubskim wojsku tam mowy nie ma...

"Kaszëbë" - Panie Janie - Derdowski by tak nie napisał - odmieniec tak :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przypomina to V kolumnę organizacje dywersyjną z 1939r. Ogólnie to kameleony tylko lepiej zmieniają kolory.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)

Dziękuję za podlinkowanie tego artykułu pod jednym z moich artykułów.

Zdecydowanie zgadzam się z tym, iż nie powinniśmy trwać w naiwności. Nie powinniśmy bagatelizować ani ukrywać zagrożenia separatyzmem. Niech Polacy się dowiedzą!

PS Czy Tusk naprawdę napisał to co tu jest napisane? Jestem w szoku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biję się w piersi. Zwracam honor. Nie wiem jak długo nie będę mógł spojrzeć w lustro. Ale przede wszystkim przepraszam wszystkich z tutejszego "Środowiska". Przyznam się jeszcze - choć zimny pot ze mnie bije, muszę to jednak wyznać. Ja wszystkich z W24 posądzałem, że najchętniej obwiniają Prezydenta L. Kaczyńskiego za wszystko zło, jakie w Polsce się pleni i kwitnie. A tu się okazało, że co niektórzy potrafią odkryć kocyk okrywający polityka opcji rządzącej i upuścić spod niego trochę smrodku. Zawiodłem się pozytywnie - aż dziw. Co za ewenement.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.04.2009 08:40

Jeżeli coś szokuje - to nasza niemoc i głupota, że powierzyliśmy włodarzenie Polską ludziom takim jak Tusk Donald, ludziom którzy tak się o naszej Ojczyźnie wypowiadają, jak wyżej czytam::"Co pozostanie z polskości, gdy odetniemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność."
Jasne - gdy rządzić chce ktoś taki i - udaje mu się to!
Nic może dziwnego, że chcą zaorać IPN z powodu zatrudnienia kserokopiarza.
link
Autorce plus, nam - nie!
____________mkd

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ochraniarz ze mnie byłby pewnie marny więc się z tą propozycją nie wychylam, ale plusa stawiam bez obaw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja dowiedziałam się ciekawych rzeczy , o których nie miałam bladego pojęcia, Coć dzwoniło. Zatem dziękuje +. Nie wszystko zrozumiałam , ale to już nie jest winą autorki lecz mojego braku wiedzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drodzy Koledzy, zbudowana jestem Waszą gotowością! - dziękuję!
Jest mi naprawdę miło, że w razie czego, nie zostanę sama na "placu boju".
Myślę, że jako zodiakalny Baran dam sobie radę. :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucynko, Jan nie ma tak sympatycznych doświadczeń w kontaktach z Kaszubami.
Opisane zdarzenia dotknęły go osobiście. Dokumentacja istnieje. :)
Jest aktywnym członkiem tutejszej społeczności, poznał wiele poważanych tu osób i ich opinie w sprawach o których pisałam. Wskazał mi materiały skąd czerpałam dane do artykułu. Równocześnie nie zaprzecza, że zna rodziny w których takie tendencje są krytykowane.
Jednak przyznasz, że oddziaływanie ZK-P i kościoła, jest tu szczególnie silne; a jakie są dążenia ... to zajrzyj do linków jakie podałam pod tekstem. Jego obawy wydają się uprawnione.
Tym bardziej, że nikt z inaczej myślących nie śmie wychylić się, z lęku o utratę swojej pracy, czy kogoś z rodziny, o uczące się dzieci, słowem o ostracyzm.
Trzeba o tym mówić, żeby zapobiec próbom realizacji tych niebezpiecznych koncepcji.
Serdecznie pozdrawiam . :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.