Bramkarze, na których stawia Franciszek Smuda nie grają regularnie w swoich klubach. Na dwa lata przed Euro 2012 taka sytuacja nie musi spędzać snu z powiek selekcjonerowi, ale warto zastanowić się nad tym problemem.
Większość trenerów rozpoczyna budowę zespołu od defensywy, bowiem jest to formacja będąca szkieletem drużyny. - To jest najbezpieczniejszy sposób tworzenia zespołu - uważa Jerzy Engel, były selekcjoner. Smuda właśnie ze szkieletem kadry ma kłopot, bowiem reprezentacyjni golkiperzy nie występują regularnie w swoich klubach. Zobacz także:
Artykuły
(77)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.53)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: POLSKA
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 30.07.2010 14:48
Czyżby mit o polskiej szkole bramkarzy upadł? No chyba, że Boruc, Kuszczak i Fabian się pozbierają, Załuska będzie regularnie bronił i Szczęsny dostanie więcej szans gry. Póki co chyba najpewniejszą pozycję ma Tytoń:)
Andrzej Gołota napisał wiersz dla Wisławy Szymborskiej
(odsłon: +934)